Dwie siostry otwierają Uniwersytet?
Jeszcze nie ucichła wrzawa po ,,Kupie’’, a już kolejny tytuł i kolejne poruszenie! Tym razem jednak nikt nie zakwestionuje jego dydaktycznej poprawności. ,,Uniwersytet dziecięcy’’ to zbiór odpowiedzi na najtrudniejsze pytania świata. Pytania, przed którymi drżą wszyscy rodzice...
,,Mamo, dlaczego szkoła jest głupia?’’...
,,Mamo, a dlaczego dinozaury wyginęły?’’...
,,Tato, a dlaczego ...?’’...
A może powinnam powiedzieć, że drżeli! ,,Uniwersytet dziecięcy’’ to lektura dla ciekawskich dzieci i dla ich rodziców. Dla wszystkich tych, którzy lubią i chcą wiedzieć...
Pojawił się na polskim rynku dzięki ,,Wydawnictwu Dwie Siostry’’!
A może cztery...?
- Która z pań znalazła ,,Uniwersytet...’’?
Asia Rzyska (romanistka): - Ja! To było na targach książki we Frankfurcie... Śmieszna historia, bo książka była po niemiecku, a ja nie znam niemieckiego... (śmiech)!
- Decyzja o wydaniu pojawiła się od razu? Czy jednak były wątpliwości?
Ewa Stiasny (ilustratorka): - Wydanie książki to długi proces! Wymaga ciężkiej pracy... Książka spodobała nam się wizualnie. Zafascynowały nas ilustracje Klausa Ensikata, przypominające oryginalne, średniowieczne ryciny. Spodobały nam się dłuuuugie odpowiedzi... Ale oczywiście przede wszystkim dałyśmy książkę do przeczytania tłumaczce!
Jadzia Jędryas (tłumaczka): - Trochę bałyśmy się, że jest za ambitna, za bardzo osadzona w Niemczech, że będzie za droga. Około pół roku przekonywałyśmy się nawzajem, że warto zaryzykować...
Kasia Matuszewska: - ,,Uniwersytet dziecięcy’’ to nie tylko książka! To cały ruch społeczny... To bardzo ważne, bo książka nie wzięła się znikąd, ale jest zapisem wydarzeń, które miały miejsce na Uniwersytecie w Tybindze! I cały czas mają swoją kontynuację...
- Czy myślały panie o przeniesieniu tego ruchu ,,Dziecięcych uniwersytetów’’ na grunt polski?
Chórem: - Pewnie, że tak!!! Marzy nam się, aby kolejne wydanie ,,Uniwersytetu dziecięcego’’ było zapisem spotkania naukowców z polskimi dziećmi! Ale to pomysł, który wymaga wsparcia ze strony wielu osób i instytucji...
- ,,Uniwersytet dziecięcy’’ to już piąta wasza książka! Stąd w ogóle taki pomysł na wydawanie...?
Asia Rzyska: - Coś wisiało w powietrzu! Pewnego zimowego wieczora, w Sudetach, w Pensjonacie Dwie Siostry, nad filiżanką gorącej czekolady powiedziałyśmy sakramentalne: Tak! Zróbmy to! I tak to się zaczęło...
- Pewnie stąd też nazwa?
Ewa Stiasny: - Dokładnie...
- A ile tak właściwie pań jest? Bo chodzą plotki, że więcej niż dwie...
(śmiech) Kasia Matuszewska: - To prawda! Jest nas cztery: polonistka, romanistka, graficzka i tłumaczka...
- A wasze dzieci... jakie czytają książki?
Jadzia Jędryas: - Moje chłopaki czytają książki w dwóch językach: o rycerzach głównie,
smokach i czarodziejach. Im mroczniejsza, tym lepsza.
Ewa Stiasny: - Moja córka czyta fantasy i czasem Konopnicką...
Kasia Matuszewska: - A moja ,,Batalion Zośka’’...
(śmieją się wszystkie trzy)!
Ewa Stiasny: - Tak naprawdę to czytają wszystko! Bardzo lubią czytać... Są normalne!
- Macie jakiś cel, którym kierujecie się przy wyborze kolejnych tytułów?
Asia Rzyska: - Mamy ,,zajawkę’’ edukacyjną! Najważniejszy jest dla nas rozwój duchowy dziecka...
Jadzia Jędryas: - No i lubimy narobić trochę fermentu! Czasem zaskoczyć - stąd Kupa. Albo wyróżnić wizualnie na tle – Elmer...
Ewa Stiasny: - Stąd na przykład pomysł na kreatywną książkę – kolorowanką! Dziecko współtworzy książkę... staje się jej współtwórcą! Książkę zamówiłyśmy u najlepszej polskiej graficzki Grażki Lange! Pojawi się już wkrótce...
- A jakie marzenia mają polscy wydawcy?
Asia Rzyska: - Żeby młode mamy w ramach becikowego dostawały książkową wyprawkę!
Ewa Stiasny: - Żeby rodzice pozwalali dzieciom samodzielnie wybierać książki. Żeby prowadzili je do bibliotek...
Kasia Matuszewska: - Żeby było więcej pieniędzy na książki...
Jadzia Jędryas: - Mnie się marzy, żeby kupowanie książek w polskich rodzinach było tak naturalnym odruchem, jak zaopatrywanie się w witaminy i syrop na kaszel w chłodne dni.
- Co planujecie w najbliższej przyszłości? Też coś dla najmłodszych...
Asia Rzyska: - To będzie niespodzianka! Przygotowujemy pierwszą powieść dla licealistów!
Ewa Stiasny: - Im też się coś należy...
(śmiech)
Życzę powodzenie i wielu, wielu nowych tytułów...
Dziękuję za rozmowę!
Rozmowę na prośbę Redakcji Miasta Dzieci przeprowadziła Zuzanna Ziajko.
Wydawnictwo Dwie Siostry
Adres:
| Kontakt:
|
|
Co prawda wakacje tuż tuż, ale wielu rodziców już dziś z niepokojem oczekuje wrześniowego debiutu swoich dzieci w szkolnych ławach. Zapraszamy do udziału w konkursie Miasta Dzieci i Wydawnictwa Debit. Nagrodami są tym razem lekkie, humorystyczne historyjki przedstawiają szkolne realia, widziane oczyma rezolutnej małej dziewczynki i jej przyjaciół z Ia.
Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!
Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.
Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie




RSS wydarzenia cała Polska