Daj mamo gwiazdkę z nieba
Myślę, iż z marzeniami to jest trochę tak jak z modą. Upływa wiele z nich w raz z mijającym czasem, ale niektóre pozostają na zawsze i są nadal bardzo ważne.
Marzenia mojej córeczki.
Ola ma 3 latka jest bardzo wesołą i samodzielną dziewczynką, lubi śpiewać, przebierać się w moje ciuszki, często wyciąga kolorowe szale z szafy i tańczy z nimi jak baletnica z szarfą, wołając "Ola tańczy"- chyba zostanie małą tancereczką. Wiem, że z biegiem czasu i rozwojem, zaczyna poznawać wszystko coraz lepiej a jej marzenia stają się bogatsze i różnorodniejsze. Wchodząc w otaczający ją świat poznaje piękną i bogatą krainę swojej wyobraźni w której wszystko jest możliwe. Ola nie potrafi odróżnić świata realnego od fikcji, więc jej marzenia są mało realne ale wyobraźnia dziecka potrafi uczynić cuda. Kiedy wyciąga rączkę i woła "daj mamo gwiazdkę z nieba" zamykamy razem oczy i udajemy że lecimy wysoko, wysoko do nieba po wymarzoną gwiazdkę. Kiedy razem śpiewamy to moja córka mówi, że chce zostać piosenkarką, gdy widzi reklamę z ładną lalką czy misiem woła "mamo kupisz, kiedy tuli swoją przytulankę albo wozi zabawki w wózeczku marzy by zostać małą mamusią. W ten sposób rozwija swoją wyobraźnię i po części spełnia swoje marzenia rodem z baśni i bajek. Nie wiem kim będzie w przyszłości i jakie marzenia będą dla niej najważniejsze bo do marzeń kilkulatka na temat dalekiej przyszłości trudno się przywiązywać.
Marzenia mojego synka
Myślę, iż marzenia dzieci nie są takie proste, jak mogło by się wydawać nam dorosłym. Wcześniej uważałam że mój maluch marzy głównie o zabawkach, ubraniach. Ale odkryłam że jego pragnienia są tak samo skomplikowane, jak dorosłego. A może nawet bardziej, bo nie zawsze potrafi je do końca sprecyzować, nie jest pewny swoich decyzji, ponieważ uczy się dopiero je podejmować, a czasem nie może nawet ocenić, czy jego marzenie się ziści. Kiedy pani w przedszkolu zapytała się dzieci - "Kim chcą zostać jak dorosną".
Wielu z nich wymieniało zawody: lekarza, nauczyciela, aktora, sportowca, a mój Kamil powiedział że chce zostać "łowcą węży, podróżować po świecie, poznawać piękną przyrodę i łapać krokodyle". Kiedy pani -powiedziała mi o tym, byłam bardzo zaskoczona nie myślałam że mój synek chce zostać drugim Stawem Erwinem. Choć z zapartym tchem ogląda jego filmy i uwielbia książki przyrodnicze to nie spodziewałam się iż swoją przyszłość chce związać z życiem tajemniczego przyrodnika. Mój mąż któregoś dnia powiedział
-"Synku zostaniesz lekarzem a Ola będzie prawnikiem (oczywiście to raczej my chętnie obralibyśmy taka przyszłość dla nich). Odpowiedź na to pytanie już teraz nas nie zaskoczyła
-"Tato przecież wiesz że ja będę łowcą węży"
I najwspanialsze jest to, że dziecięce marzenia takie bogate, kolorowe i pełne wiary, że "na pewno kiedyś się uda". My jako rodzice możemy wiarę i nadzieję w dzieciach podtrzymywać: czasami spełniając jego pragnienia, a innym razem jedynie pomagając mu w tym. Bo aby powstały rzeczy wielkie, muszą najpierw powstać małe marzenia o nich.
Na Dzień Dziecka oraz inne okazje kupujemy synkowi, książki przyrodnicze, encyklopedie o zwierzętach, gumowe zwierzaczki czyli to co pomoże mu dalej rozwijać swój świat. Wiem jednak, że marzenia moich dzieci nie zawsze muszą być takie same jak nasze. Dlatego razem z mężem przyzwyczajamy się do tego, abyśmy w przyszłości mogli łatwiej zaakceptować ich własny pomysł na życie.
Pozwólmy zatem dzieciom marzyć.
Iza Wójcik Łódź
Dzieci Pani Izy otrzymują od nas książki "Bajki dla Idy" Mikołaja Łozińskiego Wydawnictwo ZNAK oraz "Tajemnicze przygody Meli" Macieja Orłosia Wydawnictwo ZNAK
Polecamy również Marzenia Mai i Kuby oraz Dobrej zabawy!
Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!
Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.
Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie




RSS wydarzenia cała Polska