Rodzinny wyjazd na narty do Szwajcarii. Na turystów czeka ponad dwa i pół tysiąca apartamentów

Rodzinny wyjazd na narty do Szwajcarii. Na turystów czeka ponad dwa i pół tysiąca apartamentów

Chociaż o tegorocznej zimie możemy powiedzieć, że jest wyjątkowo szczodra w śnieg, to niestety okazji do poszusowania na nartach musimy szukać poza granicami Polski. W tym roku bardzo popularnym kierunkiem na rodzinne wyjazdy jest Szwajcaria.

Do Szwajcarii na narty z dziećmi – czy to dobry pomysł?

Szwajcaria rzadko jest wymieniana jednym tchem obok Włoch, Hiszpanii Turcji, regionów znanych z dobrze przygotowanych stoków i familijnej atmosfery. Trudno zgadnąć, dlaczego tak się dzieje, bo to właśnie Szwajcarzy przywiązują bardzo dużą wagę do tego, by każdy, niezależnie od wieku, mógł bezpiecznie i z przyjemnością poruszać się po trasach narciarskich. Z myślą o najmłodszych przygotowano szerokie i łagodne stoki, przedszkola i szkółki narciarskie dla najmłodszych, którzy dopiero uczą się jazdy na nartach. A na dzieci, które nie mają chęci lub odwagi, by spróbować narciarstwa, czekają fenomenalne trasy do zjeżdżania na sankach. Tej przyjemności nie oprze się żadne dziecko, a i niejeden dorosły z chęcią przypomni sobie beztroskie lata dzieciństwa spędzane na ośnieżonych górkach za domem.

Zimowy urlop w Szwajcarii – gdzie zamieszkać?

Urlop w Szwajcarii to nie tylko pobyt na stoku. To także konieczność zorganizowania sobie noclegu i wyżywienia. Niestety od 18 stycznia restauracje w Szwajcarii są zamknięte. Na jak długo? Nie wiadomo, trzeba śledzić komunikaty. Także większość sklepów pozostaje zamknięta. Podobnie jak w Polsce, czynne są te, które zabezpieczają podstawowe potrzeby ludności, między innymi sklepy spożywcze i apteki. I to jest dobra wiadomość, bo gwarantuje możliwość zorganizowania posiłków.

W dobie pandemii najlepiej zamieszkać w komfortowym apartamencie ze wszystkimi wygodami, między innymi kompleksowo wyposażoną kuchnią. Co prawda żadna pani domu nie marzy o tym, by na urlopie gotować, ale czasy są trudne i warto iść na kompromis, przygotowując posiłki z dostępnych w sklepach produktów. Wilk będzie syty i owca cała, a przy okazji dzieci nie będą marudzić, że restauracyjne jedzenie im nie smakuje. Oczywiście nie namawiamy nikogo do smażenia kotletów schabowych i zawijania zrazów, tydzień urlopu można śmiało przeżyć przygotowując dania kuchni śródziemnomorskiej, która uważana jest za niezwykle prostą, a jednocześnie najzdrowszą na świecie.

Oferta ponad 2500 apartamentów położonych w pobliżu stoków narciarskich dostępna jest na stronie: https://www.interhome.pl/szwajcaria.

Narty w Szwajcarii – atrakcyjne regiony na rodzinny pobyt

Arosa – idylliczna miejscowość wypoczynkowa i uzdrowiskowa, przyjmująca turystów cały rok. Leży w kantonie Gryzonia we Wschodniej części Szwajcarii na wysokości 1775 metrów. Oferuje 225 km tras narciarskich i kolej linową, a także rozbudowaną infrastrukturę dla najmłodszych.

Laax – kolejna miejscowość położona w kantonie Gryzonia. 235 km tras narciarskich usytuowanych na stu kilometrach kwadratowych czyni Laax największym ośrodkiem sportów zimowych w Szwajcarii, nie tylko narciarstwa. Same trasy są bardzo zróżnicowane, od łatwych, do bardzo trudnych, dla najlepszych narciarzy. Tym samym Laax jawi się jako doskonały ośrodek dla rodzin, tu każdy jej członek znajdzie na stoku idealne miejsce dla siebie.

Davos – nadal pozostajemy w kantonie Gryzonia. Davos to bardzo modny ośrodek, nie tylko narciarski, znany choćby z licznych konferencji Światowych Forów Gospodarczych.

Zimą do Davos zjeżdżają turyści z całej Europy i nie tylko. To miejscowość, która wie, jak zadbać, by narciarze dobrze się bawili. 58 wyciągów, 300 km tras zjazdowych i 75 do szusowania na popularnych biegówkach, to zaledwie ułamek tego, co można znaleźć w Davos zimą. Z punktu widzenia polskiego turysty istotne jest, że Davos leży stosunkowo blisko naszego kraju. Podróż samochodem z Warszawy do Davos powinna trwać około 14 godzin.

Grindelwald – przenosimy się do kantonu Berno. Okolice Grindelwaldu znane są z corocznych zawodów Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim i sam ten fakt jest chyba najlepszą rekomendacją dla regionu. Dla narciarzy dostępnych jest 160 km tras i 30 wyciągów. Saneczkarze mają swoje szlaki na osiemdziesięciu kilometrach. To klimatyczne i nieduże miasto gwarantuje komfortowy rodzinny wypoczynek

Bettmeralp – miejscowość w kantonie Valais w bezpośrednim sąsiedztwie lodowca Aletsch, przyjazna rodzinom z dziećmi to tego stopnia, że niektóre trasy zostały dostosowane do prowadzenia na nich wózków dziecięcych. 35 wyciągów narciarskich i szkółka dla początkujących narciarzy na pewno przyciągną turystów. Warto wspomnieć o szlaku do Riederalp, który jest oświetlony także nocą. To gratka dla tych, którzy nie chcą opuszczać stoku wraz z promieniami zachodzącego słońca.

Szwajcaria bez kwarantanny?

Światowa pandemia koronawirusa mocno ograniczyła możliwość swobodnego przemieszczania się. Wiele krajów wprowadziło obowiązkową kwarantannę po przekroczeniu granicy. Wymagany jest też negatywny test na koronawirusa zrobiony nie wcześniej niż 72 godziny przed przekroczeniem granicy.

Na tym tle Szwajcaria wydaje się dość liberalnym krajem. Kwarantannie obowiązkowo muszą poddać się wyłącznie osoby, które w ciągu ostatnich dziesięciu dni przed przekroczeniem granicy ze Szwajcarią przebywały w jednym z tzw. krajów wysokiego ryzyka, na którą wpisano tylko 14 państw i nie ma na niej Polski. W praktyce oznacza to, że jeśli pojedziemy do Szwajcarii własnym autem, będziemy przestrzegać obowiązujących na miejscu obostrzeń (nie różnią się zasadniczo od tych, które znamy z Polski, między innymi trzeba nosić maseczkę w przestrzeni publicznej), nie musimy obawiać się kwarantanny.

Ponieważ sytuacja związana z pandemią jest dość dynamiczna, warto przed wyjazdem regularnie odwiedzać stronę Szwajcarskiej Organizacji Turystycznej: https://www.myswitzerland.com/pl/

 

Materiał promocyjny
Zapisz się na cotygodniowy newsletter z wydarzeniami w Twoim mieście i odbierz eBook za darmo!

wybierz eBook dla siebie
ZOBACZ TAKŻE:nartypolecamywyjazdy