Tonący statek – zabawa dla dzieci

Zabawa w przekazywanie ryzyka na pewno zaangażuje małych odkrywców – w końcu nikt nie chce, żeby statek zatonął podczas jego warty!

Dużą miskę napełniamy w połowie wodą, wkładamy do niej plastikową miseczkę albo kubeczek po jogurcie. To nasz statek. Maluchowi wręczamy konewkę i polecamy nalać do niego odrobinę wody, uważając, żeby statek nie zatonął. Gotowe? Konewka wędruje do kolejnego uczestnika zabawy. Oczywiście przegrywa ten, za którego sprawą statek pogrąży się w odmętach. Jeśli grupa jest duża – sprawca zatonięcia odpada z gry i napełnia konewkę. Jeśli dzieci jest niewiele – żeby pozostać w grze, powinno zaśpiewać wierszyk, piosenkę, albo zrobić kilka pajacyków.

Ćwiczenie rozwija koordynację wzrokowo-ruchową, kształci precyzję ruchów, angażuje uwagę i zmysł dzieci – żadne nie chce być ostatnim i przechylić szalę porażki!

Przy okazji możemy porozmawiać o tym, dlaczego statek tonie, czym jest ciężar i wyporność. Słowem – wprowadzić kilka przydatnych zasad fizyki.