Urodziny

Praca nadesłana na konkurs "Magiczny dzień z życia trzynastolatki". Autorka: Karolina Pudełko lat 13 z miejscowości Łobez.

"Urodziny"

Urodziny. To słowo kojarzy się większości moich rówieśników zdecydowanie przyjemnie – przyjęcie, prezenty  - ogólnie miło i ciekawie. Ja niestety mam odmienne poglądy. Cóż, widocznie taki już mój los. Zabawa urodzinowa to dla mnie czas stracony – co jest fajnego w takich rodzinnych imprezach?

Młodsi kuzyni panoszący się w moim pokoju, kuzynki, oglądające moje kosmetyki „Bo im się nudzi”, ciocie i wujkowie z nieśmiertelnym „Ale ty urosłaś”, które muszę znosić z cukierkowym uśmiechem... I dlatego w tym roku się zbuntowałam – zdecydowałam, że coś takiego odbędzie się po moim trupie. Niestety, nie udało mi się – ciocia Klementyna już w przeddzień tego koszmaru przyniosła „pyszny torcik truskawkowy”. To miłe, biorąc pod uwagę, że mam uczulenie na te owoce. Nastawiłam się psychicznie na dzień potwornych męk (w postaci mlecznej czekolady w kieszeni dżinsów) i ruszyłam do przedpokoju. Na twarz przykleiłam uśmiech numer dziesięć –  ten w stylu „Aż mnie radość rozpiera!” i zaczęłam witać gości. Od wujka Leopolda dostałam różową bluzkę z napisem „Cat” popatrzyłam na nią z ukrytym niesmakiem – różowy kolor jest najobrzydliwszym na świecie. Wtem usłyszałam:

- Nareszcie pozbyłem się tej bluzki... Anusia nie chciała jej nosić. Taka okazja, taka okazja.  

Na początku stanęłam, jakby poraził mnie piorun.  

- Mówił... Coś wujek? - zapytałam zdziwiona.

- Nie – odrzekł równie zdziwiony, chociaż zauważyłam na jego twarzy zmieszanie. Odrzuciłam paskudztwo na półkę i znów wróciłam do boju. Wzruszyłam ramionami.

Kolejna była ciocia Jadzia – ta z kolei z uśmiechem wręczyła mi notes w kwiatki. Kurczę, znów to samo – pomyślałam, gdy usłyszałam:

- Ten notes tyle przeleżał na strychu.... Może Karolince się przyda?

- Ciociu, co ciocia mówiła?

- Ależ nic, dziecko... (Nienawidzę, gdy ktoś mówi do mnie dziecko! No więc trzeba się odegrać.)

- Och, jaki piękny zeszyt! A gdzie go ciocia kupiła? - zapytałam z niewinnym uśmiechem.

I aż mimowolnie złapałam się za głowę – usłyszałam dwa głosy! Zupełnie do siebie podobne!

- Och, Karolina to było tak daw.... To znaczy, nie pamiętam gdzie go kupiłam... Pewnie w jakimś centrum handlowym!

- Czy to dziecko umie czytać w myślach? - ponaglał drugi. A ja znów poczułam się jak sparaliżowana. Ciotka odkryła to, czego ja nie mogłam zrozumieć. Nagle uderzyła mnie myśl – potrafię czytać w myślach? Czyżby to był jakiś dziwny prezent?  

- Nienawidzę niespodzianek – powiedziałam dosyć głośno. Byłam wściekła – jak prezent, to chociaż przemyślany. Nagle usłyszałam huk. Z półki spadł wazon. Jedna z pamiątek po babci!

- To z pewnością przeciąg – pomyślałam, chociaż sama nie byłam przekonana do swoich słów. Może kiedyś. Teraz już nie.

Podeszłam do cioci Ali - uh, w ręce trzyma coś różowego. Z u śmiechem wcisnęła mi w rękę torebkę różowych landrynek.  

- Nie wiedziałam co ci kupić – powiedziała.

Natomiast w tle usłyszałam:

- Po co będę wydawać pieniądze skoro mogę jej dać cukierki z Bożego Narodzenia...

- SŁUCHAM? - aż krzyknęłam w duchu. - Och, żeby ten wypchany gołąbek wydrapał Ci oczy – aż sapnęłam z oburzenia. - Cukierki sprzed roku!

Po chwili ciocia zbierała się z podłogi – na jej głowie leżał wypchany gołąb i  chociaż nic jej nie wydłubał, zapewne odrobinę ją przestraszył. Tak samo jak mnie – a więc mogę też poruszać wszystkim bez dotykania? - No to robi się ciekawie.  

Usiadłam do stołu – zaraz będę zdmuchiwać świeczki. I tutaj pozwoliłam sobie na małą zabawę... Z uśmiechem powiedziałam:

Kiedy ja będę zdmuchiwać świeczki, każdego proszę o pomyślenie życzenia. A nuż się spełni?

I zewsząd usłyszałam...

Ach, te nowe tipsy... Najnowszy samochód...  Nauczyć się gotować...

A teraz proszę o zamknięcie oczu – kawałki tortu pofrunęły na talerze.  

Po męczącym dniu położyłam się spać – to miłe, że moi kuzyni uważają, że jestem ładna. Szkoda, że mi tego nie powiedzą... A może to i dobrze?  Byłam potwornie zmęczona.

Teraz najchętniej wyłożyłabym się na piasku na bezludnej wyspie – pomyślałam.

I... poczułam, że jest mi gorąco! Tego już za wiele – potrafię przenosić się w czasie? Albo... Podróżować w marzeniach! Ale... Może sprawdzę to jutro... Znów leżałam w swoim łóżku – mimo, że dzień był niby zwykły, tak naprawdę był inny. Bo mimo nietrafionych prezentów stwierdziłam, że moja rodzina jest najlepsza na świecie.

 

KONIEC

 

REDAKCJA:

Karolina autorka opowiadania otrzymuje w nagrode książkę Wydawnictwa Videograf II "Laura i tajemnica Aventerry".  

 

Gratulujemy wyobrażni i namawiamy do dalszego pisania!!! Brawo!

 
Pomóż się nam rozwijać. Podziel się tym artykułem na Facebooku:
zostaw komentarz
Twoje imię lub nick
CAPTCHA Image Przeładuj
Przepisz kod z obrazka
Twój komentarz Wyślij komentarz
komentarze
Brak komentarzy
W każdy czwartek wysyłamy najświeższe wiadomości
o imprezach dla dzieci, pomysłach na zabawy i konkursach
z atrakcyjnymi nagrodami. Wśród czytelników losujemy bezpłatne zaproszenia! Zapisz się - to nic nie kosztuje!
wybierz region: 
wpisz email:
akceptuję politykę prywatności
zobacz, jak wygląda newsletter

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

zapisz się na newsletter


Konkursy
Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów

Co prawda wakacje tuż tuż, ale wielu rodziców już dziś z niepokojem oczekuje wrześniowego debiutu swoich dzieci w szkolnych ławach. Zapraszamy do udziału w konkursie Miasta Dzieci i Wydawnictwa Debit. Nagrodami są tym razem lekkie, humorystyczne historyjki przedstawiają szkolne realia, widziane oczyma rezolutnej małej dziewczynki i jej przyjaciół z Ia.

Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World

Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy′s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!

wszystkie
Czytelnia
Zabawy z dziećmi na dworze

Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.

Wiosenne kolorowanki dla dzieci

Jeśli szukacie wiosennych kolorowanek dla dzieci. Zapraszamy do nas. Wiosna to czas porządków, ożywienia, prac w ogródku. Nie zawsze mamy czas by aktywnie zająć się dziećmi. Kolorowanki dla dzieci to chwila dla rodziców, by spokojnie zająć się swoimi potrzebami, obowiązkami czy przyjemnościami, jak każdy człowiek i rodzic musi od czasu do czasu odpocząć.



Zakupy
dodaj produkt
Złota rybka dla Twojego dziecka! Zobacz!
Rośnie z dzieckiem, od 6 m-ca do 10 lat
cena: 240 zł 298 zł
Trzeci T-shirt za złotówkę! Który wybierzesz?
 
KALENDARZ WYDARZEŃ
Pn Wt śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
PORADY PSYCHOLOGA
Masz problem z dzieckiem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie
Gie�da mamy
REZERWACJA staniczek kolor ecri 85 D rozm 85 d, obwod pod biustem 35x2 plus 4,5 cm mozna poluzowac, ozdobne ramiaczka, na drutach, bardzo...
REZERW srtaniczek bardzo duzy na obfity biust , w pelni zakrywa piers, bardzo dobrze dopasowany, stan db+
 
sieciaki
RSS RSS wydarzenia Wrocław , RSS RSS konkursy Wrocław , RSS RSS polecamy