Moja przygoda... Dzięki tacie
Od najmłodszych lat lubię pływać. Naukę pływania zaczęłam od szóstego roku życia. Nauczyłam się pływać różnymi stylami, zdobyłam nawet kartę pływacką. Ale nie to było w tym wszystkim najważniejsze. Najważniejsze było to, że pokonałam strach przed wodą.
Rodzice stale zachęcali mnie do pływania. Tata zawsze powtarzał mi: "Ucz się pływać. Kto wie, może w przyszłości czekać cię będzie wielka przygoda!" Tak naprawdę nie wierzyłam w to, co mówił stale tata.
Jednak po kilku latach, jak nigdy tata zaprosił mnie na basen. Nie mogłam uwierzyć własnym uszom. Zawsze wcześniej na pływalnię chodziłam z mamą, bo ona też uczyła się pływać. Czekał już tam mój wujek. Z uśmiechem na ustach zapytał: Czy chcę nauczyć się nurkować? Kiedy to usłyszałam, myślałam, że pęknie mi serce z radości. Nie podejrzewałam, że ta umiejętność niedługo bardzo mi się przyda.
W maju całą rodziną polecieliśmy do Egiptu. Lecieliśmy tam pięć godzin. Cały czas spałam, więc czas przelotu szybko mi minął.
Na miejscu w Hurghadzie pojechaliśmy do hotelu, który nazywał się Aqua Fun. Był niesamowity. W pierwszy dzień poznaliśmy hotelowych animatorów: Mandu, Miki i Pepsi. Bardzo ich polubiłam. Organizowali nam czas rano i wieczorem. Parę dni później zwiedziliśmy Kair i obejrzeliśmy piramidy. W środku tygodnia popłynęliśmy na wyspę Giftun.
I tutaj moi rodzice nawiązali do rozmowy sprzed trzech lat. Tata przypomniał mi, że ta chwila z przygodą już zaczęła się.
Okazało się, że podczas tej wycieczki będziemy uczestniczyć w powierzchniowym nurkowaniu. Tu mogłam popisać się umiejętnością pływania. Zastanawiałam się jednak po co wujek uczył mnie pływać - nurkować z butlą?
Upragniona chwila miała jednak nastąpić niebawem.
Następnego dnia jak zwykle zjedliśmy śniadanie i poszliśmy przymierzyć ubrania do nurkowania. Wypłynęliśmy i po godzinie statek stanął nad rafą. Myślałam, że i tym razem z góry popatrzę sobie na rafę i kolorowe ryby. A tu nastąpiła niespodzianka. Organizatorzy zaczęli dopasowywać mi butlę z tlenem. Czułam niepokój i zarazem zadowolenie. Wtedy tata podszedł do mnie i powiedział mi: "To jest właśnie ta przygoda - dzisiaj będziesz z nami nurkować!"
Najpierw wskoczył tata, potem ja, a potem mama. Wszyscy pasażerowie nurkowali z instruktorem. Kiedy wskoczyłam do wody moje marzenie się spełniło i spełniły się słowa taty o wielkiej przygodzie.
Dobrze mieć takich rodziców, którzy są stale przy tobie, wspierają cię i pomagają rozwijać zainteresowania i cel w życiu. Wiem, że czasami trzeba z czegoś zrezygnować na korzyść czegoś innego. Wiem, że moi rodzice długo oszczędzali na tą wycieczkę.
Będę teraz zbierała pieniążki na kurs nurkowania i uczyła się języka angielskiego. W Egipcie często mówią w tym języku.
Marta Skibicka - 9 lat
Lębork
REDAKCJA MIASTADZIEIC.PL
Dziękujemy Marcie za przesłany tekst i gratulujemy cudownego taty i zyczymy wielu tak wspaniałych przygód! W nagrodę Marta otrzymuje od nas ksiazkę Fundacji Mama O mamie, która połknęła budzik oraz dodatkowo ksiązkę "Mors, Pinky i zagadka Ludolfiny" Dariusza Rekosza.
Polecamy również Jaki jest tata... oraz Mama wychowuje, z tatą dobrze się bawię...
Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!
Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.
Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie




RSS wydarzenia cała Polska