powrót
Dla rodzicow Wywiady Miasta Dzieci Rozmowa z Prezesem Fundacji Muzyka Jest Dla Wszystkich Violettą Łabanow

Nie bójmy się śpiewać i nucić

Tekst Kamila Waleszkiewicz
Naszą Listę Bobasa Wygibasa wspiera swym doświadczeniem i wiedzą Fundacja Muzyka Jest Dla Wszystkich. Poprosiliśmy Violettę Łabanow, prezes Fundacji, - by opowiedziała nam czym zajmuje się Fundacja i jakie jest jej podejście do kształcenia muzycznego w szkołach i muzykowania rodzinnego w Polsce.

Z Violettą Łabanow rozmawia Kamila Waleszkiewicz

KW: Czy oby na pewno „muzyka jest dla wszystkich”... Może trzeba mieć jakieś szczególne predyspozycje by muzykować, śpiewać i grać.

VŁ: Bez wątpienia jest dla wszystkich, jest naturalną funkcją człowieka, jest językiem, którego uczymy się najpierw od mamy i taty, od najbliższych. Mówiąc do swojego maleństwa mama przecież instynktownie zmienia melodię głosu, prawie śpiewa. Śpiew jest, więc przedłużeniem mowy.

A muzyka to system znaków dźwiękowych, to mowa dźwięków, której uczymy się tak jak języka. Ponieważ wszyscy rodzimy się z predyspozycją do opanowania mowy, a więc i muzyki wszyscy możemy nauczyć się. Trzeba jednak zauważyć, że ta wrodzona predyspozycja wykorzystana może być jedynie we wczesnym dzieciństwie. Znanych jest w historii kilka przypadków osób, które wychowały się ze zwierzętami, nie słysząc mowy ludzkiej. Odnalezione, otoczone opieką, nigdy nie nauczyły się płynnie mówić. Można przypuszczać, że z nauką muzyki jest podobnie. Wiemy dziś, że rozwój zdolności muzycznych ulega znacznemu zahamowaniu około 9 roku życia, a wg prof. Edwina Gordona (jeden z najwybitniejszych psychologów muzyki, autor najczęściej w świecie stosowanych testów zdolności muzycznych, metody umuzykalniania niemowląt oraz niezwykle skutecznej metody prowadzenia amatorskich orkiestr szkolnych)), rozwój zdolności muzycznych jest najbardziej żywiołowy niedługo po porodzie, a ma swój początek już w okresie prenatalnym. Dodać warto, iż dzieci w wieku 5-9 lat są najbardziej otwarte na różne style muzyczne – to właśnie w tym czasie, nazywanym przez psychologów „czasem otwartych uszu” możemy je na całe życie przekonać do muzyki wartościowej. Zatem nie trzeba mieć szczególnych zdolności, aby móc cieszyć się muzyką, śpiewać i grac. Taką możliwość posiada każdy z nas jako dziecko. Dalej rozwój muzyczny zależy od rodziców i od oświaty i to głównie w początkowych jej etapach.

Polacy rodzą się z takimi samymi zdolnościami i predyspozycjami muzycznymi jak inne narody. Tylko niewielki procent dotknięty jest tzw. amuzją, którą można porównać, jeśli chodzi o zakres występowania z zaburzeniami mowy, czy z dysleksją. Przyczyną niemuzykalności Polaków są wieloletnie zaniedbania edukacyjne – dzisiejsi młodzi rodzice, nauczyciele, urzędnicy oświatowi należą do pokoleń wychowanych bez abecadła muzycznego i bez tradycji domowego muzykowania.

KW: Dlaczego Państwa zdaniem w życiu dziecka, a właściwie każdego człowieka ważna jest muzyka? Jak ona wpływa na rozwój...?

VŁ: Jestem w tym szczęśliwym położeniu, iż mogę cytować członków Zespołu Ekspertów Polskiej Rady Muzycznej, wspieranego organizacyjnie przez naszą fundację. Powołam się zatem na dr Wojciecha Jankowskiego:

„Znaną od pradawna właściwością uprawiania muzyki, w tym jej uczenia się, jest jej funkcja ogólno rozwojowa i wychowawcza. Wiedzieli to Starożytni, przypomniało Odrodzenie, a na szerszą skalę i w różnych postaciach zaczęto te wiedzę wykorzystywać poczynając od epoki Oświecenia. Dziś niezwykle korzystny wpływ kwalifikowanej edukacji muzycznej na postępy w matematyce, języku czy nawet rozwoju fizycznym są udowodnione naukowo (zagadnienie tzw. transferu), podobnie jak na wiele cech charakteru, osobowości, postawy patriotyczne itp.(I Barkóczi i Cs. Pléh, H.G.Bastian, polscy badacze). Muzyka i edukacja muzyczna stanowią też czynnik identyfikacji kulturowej.”

Pozwolę sobie przytoczyć też fragmenty tekstu, jaki Pani Profesor Barbara Kamińska, psycholog muzyki z warszawskiej Akademii Muzycznej napisała na potrzeby naszego projektu „Śpiewajmy maleńkiemu”, a także jej słowa z konferencji zorganizowanej przez naszą fundację:

„Ze śpiewania dziecku płyną korzyści dla jego rozwoju ogólnego i muzycznego. Badania dostarczyły wielu dowodów na to, że dzieci, którym się śpiewa, więcej gaworzą, szybciej uczą się mówić, są bardziej radosne, mają zaspokojone potrzeby kontaktów społecznych z dorosłymi, mają lepszą koncentrację uwagi – są szczęśliwsze. Śpiewanie dziecku ma, więc dobroczynny wpływ na wszystkie sfery jego rozwoju. Badania nad mózgiem wykazały, że śpiew – połączenie mowy z muzyką – wpływa dobroczynnie również na rozwój mózgu. Muzyka jest przetwarzana przez lewą półkulę mózgu, a mowa przez prawą (u osób praworęcznych). Śpiewanie wymaga współpracy obydwu półkul. Śpiewając dziecku stymulujemy rozwój połączeń między prawą a lewą półkulą.

Śpiew i muzyka nie tylko „służą” harmonijnemu rozwojowi człowieka. One są wartością samą w sobie. I dlatego że są, warto się nimi zajmować. Wyobraź sobie świat bez muzyki. Może powiesz – to niemożliwe. Ona jest wszędzie. Istotnie. Pławimy się w morzu muzyki. Być może Twoje dziecko też otoczone jest morzem muzyki z radia, telewizji itp. Ale w morzu woda jest słona. Ona nie nadaje się do picia. Taką ożywczą wodą może być muzyka specjalnie dobrana do możliwości percepcyjnych dziecka. Im jest ono młodsze, tym ważniejsze by tę muzykę wykonywały osoby najbliższe – matka, ojciec, rodzeństwo, dziadkowie. Oczywiście najprostszą formą wykonywania muzyki jest śpiewanie.”

„Zoltán Kodály powiedział kiedyś: Muzyka dociera do takich zakamarków duszy, do których nic innego nie jest w stanie dotrzeć. Rzeczywiście, muzyka najsilniej ze wszystkich sztuk pobudza nasze emocje i uczucia. Jest również sztuką która dociera do człowieka najwcześniej - już do płodu, i towarzyszy nam w całym biegu życia – od kołysanki po marsza żałobnego...(...)

„W latach sześćdziesiątych, przy okazji badania wyników nauczania w szkołach węgierskich odkryto, że dzieci, które mają codzienną naukę muzyki uzyskują znacznie wyższe oceny w nauce języka ojczystego, w nauce języków obcych, w matematyce, nawet w wychowaniu fizycznym. W wielu krajach muzycy, psychologowie i pedagodzy muzyczni podjęli badania, których wyniki pokazują politykom i władzom oświatowym, że intensywne zajęcia muzyczne w szkole przynoszą korzyści nie tylko dla rozwoju jednostki, ale również zauważalne korzyści społeczne. Badania niemieckie, tzw. „program berliński” prowadzone w grupach, które miały zajęcia muzyczne oraz w grupach, które ich nie miały, wykazały między innymi, że w klasach z dodatkowym programem zajęć muzycznych zaobserwowano znacznie niższy poziom agresji niż w klasach, które nie miały żadnych zajęć muzycznych.” Badania te zamówił niemiecki Bundestag

„Dla młodzieży muzyka to z jednej strony bezpieczne miejsce ucieczki od problemów egzystencjalnych, służy relaksacji i zabawie, z drugiej zaś służy identyfikacji z rówieśnikami, z subkulturą, z określonym stylem życia itd.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych prowadzimy badania postaw młodzieży wobec muzyki Młodzież przede wszystkim kojarzy muzykę i osiągnięcia muzyczne z umiejętnością grania na jakimś instrumencie. „Chciałbym dobrze grać na jakimś instrumencie „Chciałbym dobrze śpiewać” – to najczęściej pojawiające się odpowiedzi. Pytaliśmy również, czy współczesny człowiek powinien mieć orientację w muzyce klasycznej, w muzyce poważnej? Większość, ponad 80% badanych licealistów, odpowiedziała - tak. Pytaliśmy też: czy uważasz, że masz taką orientację?. Większość odpowiedziała - nie. Gdy zapytaliśmy, czy chciałbyś ją zdobyć?, Odpowiedzieli - tak. Możemy, zatem wnioskować, że młodzież jest otwarta na nowe doświadczenia i chciałaby się czegoś dowiedzieć również o muzyce artystycznej.”

W wielu krajach studia menadżerskie zawierają zajęcia orkiestrowe, które maja trenować umiejętność pracy w grupie. Tam jest to możliwe, ponieważ prawie sto procent studentów lepiej lub gorzej amatorsko gra na jakimś instrumencie. Czy wyobrażacie sobie Państwo takie zajęcia w Polsce?

Dodać trzeba, że w krajach cywilizowanych, do których przecież chcemy należeć, wykształcenie muzyczne jest niezbędnym składnikiem wykształcenia ogólnego i traktowane jest przez pracodawców jako ważny wskaźnik kultury osobistej i pożądanych cech osobowości.

Widzimy, więc wyraźnie, że muzyka i nauka muzyki jest ważna dla rozwoju dzieci i młodzieży i jest pozytywnie postrzegana przez wszystkich zainteresowanych.

Jak sprawić, by jej dobroczynne działanie objęło wszystkie polskie dzieci? Odpowiedź jest prosta - śpiewać dziecku od pierwszych chwil jego życia i stworzyć mu możliwość poznania abecadła muzycznego na etapie przedszkolnym i wczesnoszkolnym, stymulować rozwój jego słuch muzycznego wtedy, kiedy jest to efektywne, czyli do 9 roku życia. Później, w gimnazjum czy liceum, młody człowiek bez dodatkowej zachęty, sam dążyć będzie do kontaktu z muzyką, będzie z niego czerpać wiele prawdziwej radości.

KW: Dlaczego dorośli Polacy boją się publicznie śpiewać, a czasem nawet wstydzą się śpiewać w gronie rodzinnym... Choć oczywiście nie wszyscy i nie w każdej sytuacji...

VŁ: Przypuszczamy, że przede wszystkim wstydzą się swojej rzeczywistej nieumiejętności w tym zakresie, wolą śpiew zostawić profesjonalistom, zamiast ośmieszać się. W świadomości polskiego społeczeństwa „amator’, to ktoś kto uprawia „amatorszczyznę”, coś kiepskiej jakości, jest, więc postrzegany negatywnie. Tymczasem w innych krajach, również sąsiedzkich, amatorskie muzykowanie jest cnotą i dobrym obyczajem, sprawą oczywistą.

Zmiany kulturowe w Polsce w obszarze amatorskiego muzykowania w domu powinny doczekać się socjologicznych analiz (nie tylko na podstawie regionalnych przeglądów czy konkursów, którymi zawsze chętnie będą się popisywać urzędnicy). Dziś możemy jedynie stawiać sobie pytania o genezę zjawiska, jakim jest niechęć Polaków do wspólnego śpiewu, do muzykowania domowego.

Nasz projekt „Śpiewajmy maleńkiemu” w grudniu 2006, odwoływał się do polskiej tradycji rodzinnego kolędowania. Ogromna ilość pastorałek i kolęd świadczy o tym, że Polacy byli muzykującym narodem. Chcemy odnowić tę tradycję a także stworzyć nowy trend wciągający młodych, wykształconych rodziców do twórczego, świadomego udziału w kształtowaniu rozwoju ich dzieci poprzez muzykowanie. To może być tanie i radosne wspólne hobby.

KW: Muzyka w szkole to dla większości ludzi przedmiot zbędny, nie znamy nut nie umiemy gać na instrumentach, nawet tych najprostszych... Jak Pani zdaniem powinna wyglądać edukacja muzyczna, czy mamy skąd czerpać przykłady...?

VŁ: Jeśli zapytać wykształconego i kulturalnego Polaka 06, o jego umiejętności muzyczne, bez żenady odpowie zapewne, że nie zna nut, nie umie śpiewać ani grac na instrumencie, a muzyki słucha dużo, ale takiej, jaką lubi, klasycznej? – Nie. Poziom dyskusji na temat potrzeby nauki muzyki w Polsce jest doprawdy zawstydzający. Pod tym względem wyróżniamy się negatywnie na tle Europy i Ameryki Płn.. Wstrząsające były dla mnie rozmowy z ludźmi, od których wiele zależy w naszym życiu publicznym, twierdzącymi, że wystarczy dzieciom włączyć trochę dobrej muzyki, żeby się na nią uwrażliwiły. Tak niestety wygląda dziś nauka muzyki w oświacie. Ogólnikowe podstawy programowe nie wymagają od nauczycieli praktycznie żadnych kompetencji muzycznych. Najczęściej nauczyciele posiadają jedynie formalne kwalifikacje, dzięki bezwartościowym kursom kwalifikacyjnym.

Potrzebne nam są standardy wykształcenia muzycznego, jakie funkcjonują z powodzeniem w innych krajach, np. w USA działa Narodowy Standard Wykształcenia Muzycznego, którego nikt nie podważa, ponieważ był konsultowany i promowany w całym kraju. Podobne formuły istnieją w Europie. Zespół Ekspertów Polskiej Rady Muzycznej pracuje już nad naszym, polskim standardem, który ustali perspektywę koniecznych zmian w oświacie muzycznej i będzie inspiracją dla wszystkich wykształconych obywateli.

Edukacja będzie, bowiem taka, jakiej będą chcieli rodzice i władze oświatowe. Na ich świadomość będziemy próbować wpłynąć m.in.za pomocą Standardu Wykształcenia Muzycznego.

Jak zatem powinna wyglądać edukacja muzyczna?

1. Powinna zacząć się w domu, ponieważ najlepszymi nauczycielami muzyki dla maluchów do 3 roku życia są rodzice (trzeba pomóc rodzicom obudzić ich drzemiące możliwości, nauczyć piosenek, pokazać jak łatwo dostępne są dziś instrumenty oraz, że muzyka jest świetną zabawą „dla wszystkich”).

2. Wszystkie dzieci powinny mieć zapewniony bezpłatny dostęp do edukacji muzycznej w przedszkolach; straty wynikające z braku oddziaływań muzycznych w tym okresie są nieodwracalne;

3. Dzieci powinny na etapie przedszkolnym i wczesnoszkolnym śpiewać dużo piosenek dziecięcych i dużo tańczyć; rodzice zaś powinni zwrócić uwagę na jakość propozycji przedszkoli w tej mierze – powszechne jest, bowiem zatrudnianie przez dyrekcje przedszkoli do prowadzenia zajęć uzupełniających osób o niewiadomych kwalifikacjach; efekt? - nauka tańca do disco polo, a przecież nie takiego uwrażliwiania na muzykę życzą sobie rodzice; dziecko bardzo szybko nasiąknie kiepską muzyką, szybko i na długo.

4. Dziecko najpierw powinno poznać język muzyki, zanim zacznie uczyć się teorii (nuty, wartości rytmiczne itp.) musi mieć ukształtowane wyobrażenia słuchowe dotyczące tego, czego się uczy; w naszych programach, a zwłaszcza podręcznikach, kolejności tej nie przestrzega się, co powoduje, że dzieci szybko zniechęcają się do muzyki, ponieważ uczą się o muzyce a nie muzyki, co jest istotną, jakościową różnicą (dzieci głównie słuchają nagrań piosenek, zamiast uczyć się czysto je śpiewać).

5. Wszystkie dzieci powinny mieć możliwość wyboru formy muzykowania zespołowego w szkole (chór, zespół instrumentalny) oraz uczenia się gry na instrumencie, które zawsze powinno być traktowane jako nagroda a nie kara (tak jest m.in. w szkolnictwie amerykańskim).

6. Rodzice, którym zależy na umuzykalnieniu dziecka powinni postarać się o nauczyciela, który potrafi zaszczepić zainteresowanie muzyką, rozwijać wyobraźnię muzyczną, który sam biegle porusza się w świecie muzyki, jest, chociaż odrobinę artystą. Tacy właśnie nauczyciele zaczarują dzieci i zachęcą do pracy, która oczywiście jest potrzebna w nauce gry na instrumencie. Dziecko zaciekawione muzyką chętnie ćwiczy i nie chodzi tu o błyskawiczne, spektakularne wyniki – sama praca nad grą ma wielką moc wychowawczą a także ogólnorozwojową. Warto aktywnie włączyć się w muzyczną pracę dzieci, grac z nimi i śpiewać, nie zostawiać ich samych z nudnym ćwiczeniem – to naprawdę działa. Wspólne zajmowanie się muzyką może mieć wielką moc integrującą, a jeśli współpraca nie udaje się to warto poszukać przyczyny, która leży zapewne poza muzyką.

Oddziaływania muzyczne podjęte we wczesnym okresie życia dziecka w zakresie jego rozwoju muzycznego będą procentowały w latach późniejszych, nie tylko podniesieniem jego kultury muzycznej, ale również ogólnego rozwoju.

Nasza Fundacja widzi w tym obszarze kilka konkretnych zadań dla siebie.

Warto zając się muzyczną pedagogizacją rodziców w celu uświadamiania im roli, jaką powinni odgrywać w procesie rozwoju muzycznego dziecka od momentu narodzin oraz wskazywaniem konkretnych metodycznych rozwiązań, optymalizujących proces tego rozwoju.

Nasza fundacja będzie dążyć do opracowaniem programu przygotowującego pedagogów prowadzących zajęcia z niemowlętami i dziećmi do 3 roku życia, bowiem jest to krytyczny okres z punktu widzenia rozwoju muzycznego człowieka, zwłaszcza czas od urodzenia do 18 miesiąca życia. Bardzo brakuje ośrodka kształcącego specjalistów w tej dziedzinie.

Należy bardzo wiele zmienić, jeśli chodzi o kwalifikacje metodyczne nauczycieli muzyki.

Słowa Zoltána Kodálya nie tracą wciąż na aktualności: O wiele ważniejsze jest to, kto uczy śpiewu w Kisvardo od tego, kto jest dyrektorem opery. Niedobry dyrektor bowiem natychmiast upadnie, natomiast niedobry nauczyciel, działając przez trzydzieści lat wykorzeni miłość do muzyki z trzydziestu roczników uczniów. Te słowa dotyczyć mogą również niedobrych podręczników, niemądrych rozwiązań prawnych i systemowych dotyczących muzyki i temu podobnych. Jest, co robić.

KW: Fundacja Muzyka Jest Dla Wszystkich zachęca do wspólnego w domu śpiewania, nucenia, mruczenia... Proszę nam opowiedzieć o cyklu warsztatów "Śpiewajmy Maleńkiemu".

VŁ: Tak jak już wspomniałam rola rodziców w rozwoju muzycznym dzieci jest decydująca. Oczywiście warto zacząć od samego siebie. Być może jest tak, że instynkt podpowiada mamom, że warto nucić maleństwu. Obawiamy się jednak, ze dzisiejsze młode mamy wyręczają się nagraniami. A zmęczony pracą tata nie potrafi relaksować się śpiewając z dzieckiem. Nasze zajęcia podpowiadają rodzicom jak bawić się muzycznie z dziećmi w domu, wyzwalają też ekspresję muzyczną samych rodziców. Maluchy mają okazję zaistnieć w grupie, współpracować z rodzicami, wytwarzać nowe dźwięki otwierają się na muzykę i na własne działania muzyczne. Muszę powiedzieć, ze jestem zachwycona widząc uśmiechnięte twarze dzieci, za którymi na podłodze siedzą uśmiechnięci rodzice (często oboje, – do czego zachęcamy). Zajęcia prowadzone są najczęściej przez Małgosię Szarlik- Woźniak, która jest absolutnie wspaniała; w zajęciach wykorzystuje swoje ciekawe doświadczenia pedagogiczne i muzykoterapeutyczne i artystyczne (jest skrzypaczką grającą w kilku zespołach folkowych). Niektóre z prostych zabaw można znaleźć na naszej stronie www.muzykajest.pl. Aktualna edycja skończy się pod koniec maja. Będziemy namawiać sponsorów, aby zechcieli wesprzeć jesienne zajęcia dla maluchów i szkolenia dla pedagogów zajęć muzycznych dla dzieci.

KW: Czy każdy rodzaj muzyki jest dobry dla małego dziecka...? Co warto polecić np. dla dwulatka? Jakie piosenki poleciłaby Pani czytelnikom Miasta Dzieci?

VŁ: Sądzę, że warto pamiętać o kolejności etapów rozwoju muzycznej percepcji dziecka. Jeśli państwo podsuniecie siedmiolatkowi tłumaczenie traktatów Kierkegaarda i każecie mu czytać, kiedy on się dopiero uczy, że „Ala ma kota”, skutek będzie wiadomy. Ten sam tekst trafi do niego za czas jakiś i będzie zrozumiany. Jeśli będziemy przyzwyczajać dziecko do sytuacji otoczenia muzyką, z którą nie nawiązuje kontaktu, której nie rozumie, tak jak obcego języka, muzyka może się stać dla niego nieważnym tłem do zabawy. Pamiętajmy, że muzyka jest językiem, który poznajemy stopniowo – od śpiewanki na kilku dźwiękach, przez proste piosenki do trudny. Zwłaszcza w okresie niemowlęcym widoczne są analogie miedzy rozwojem percepcji muzycznej a rozwojem mowy i zmysłu wzroku. Zatem korzystniejsze dla muzycznego rozwoju dziecka będzie dostosowanie piosenek do możliwości percepcyjnych dziecka. Ważnym aspektem jest również dostosowanie wysokości, na której śpiewamy piosenkę dziecku, które samo już chce śpiewać. Zbyt „wysoko” czy zbyt „nisko” śpiewana melodia może utrudnić dziecku próbę włączenia się. Jeśli mamy jakiekolwiek doświadczenia muzyczne i jakikolwiek instrument w domu, próbujmy śpiewać daną piosenkę w zawsze tej samej tonacji. Nie jest to oczywiście niezbędne, ale wtajemniczeni twierdzą, że przyśpiesza to rozwój słuchu muzycznego.

Pierwsze melodie powinny składać się z powtarzanych motywów, bez większych zawiłości i skoków. Potem warto, żeby miały wyrazistą melodię, która przemawia do dziecka. Nudna, nieciekawa melodia nie rozwija słuchu muzycznego i umiejętności śpiewu.

Z kolei piosenki ze zbyt skomplikowanym rytmem mogą odwrócić uwagę od potrzeby czystego śpiewu, na którym powinno nam zależeć. Poczucie rytmu najlepiej rozwija się w zabawach ruchowych.

Piosenek jest naprawdę dużo. Wystarczy poszperać w pamięci własnej lub osób starszych. Melodia przypomni się, a słowa da się znaleźć w internecie. Większość z nas chodziła do przedszkola, zna piosenki ludowe. Mamy je pod skórą, warto je przywołać i spisać. Zrobiła to zaprzyjaźniona z naszą fundacją Pani Profesor Krystyna Zachwatowicz, autorka śpiewnika z płytą, „Co babcia i dziadek śpiewali, gdy byli mali”. Jestem pewna, że większość z nas pamięta te piosenki niewiadomo skąd. Może bardzo młodzi rodzice mogą ich nie znać, ale powinni poznać, bo jest to kanon polskich piosenek dziecięcych. Zawsze warto szukać nowych ulubionych piosenek, miłe jest jednak poczucie łączności z poprzednimi pokoleniami mam, dzieci i babć.

KW: Czy piosenki dla dzieci się starzeją...? Czy warto polecać dzieciom piosenki z np. lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych? Przychodzi mi do głowy piosenka z bajki muzycznej "Dwóch takich, co ukradli księżyc" (Kolekcja "Bajek Grajek") - którą wykonuje "osiołek" Patallach przez dwa "l" - wymawiając "l" na przedwojenną modłę...

VŁ: Oczywiście, że piosenki dziecięce nie starzeją się. Możliwości percepcyjne dzieci są przecież takie same, otwartość dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym powoduje, że w równym stopniu potrafią się cieszyć melodią „Malowanego wózka”, „Panie Janie”, „Ody do radości” Beethovena, czy najnowszego hitu.

Chciałabym podkreślić, że starsze piosenki częściej posiadają zróżnicowaną, wyrazistą melodię, co jest ważne w rozwoju muzycznym dzieci. Ostatnia dekada przyniosła falę muzyki do tańca, do recytowania, ale bez melodii ( powtarzany dźwięk jednej wysokości nie jest melodią, melodia powtarzana na dwóch dźwiękach nawet dla niemowlęcia jest za nudna).

Osobne zagadnienie to wartość artystyczna piosenek dla dzieci. Zdarzają się, bowiem publikacje z piosenkami bez wartości, jakby napisane przez program komputerowy, z cyfrowym akompaniamentem. Takie wynalazki pojawiły się na fali disco polo. Dorośli nie chcą już tego słuchać, dzieci też nie powinny. Uchrońmy je od tego, nie dajmy się zwieść kolorowym okładkom i niskim cenom. Dzieci są bardzo chłonne, przyjmą od nas bezkrytycznie to, co im ofiarujemy.

Jeszcze jedna ważna rzecz na koniec. Chrońmy uszy dzieci przed hałasem i zbyt głośną muzyką. Przytępiony słuch nie pozwala cieszyć się muzyką tak jak ona na to zasługuje. Chrońmy je również przed ustawicznym szumem muzycznym z radia, czy telewizora, który jest w stanie zniszczyć wrażliwość na muzykę, wrażliwość, która jest dana wszystkim dzieciom.

A „Lista przebojów Bobasa Wygibasa” na stronie „Miasta dzieci” jest świetnym pomysłem i z radością pomożemy w jego realizacji. Viola Łabanow

KW: Dziękuję za rozmowę i życzę rozmuzykowania wszystkich Polaków.

VŁ: Dziękuję.

 
Pomóż się nam rozwijać. Podziel się tym artykułem na Facebooku:
zostaw komentarz
Twoje imię lub nick
CAPTCHA Image Przeładuj
Przepisz kod z obrazka
Twój komentarz Wyślij komentarz
komentarze
vocal
2011-01-07 00:20:59
Bardzo dobry artykuł.

W każdy czwartek wysyłamy najświeższe wiadomości
o imprezach dla dzieci, pomysłach na zabawy i konkursach
z atrakcyjnymi nagrodami. Wśród czytelników losujemy bezpłatne zaproszenia! Zapisz się - to nic nie kosztuje!
wybierz region: 
wpisz email:
akceptuję politykę prywatności
zobacz, jak wygląda newsletter

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

zapisz się na newsletter


Konkursy
Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów

Co prawda wakacje tuż tuż, ale wielu rodziców już dziś z niepokojem oczekuje wrześniowego debiutu swoich dzieci w szkolnych ławach. Zapraszamy do udziału w konkursie Miasta Dzieci i Wydawnictwa Debit. Nagrodami są tym razem lekkie, humorystyczne historyjki przedstawiają szkolne realia, widziane oczyma rezolutnej małej dziewczynki i jej przyjaciół z Ia.

Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World

Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!

wszystkie
Czytelnia
Zabawy z dziećmi na dworze

Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.

Wielkanocne kolorowanki dla dzieci

Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?



Zakupy
dodaj produkt
Trzeci T-shirt za złotówkę! Który wybierzesz?
Śliczna spódniczka dla dziewczynki  promocja!
Wyprzedaż i inne promocje! Zobacz ubranka Endo
 
KALENDARZ WYDARZEŃ
Pn Wt śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
PORADY PSYCHOLOGA
Masz problem z dzieckiem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie
Gie�da mamy
Opaska z HALLO KITTY nowa Opaska zrobiona na szydełku z kordonka. Można regulować na ozdobnej tasiemce. Polecam
Opaska z kaczuszką nowa. Opaska z kaczuszką zrobiona na szydełku z kordonka. Polecam.
 
sieciaki
RSS RSS wydarzenia cała Polska , RSS RSS konkursy cała Polska , RSS RSS polecamy cała Polska