Im bardziej próbujesz wygrać walkę o telefon, tym łatwiej możesz przegrać coś znacznie ważniejszego – wzajemne zaufanie.
– Kończę.
Większość rodziców nastolatków zna to zdanie aż za dobrze.
Mija pięć minut. Potem kolejne dziesięć. Na prośbę o odłożenie telefonu pojawia się westchnienie, przewrócenie oczami albo pytanie:
– Dlaczego akurat teraz?
W takich chwilach łatwo uwierzyć, że problemem jest telefon.
A jednak w wielu rodzinach ekran nie jest przyczyną, lecz odsłania to, co od dawna domaga się uwagi: potrzebę autonomii i emocje nastolatka.
Spróbujmy na chwilę odwrócić perspektywę.
Wyobraź sobie, że ktoś codziennie decyduje za Ciebie, kiedy masz odłożyć książkę, zakończyć rozmowę z przyjacielem albo wyłączyć film, który właśnie oglądasz.
Powiedzmy, że robi to z troski. Czy nie pojawiłby się w Tobie opór?
To nie brak zrozumienia intencji budzi sprzeciw. Sprzeciw pojawia się tam, gdzie znika poczucie wpływu.
Właśnie w taki sposób wielu nastolatków odbiera rozmowy o telefonie. Nie walczą wyłącznie o media społecznościowe. Walczą o poczucie, że ich zdanie również się liczy.
Bezpłatny ebook PDF
Plan na pierwszy tydzień bez awantur o telefon
7 dni, 7 kroków. Bez zabierania telefonu, bez wykładów. Z szacunkiem — do dziecka i do siebie.
Pobierz bezpłatnie →Nastolatek nie potrzebuje mniej wolności. Potrzebuje więcej odpowiedzialności.
Dorastanie polega na stopniowym uczeniu się samodzielności. Media społecznościowe stały się dziś częścią tego procesu. To tam młodzi ludzie rozmawiają z przyjaciółmi, budują swoją tożsamość, szukają akceptacji i próbują odnaleźć swoje miejsce w grupie.
To nie znaczy, że media społecznościowe nie niosą zagrożeń. Niosą – a naszym zadaniem jest je dostrzegać i o nich rozmawiać. Ale jeśli całą rozmowę z nastolatkiem sprowadzamy do stwierdzenia:
„Znów cały dzień siedzisz w telefonie.”
to możemy łatwo stracić z oczu to, co najważniejsze: jak pomóc dziecku nauczyć się korzystać z wolności tak, by nie musiało być stale kontrolowane.
Kontrola daje chwilowy spokój. Relacja daje wpływ.
Można odebrać telefon. Można wyłączyć Wi-Fi. Można zainstalować kolejną aplikację kontrolującą. Często — szczególnie u młodszych dzieci — to bardzo potrzebne. Ale z każdym rokiem rośnie ryzyko, że dziecko, a szczególnie nastolatek, nauczy się obchodzić wszelkie zabezpieczenia.
Za kilka lat nie będziesz już decydować, ile czasu Twoje dziecko spędza w internecie.
Pozostanie tylko to, czego się dzięki Tobie nauczyło.
Nie zaczynaj od zasad. Zacznij od ciekawości.
Zamiast pytać: Ile dzisiaj znowu siedziałeś na TikToku?
spróbuj zapytać: Co najbardziej lubisz na TikToku, Instagramie czy Snapie? Co Cię najbardziej wciąga? Co Cię w nich męczy?
To nie może być przesłuchanie, ale początek rozmowy. A człowiek, który czuje się wysłuchany, znacznie łatwiej jest gotowy wysłuchać drugiej strony.
Potem opowiedz o swoich obawach.
Nie strasz. Nie wygłaszaj wykładu. Powiedz po prostu:
„Martwię się, że kiedy zasypiasz z telefonem, następnego dnia trudno Ci się skupić. Chciałbym, żebyśmy wspólnie znaleźli rozwiązanie, które będzie dobre przede wszystkim dla Ciebie.”
Taka propozycja nie odbiera wolności, ale zaprasza do wspólnego szukania odpowiedzi.
Nie ustalaj zasad dla dziecka. Ustalcie zasady dla Waszej rodziny.
To drobna różnica w słowach, ale ogromna dla Waszej relacji. Usiądźcie razem i odpowiedzcie (i Ty, i Twoje dziecko) na trzy pytania:
- Co w mediach społecznościowych jest dla Ciebie naprawdę wartościowe/ ważne?
- Po czym poznajemy, że wirtualnego życia zaczyna być za dużo?
- Jakie zasady będą uczciwe dla wszystkich domowników?
Granice, które narzucamy z góry nastolatkom, rodzą bunt. Granice, które młode cżłowiek współtworzy, mają szansę stać się jego własnym wyborem.
Najtrudniejsza zasada dotyczy rodziców.
Nie ma nic bardziej nieskutecznego niż prośba: „Odłóż telefon.”…wypowiedziana przez rodzica, który sam nie odrywa wzroku od ekranu. Dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację. Dlatego warto zapytać również siebie:
Czy w naszym domu telefon jest narzędziem?
Czy może powoli staje się najważniejszym domownikiem?
Może warto wspólnie umówić się, że:
- podczas posiłków telefony odkładamy wszyscy,
- godzinę przed snem nikt nie korzysta z mediów społecznościowych,
- raz w tygodniu organizujemy wieczór bez ekranów.
Takie zasady przestają być karą. Stają się sposobem dbania o relacje.
Kiedy pojawia się konflikt…
…zastanów się „Czego moje dziecko uczy się w tej sytuacji o rozwiązywaniu konfliktów?” Nastolatek zapamięta nie tylko to, jakie były zasady. Zapamięta również sposób, w jaki o nich rozmawialiście.
Jeśli trudno Ci rozmawiać z nastolatkiem, a Wasza relacja jest dla Ciebie ważna, możesz zacząć od pobrania darmowego ebooka dla rodziców – zawiera prosty plan na pierwszy tydzień:
Bezpłatny ebook PDF
Plan na pierwszy tydzień bez awantur o telefon
7 dni, 7 kroków. Bez zabierania telefonu, bez wykładów. Z szacunkiem — do dziecka i do siebie.
Pobierz bezpłatnie →Najważniejsza zasada
Nie wychowujemy dzieci po to, żeby były posłuszne. Wychowujemy je po to, żeby pewnego dnia potrafiły podejmować dobre decyzje także wtedy, gdy nie będzie nas obok.
Pewnego dnia nikt nie będzie już kontrolował telefonu Twojego dziecka. Nie będzie aplikacji monitorujących. Nie będzie limitów. Będzie tylko jego własny wybór. Wszystko, co robicie dzisiaj, ma przygotować je właśnie do tej chwili – żeby potrafiło wybierać mądrze także wtedy, gdy nikt nie będzie patrzył.
