☰ menu

Nie tylko koc i kanapki. Co warto zabrać na rodzinny piknik z dziećmi?

Nie tylko koc i kanapki. Co warto zabrać na rodzinny piknik z dziećmi?
📖 Czyta się średnio w 5 min. 🕑
Rodzinny piknik jest jedną z najprostszych i jednocześnie najbardziej niedocenianych form wspólnego spędzania czasu. Nie wymaga dużych nakładów finansowych, wielotygodniowych przygotowań ani dalekich podróży. Wystarczy kawałek trawy, trochę jedzenia i kilka godzin wolnego czasu. A jednak właśnie takie zwyczajne dni często zostają w pamięci dzieci na dłużej niż najbardziej starannie zaplanowane atrakcje.

Dzieci bardzo rzadko wspominają po latach, jakie przekąski rodzice spakowali do koszyka albo jaki kolor miał koc. Znacznie częściej pamiętają wspólne bieganie po łące, grę w badmintona z tatą, budowanie szałasu z gałęzi, obserwowanie mrówek przez lupę czy śmiech podczas rodzinnych wygłupów. Piknik daje coś, czego często brakuje nam w codziennym życiu – czas bez pośpiechu, bez obowiązków i bez konieczności realizowania kolejnych punktów planu dnia.

Warto jednak dobrze się do niego przygotować. Nie po to, żeby wszystko było idealne, ale żeby uniknąć sytuacji, gdy po godzinie okazuje się, że nie mamy czym wytrzeć rąk, dziecko nie ma czapki, a słońce świeci prosto w oczy wszystkim uczestnikom wyprawy.

Dobre miejsce to połowa sukcesu

Zanim zaczniemy pakowanie, warto zastanowić się nad miejscem pikniku. Piękna polana na zdjęciach nie zawsze okazuje się najlepszym wyborem dla rodziny z dziećmi. Dobrze sprawdzić wcześniej, czy w pobliżu znajdują się toalety, kosze na śmieci, miejsce do schowania się przed słońcem oraz przestrzeń do biegania i zabawy.

Warto również pomyśleć o wygodzie najmłodszych dzieci oraz starszych członków rodziny. Kilkugodzinne siedzenie na ziemi nie dla każdego będzie komfortowe. Czasem lepiej wybrać miejsce z ławkami, stołami piknikowymi albo możliwością rozłożenia dodatkowych krzesełek turystycznych.

Jeżeli planujemy dłuższy pobyt na świeżym powietrzu, świetnym pomysłem może być zabranie lekkiego namiotu plażowego lub półnamiotu samorozkładającego się. Coraz więcej rodzin korzysta z takich rozwiązań nie tylko na plaży. Daje on cień podczas upałów, pozwala odpocząć młodszym dzieciom, może służyć jako miejsce do przewinięcia niemowlęcia albo schronienie dla psa. Przydaje się także wtedy, gdy pogoda nagle się zmienia i pojawia się krótki letni deszcz. Nie zastąpi oczywiście solidnego schronienia, ale pozwala przeczekać kilka minut i nie kończyć od razu całego pikniku.

O czym najłatwiej zapomnieć?

Większość rodzin pamięta o jedzeniu i napojach. Problemy zaczynają się zwykle później.

Kanapka spada na koszulkę, dziecko przewraca się podczas biegu, nagle pojawiają się komary albo okazuje się, że nie ma gdzie umyć rąk po jedzeniu. Dlatego warto spakować kilka rzeczy, które nie zajmują dużo miejsca, a potrafią uratować cały dzień.

Przydatne mogą być:

  • chusteczki mokre,
  • papierowe ręczniki,
  • worki na śmieci,
  • dodatkowa butelka wody do mycia rąk,
  • krem z filtrem UV,
  • środek przeciw komarom i kleszczom,
  • mała apteczka z plastrami,
  • czapki przeciwsłoneczne,
  • cienka bluza lub lekka kurtka,
  • zapasowe ubranie dla młodszych dzieci.

To właśnie te drobiazgi najczęściej okazują się potrzebne wtedy, gdy jesteśmy daleko od domu.

Wykorzystaj przestrzeń do zabaw, na które zwykle nie ma miejsca

Jedną z największych zalet pikniku jest przestrzeń. Szczególnie doceniają ją rodziny mieszkające w blokach lub niewielkich mieszkaniach. Na co dzień trudno rozłożyć kręgle w salonie, puszczać latawiec między blokami czy rozegrać rodzinny turniej badmintona.

Właśnie dlatego warto potraktować piknik jako okazję do aktywności, które wymagają większego terenu i angażują całą rodzinę. Nie chodzi o organizowanie zawodów sportowych. Wystarczy kilka prostych rzeczy, które zachęcą wszystkich do ruchu.

Świetnie sprawdzają się:

  • badminton,
  • kręgle ogrodowe,
  • ringo,
  • bule,
  • skakanki,
  • latawiec,
  • rakietki do odbijania piłeczki,
  • zestawy do rzucania do celu.

To aktywności, które nie wymagają szczególnych umiejętności, a pozwalają spędzić czas razem. Bardzo często okazuje się, że największą frajdę mają nie dzieci, ale rodzice, którzy przypominają sobie zabawy ze swojego dzieciństwa.

Nie wszystko trzeba kupować

Choć zabranie kilku gier czy sprzętu sportowego jest świetnym pomysłem, warto pamiętać, że dzieci często najlepiej bawią się tym, co znajdą wokół siebie.

Patyki mogą zamienić się w materiał do budowy szałasu. Kamienie w elementy rodzinnej gry. Szyszki i liście stają się kolekcją przyrodniczych skarbów. Łąka może zamienić się w teren poszukiwań owadów, a zwykły spacer w wyprawę odkrywców.

Dobrym pomysłem jest zabranie kilku prostych akcesoriów:

  • lupy,
  • niewielkiej lornetki,
  • pojemnika na znalezione skarby,
  • atlasu roślin lub owadów,
  • kartek i kredek.

Takie przedmioty pomagają dzieciom spojrzeć na otoczenie z większą ciekawością. Bardzo często zajmują je na dłużej niż kolejna nowa zabawka.

Jedzenie powinno ułatwiać odpoczynek, a nie go komplikować

Piknik nie jest konkursem kulinarnym. Najlepiej sprawdzają się produkty, które można łatwo podzielić i zjeść bez skomplikowanych przygotowań.

Pokrojone owoce, warzywa, kanapki, wrapy, muffinki wytrawne, sery czy drobne przekąski zwykle sprawdzają się znacznie lepiej niż dania wymagające krojenia i serwowania na miejscu.

Warto również pamiętać o odpowiedniej ilości napojów. Podczas zabawy na świeżym powietrzu dzieci często piją więcej niż zwykle, szczególnie w ciepłe dni.

Najważniejsza rzecz nie zmieści się do koszyka piknikowego

Przygotowując piknik, łatwo skupić się na liście rzeczy do zabrania. Koc, jedzenie, krem z filtrem, gry, ubrania na zmianę. Wszystko to jest potrzebne, ale nie najważniejsze.

To, co dzieci zapamiętują najdłużej, nie znajduje się w żadnej torbie. Zostają z nimi wspólne doświadczenia. Gra w badmintona z rodzicami. Budowanie schronienia z gałęzi. Obserwowanie biedronki przez lupę. Wspólne jedzenie truskawek na kocu. Śmiech podczas przewracania kręgli albo próba puszczania latawca, który uparcie nie chce wzbić się w powietrze.

Właśnie dlatego rodzinne pikniki są tak wartościowe. Nie wymagają wielkich pieniędzy ani spektakularnych atrakcji. Dają natomiast coś, czego dzieci potrzebują najbardziej – uwagę, obecność i wspólnie spędzony czas. A to są rzeczy, których nie zastąpi żadna zabawka i których nie da się kupić w sklepie.

 

Exit mobile version