powrót
Dla rodzicow Konkursy literackie Zakończenie Konkursu Niezwykły Świat Mojego Dziecka

Zakończenie Konkursu ”Niezwykły Świat Mojego Dziecka”

„Mama:  Narysuj mnie, tak bym chciała, żebyś mnie narysował

Gabryś:  Nie, nie umiem. Dzieckiem jestem, nie mężczyzną! Nie umiem narysować ciebie. Kocham tylko.” (Gabryś Groniowski, lat 4).  

„Ja mam lepiej, bo jestem chłopcem. Nie rodzę dzieci i nie jadę do szpitala wyjąć dziecko. Ja mam luzik, po prostu luzik.” (Adaś Marciniak, lat 4)

 

„Bóg nie mieszka w niebie, tylko jest blisko nas. Może teraz siedzi obok mnie w aucie?”  (Zuzia Wierzchołowska, lat 6)

 

30 września zakończył się konkurs Niezwykły Świat Mojego Dziecka zorganizowany przez agencję Media Info Public Relations.  

 

Celem Konkursu było zwrócenie uwagi na postrzeganie naszego otoczenia przez dziecko, na jego niezwykłość i magię, na trafność w ujmowaniu wielu rzeczy, i często na mądrość płynącą z wielu takich spostrzeżeń.  Konkurs skierowany był zarówno do rodziców dzieci w wieku przedszkolnym, jak i wszystkich osób, które mają kontakt z dziećmi tej grupy wiekowej, poczucie humoru i ciekawe spostrzeżenia na temat psychiki dziecka i jego patrzenia na świat!

 

W ramach Konkursu przesłano bardzo wiele niezwykłych prac, których formy były niekonwencjonalne i zróżnicowane – opisy ze zdjęciami, mini-eseje ilustrowane pracami dzieci, własnoręcznie wykonane prace plastyczne, wiersze, opowiadania, historyjki, napisane zarówno przez rodziców, jak i same dzieci.  

 

Z uwagi na to, iż każda z nadesłanych prac była wyjątkowa, organizatorzy postanowili nagrodzić wszystkich biorących udział w Konkursie. Specjalne wyróżnienia otrzymali:

Gabryś i Leokadia Groniowscy, Agata Pawłowska, Bogusława Czyrska z Przedszkola Samorządowego nr 77 w Białymstoku, Ela i Magda Śmietana, Gabrysia Kowalska, Małgosia Pawlak, Ehrenek Becker, Adaś Sałata, Marysia Pawelczak, Iza i Marcin Lewandowscy, Bartek Kaczmarek, Jolanta Zygmunt z Przedszkola Publicznego im. Kubusia Puchatka w Sarnowie, Ivo i Miłosz Silva, Zosia Sabik, Mania Barylska, Łukasz i Grześ Pancer, Maciek Sawicz, Kajtek i Filip Larwa, Kinga Dudko oraz Małgorzata Piotrowicz.  

 

Nagrodami w Konkursie są książki dla dzieci ufundowane przez Partnerów Konkursu: Wydawnictwa Wilga, Bellona, WSIP, Skrzat, Nasza Księgarnia, BIS, Mamika, Papilon, Media Rodzina, REA, Liwona, Wydawnictwo Pierwsze, Aksjomat,  Polską Sekcję IBBY oraz bilety ufundowane przez Teatr Guliwer.  Patronem medialnym Konkursu było Polskie Radio Pr 1, Trójka, Zwierciadło, www.miastodzieci.pl oraz dwutygodnik Miś.

 

Wybrane prace znajdą się w książce Tao Dziecka, która ukaże się na początku przyszłego roku.  

 

 

Więcej informacji udziela:

 

Anna Perlińska

Media Info Public Relations

Tel. (695) 591 180

 

 

 

Wybrane prace wyróżnione w Konkursie:

 

„ - Wiesz mamo, ja się niczego nie boję!

- Niczego? Nawet lwa?

- No pewnie, że się nie boję lwa!

- A pająków?

- Pająków też się nie boję!

- A krokodyli?

- Też nie!

- Ho, ho! To ty naprawdę niczego się nie boisz!

- No, przecież mówilem ci! Ja się niczego nie boję! Tylko ludzi...”

Kuba Tadla lat 4

 

„ - W każdym z nas jest dusza, to nasz duch. Jak umieramy, to dusza uwalnia się z ciała i frunie do nieba, między gwiazdy. Dużo duchów jest na cmentarzach. Tam sobie chodzą, bo tam jest dużo zmarłych. Potem dusza zamieszka w jakimś zwierzątku i znowu żyje na ziemi. Człowiek czasem umiera we śnie, a czasem słucha muzyki i umiera. Jak ona przestaje grać, to on już nie żyje. Ale najgorszy, to jest szkorbut.– myślałem na głos - Piraci mieli szkorbut.”

(Gabryś Groniowski, lat 4)

 

„ -Proszę Pani jak dorosnę to pójdę na religię.

  - I co tam będziesz robił?

  - Będę szukał sobie żony”

(Filip Siermantowski, lat 5)

 

 

„Moja córeczka dyskutuje o tzw niczym. Wygląda to jak kłótnia z samą sobą. W pewnym momencie  cały swój wywód kończy stwierdzeniem : "Jestem już dorosła i odzyskałam moją rację"  

(Gabrysia Zielińska, 3 latka)

 

 

„- Co to jest czarnego w talerzu? – Leo grzebała łyżką.

- W zupie?

- Tak. Czarno to widzę.  

- To pieprz, Leokadio.”

(Leokadia Gronowska, lat 3)

 

 

„Ehren chciał się dowiedzieć gdzie był zanim się urodził.

Byłeś w brzuszku – tłumaczyła mama – Rozwijałeś się,  rosły ci rączki, nóżki, włosy, a gdy już byłeś gotowy, urodziłeś się.

„I otworzyła się przeszłość i wypadłem”  – dodał bez namysłu Ehren”

(Ehrenek, lat 4)

 

„Oto piszę o wszystkim i o niczym. Nie wiem co napisać, bo jestem już zagubiona we wszystkim, co mówię. Więc chyba rozpocznę opowieść która poruszy każdego. Dziwną, straszną, szczęśliwą. Opowieść, która jest piękna i nie. Opowieść, która jest tajemnicza momentami, i która nie znaczy nic i zarazem jest bardzo mądra. Bez morału, ale ciepło opowieści ukryte jest głęboko w opowieści. Nikt nie musi tego czytać ale to jest opowieść, którą pisałam gdy nie wiedziałam co napisać, bo gubiłam się we wszystkim, co mówiłam. Dziwna, straszna, szczęśliwa. Opowieść, która jest piękna i nie. Opowieść, która jest zabawna momentami, i która nie znaczy nic i zarazem jest bardzo mądra. Bez morału, ale ciepło opowieści ukryte jest głęboko w opowieści. Nikt nie musi tego czytać ale to jest opowieść ciekawa.  

 

W głębi – nieważne, czego, czy lasu, czy morza, czy jeszcze innej głębi – żyło sobie Coś. Wszystko jedno, czy to było zwierzę czy człowiek, czy leśne stworzenie, czy wodne, czy lądowe, czy jeszcze inne, małe czy duże. I wszystko jedno, czy było dziewczyną czy chłopcem. I wszystko jedno, gdzie mieszkało. Pewnego dnia Coś skądś wyszło. Wszystko jedno skąd. I zaczęło się przemieszczać do przodu. Nieważne, czy płynęło, czy szło, czy leciało... Ważne, że się przemieszczało. I szło, leciało, płynęło, nieważne, gdzie. I nie wiem, co sobie myślało. Czy czuło złość, czy smutek czy radość. I coś śpiewało pod nosem, a może mówiło coś do niewidzialnego przyjaciela a może zwyczajnie szurało nogami, chlupotało płetwami, a może machało skrzydłami? I patrzyło dookoła swoimi czarnymi, zielonymi, niebieskimi lub szarymi oczami. I poruszało swoimi ustami, otworem gębowym, a może dziobem... Nie wiem, dlaczego. Może coś jadło, może całowało kogoś niewidzialnego, może robiło miny... Czy szło z kimś nie wiem, co wzięła ze sobą nie wiem, i takich różnych takich rzeczy. Płakało czy się uśmiechało? Dlaczego odeszło z domu? Czy było złe na kogoś? Czy wyszło na zwykły spacer? Czy spragnione przygód wyruszyło na długą wycieczkę. Ale jedno wiem o tym Czymś. Że było w pełni świadome tego, że nigdzie nie pasuje.  

 

Wędrowało, płynęło lub leciało tak, nie wiem, czy w poszukiwaniu miejsca, gdzie będzie pasować, w którym będzie dużo takich zwierząt, ludzi lub przedmiotów, które są „wszystkim i niczym”, które tak wędrują, a może w innym celu? W końcu napotkało coś. Nieważne, co to było. Czy chatka, czy dziupla, czy norka, czy co innego. I nieważne, kto tam mieszkał. Zastukało do tego miejsca, co napotkało. I coś albo ktoś otworzyło drzwi, właz albo inne wejście. Zaprosiło Coś do środka. Coś – nie wiem, czy zmęczone podróżą, czy zwyczajnie szczęśliwe, że jest mile widziane – usiadło na czymś. Coś a może Ktoś, który zaprosił to do środka otulił je czymś ciepłym, nie ważne czym. I dał temu Czemuś coś do picia, nie wiem, co. Coś z Czymś a może Kimś nie rozmawiali. Panowała tajemnicza, magiczna cisza. Gdy wyszło z tego pomieszczenia, do którego Coś a może Ktoś je zaprosił, wróciło do gdzieś, chyba do tego miejsca, z którego wyszło, chociaż nie wiem, co to za miejsce. I nadal nie było wiadomo co to jest, czy to dziewczyna, czy chłopak, dokąd wraca i w ogóle. Tych rzeczy jeszcze nikt nie odkrył, chyba nawet ono samo jeszcze tego nie wiedziało. Ale wiem jedno. Uśmiechało się przez całą drogę.”  

(Marysia, lat 8)

 

 
Pomóż się nam rozwijać. Podziel się tym artykułem na Facebooku:

Wydawnictwo BIS Sp. z o.o.

Adres:

  • ul. Lędzka 44 a
  • 01-446 Warszawa

Kontakt:

logo
 
zostaw komentarz
Twoje imię lub nick
CAPTCHA Image Przeładuj
Przepisz kod z obrazka
Twój komentarz Wyślij komentarz
komentarze
Brak komentarzy
W każdy czwartek wysyłamy najświeższe wiadomości
o imprezach dla dzieci, pomysłach na zabawy i konkursach
z atrakcyjnymi nagrodami. Wśród czytelników losujemy bezpłatne zaproszenia! Zapisz się - to nic nie kosztuje!
wybierz region: 
wpisz email:
akceptuję politykę prywatności
zobacz, jak wygląda newsletter

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

zapisz się na newsletter


Konkursy
Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World

Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!

wszystkie
Czytelnia
Zabawy z dziećmi na dworze

Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.

Wielkanocne kolorowanki dla dzieci

Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?



Zakupy
dodaj produkt
Śliczna spódniczka dla dziewczynki  promocja!
Wyprzedaż i inne promocje! Zobacz ubranka Endo
Złota rybka dla Twojego dziecka! Zobacz!
 
KALENDARZ WYDARZEŃ
Pn Wt śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
PORADY PSYCHOLOGA
Masz problem z dzieckiem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie
Gie�da mamy
Rezer. Dziopka10 Marynarka grafitowa Terranova rozm.42 Marynarka grafitowa Terranova rozm.42, guziki zakryte
 
sieciaki
RSS RSS wydarzenia cała Polska , RSS RSS konkursy cała Polska , RSS RSS polecamy cała Polska