Niektóre dzieci przestają rysować, a ja nie przestałem

Tekst Magdalena Wawrzyniak
Francois Soutif jest francuskim ilustratorem książek dla dzieci. Polscy czytelnicy mieli okazję poznać tylko jedną z jego książek - Jak dwie krople wody, gdańskiego wydawnictwa EneDueRabe. Francois odwiedził Polskę przy okazji V Bałtyckich Spotkań Ilustratorów w Gdańsku. Podczas swojej wizyty spotykał się ze swoimi czytelnikami i wspólnie z nimi rysował.
Magdalena Wawrzyniak: Rysowanie jest twoją pasją. Kiedy ją w sobie odkryłeś? Rysowałeś więcej niż twoi rówieśnicy w dzieciństwie?


Francois Soutif: Podejrzewam że niczym się nie różniłem od innych dzieci - rysowałem od zawsze, bo wszystkie dzieci rysują. Tylko, że niektóre dzieci przestają rysować, a niektóre rysują dalej. Ja nie przestałem. Rysowałem całe życie i w końcu stałem się nauczycielem plastyki. Zacząłem uczyć plastyki i sztuki w gimnazjum.


Czy dalej pracujesz jako nauczyciel rysunku w szkole? Lubisz uczyć?


Przez dziesięć lat uczyłem dzieci w szkole na przedmieściach Paryża. To okolice, w których panują trudne warunki socjalne. Wiedziałem, że to jest praca bardzo przydatna społecznie, dająca duże możliwości. Oczywiście czerpałem z niej też dużo satysfakcji, ale nie ukrywam, że to była dla mnie trudna praca. Obecnie nadal uczę, ale już nie w szkole publicznej, lecz w centrum kulturalnym. Prowadzę zajęcia w małych grupach, dla dzieci i dorosłych. Teraz pracuję z dziećmi, które są zainteresowane rysunkiem, sztuką, których rodzice zapisali na zajęcia, które się decydują że tu są i chcą to robić.


Wolisz pracować z dziećmi czy z dorosłymi?


Nie potrafię tego porównać. Praca z dorosłymi jest dla mnie całkowicie nowa, więc w tej chwili wolę tę prace. Co nie znaczy, że nie lubię pracować z dziećmi. Z dziećmi praca nad rysunkiem kończy się bardzo szybko. Już ośmioletnie czy dziewięcioletnie dzieci chcą rysować przedmioty tak jak one naprawdę wyglądają. Ich rysunki zaczynają być bardzo dorosłe i w rysunku starają się upodobnić do tego, co rzeczywiście widzą. Natomiast rysunki takie jak te, które powstały podczas dzisiejszych warsztatów, bardzo spontaniczne, wydawałoby się bazgroły, są mi bardzo bliskie i bardzo mi się podobają.


Właśnie. tak jest obecnie w przypadku moich dzieci. Kiedyś widać było w ich rysunkach taką dziecięcą świeżość, fantazję. Były zadowolone ze swoich prac. Dzisiaj co raz częściej obserwuję ich frustrację i niezadowolenie z tego co narysowały. Chcą rysować rzeczy bardzo realistycznie.


Nie przejmuj się tym, to jest zupełnie naturalna kolej rzeczy, niestety. Picasso bardzo wcześnie zaczął rysować jak dorosły, jak prawdziwy artysta. Powiedział później, że resztę swojego życia, ponad 80 lat starł się powrócić właśnie do tego spontanicznego rysunku, którym posługują się dzieci.


Jak doszło do tego ze zacząłeś ilustrować książki?

Zawsze ilustrowałem jakieś krótkie, małe teksty. Natomiast w 2002 czy 2003 wziąłem udział w konkursie ogłoszonym przez jedno z belgijskich miast. Zadaniem było narysowanie 12 stron opowiadających określoną historię - i tak zaczęła się moja przygoda. Co prawda nie zająłem pierwszego miejsca w konkursie, ale spodobało mi się praca nad przygotowaniem ilustracji do tekstu. Stwierdziłem, że to dobry pomysł na przyszłość i zacząłem szukać wydawcy.


Jak wygląda twoja praca nad książką? Czy zdarza ci się tworzyć wspólnie z autorem tak ze jednocześnie powstaje tekst i ilustracja?


Współpraca z autorem jest bardzo rzadkim zjawiskiem. Choć tak było w przypadku książki „Jak dwie krople wody", wspólnie z Vanessą Simone-Catelin, która jest moja znajoma tworzyliśmy całość. Najczęściej jednak dostaję od wydawcy gotowy tekst i dopiero wtedy tworzę ilustracje.


 

Zaczynasz rysować, kiedy masz gotową całą koncepcję, czy raczej chwytasz się jednego szczegółu w tekście.


Zaczynam pracę, kiedy znajdę coś, co mnie w tekście urzeknie w jakiś sposób, podda mi pomysł. Najczęściej jest to któraś z postaci. Rzadko zatrzymują mnie opisy czy nazwijmy to dekoracje. Gdy znajdę tego kogoś w historii, po prostu siadam i zaczynam rysować.


Postacie, które rysujesz są bardzo wymowne, ich twarze wiele o nich mówią. W Twoich ilustracjach postać, obojętnie czy to człowiek, czy zwierzę, jest zawsze w centrum. Poza nią często nie ma nic poza kolorem.


Tak, rzeczywiście najbardziej lubię rysować postacie. One są dla mnie najważniejsze, są tym co przywiązuje mnie do pracy. W ich twarzach, gestach, budowie zawsze znajdę coś co mnie dotknie, jakąś minę, wypowiedź, stan. Lubię twarze wyrażające emocje. Ale też jestem trochę leniwy i trochę mi się nie chce dorysowywać całej reszty. Ostatnio postanowiłem to jednak przełamać. Chciałbym teraz zilustrować zilustrować książkę z bajkami, w której obok postaci, będzie dużo opisów, przyrody i dekoracji. Rozmawiam o tym z wydawcą we Francji. Chcę zrobić coś zupełnie przeciwstawnego do tego, co do tej pory robiłem i przez to trochę zmusić się do pracy.


Czy rysując, pamiętasz cały czas o tym, że Twoje ilustracje są przeznaczone dla dzieci?


W momencie tworzenia absolutnie o tym nie myślę. Wydawca tego pilnuje. Oczywiście staram się nie rysować nieładnych rzeczy dla dzieci, pamiętać o poprawności politycznej, ale czasem wydawca i ja mamy odmienne zdania. Kiedyś pamiętam chciałem zilustrować historię, której bohaterem jest pijaczyna. Mnie ona się bardzo podobała, tymczasem wydawca powiedział, że to absolutnie nie przejdzie. Szkoda. To była naprawdę ładna historia. W przypadku „Jak dwie krople wody" też pojawił się problem z ilustracja na okładce - ojciec w wymiętoszonym podkoszulku pali papierosa. To niektórych ludzi szokuje. Zarówno francuski, jak i polski wydawca mieli z tym pewien problem.


Co lubiłeś rysować, kiedy byleś dzieckiem?


Wychowałem się na wsi i rysowałem głównie zwierzęta, drzewa, rośliny.


Często zdarza Ci się nadawać ludziom cechy zwierząt. Bohaterowie w książce Jak dwie krople wody mają uszy jak misie czy zające. Czy to właśnie wpływ Twoich dziecięcych fascynacji?


Dużo myślałem o tym jak wykonać ilustracje do tej książki, nie mogłem się zdecydować, czy bohaterami książki mają być zwierzęta, czy ludzie. Wybrałem ludzi, ale ponieważ chciałem pokazać raczej karykaturę człowieka, na samym końcu dodałem im uszy i inne cechy zwierzęce.


Co powstało pierwsze, tekst czy ilustracja?


F: Na początku napisałem historię o kraju błękitnym i kraju żółtym. Tylko ona była bardzo ciężka, zajmowała dużo miejsca i form, które mi się nie podobały. Skontaktowałem się z Vannesą Simone-Catelin i ona wiele rzeczy wyrzuciła, poucinała tu i tam. Zrobiła z tego początkowo ciężkiego i długiego tekstu lekką perełkę.


M: Czy pośród książek, które ilustrowałeś jest taka, którą szczególnie lubisz?


F: Najbardziej lubię książkę zatytułowaną „Cisza". Ta książka, nie została wydana w Polsce. W „Ciszy" rzecz się dzieje na wiejskim podwórku. Wszyscy tam mówią i nikt nikogo nie słucha. To kolejna moja książka, w której położyłem nacisk na bohaterów, bez tła. Użyłem dość ciekawej techniki - techniki małych stempelków. Im więcej postacie rozmawiają, tym więcej tych stempelków pojawia się na całej stronie, a obraz staje się zaplątany, zmącony. W momencie, kiedy następuje cisza wszystko znika


M: Ciekawe, może jakiś polski wydawca zainteresuje się tą książką.


M: Czy po raz pierwszy jesteś w Polsce?


F: Tak i bardzo mi się podoba! Wczoraj Gdańsk, dzisiaj Sopot, jutro Warszawa. Prowadzę warsztaty dla dzieci, które są ciekawe, przychodzi dużo dzieci. Tylko frustruje mnie brak czasu na zwiedzanie. Żałuję, że jestem w Polsce tak krótko.

 

Polecamy również  Dialog między ilustracją, a treścią książki oraz Street Art 3D, czyli trójwymiarowa sztuka ulicy

 

 

 

 

 
Pomóż się nam rozwijać. Podziel się tym artykułem na Facebooku:
zostaw komentarz
Twoje imię lub nick
CAPTCHA Image Przeładuj
Przepisz kod z obrazka
Twój komentarz Wyślij komentarz
komentarze
Brak komentarzy
W każdy czwartek wysyłamy najświeższe wiadomości
o imprezach dla dzieci, pomysłach na zabawy i konkursach
z atrakcyjnymi nagrodami. Wśród czytelników losujemy bezpłatne zaproszenia! Zapisz się - to nic nie kosztuje!
wybierz region: 
wpisz email:
akceptuję politykę prywatności
zobacz, jak wygląda newsletter

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

zapisz się na newsletter


Konkursy
Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów Hurra, idę do szkoły! Konkurs dla przyszłych uczniów

Co prawda wakacje tuż tuż, ale wielu rodziców już dziś z niepokojem oczekuje wrześniowego debiutu swoich dzieci w szkolnych ławach. Zapraszamy do udziału w konkursie Miasta Dzieci i Wydawnictwa Debit. Nagrodami są tym razem lekkie, humorystyczne historyjki przedstawiają szkolne realia, widziane oczyma rezolutnej małej dziewczynki i jej przyjaciół z Ia.

Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World Radosny Dzień Dziecka w Loopy's World

Radosny Dzień Dziecka to dzień spędzony wspólnie z rodzicami na beztroskiej zabawie! Dlatego do wygrania w naszym konkursie są m.in.: wejściówki do największego w Polsce Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World, gdzie czekają na Was 4000m2 zabawy!

wszystkie
Czytelnia
Zabawy z dziećmi na dworze

Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.

Wielkanocne kolorowanki dla dzieci

Wielkanoc czas gotowania, pieczenia, malowania jajek, ozdabiania koszyczków i stołów. Maluchy uwielbiają pomagać w kuchni, ale nie zawsze mamy czas i cierpliwość by wspólnie z nimi pichcić. Czasami ich obecność w kuchni może być kłopotliwa. Gorący piekarnik wymaga uwagi a tu właśnie coś kipi na kuchni. Co w czasie przygotowań do świąt począć z nudzącym się brzdącem?



Zakupy
dodaj produkt
Złota rybka dla Twojego dziecka! Zobacz!
Wyprzedaż i inne promocje! Zobacz ubranka Endo
Trzeci T-shirt za złotówkę! Który wybierzesz?
 
KALENDARZ WYDARZEŃ
Pn Wt śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
PORADY PSYCHOLOGA
Masz problem z dzieckiem?
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie
Gie�da mamy
Opaska z HALLO KITTY nowa Opaska zrobiona na szydełku z kordonka. Można regulować na ozdobnej tasiemce. Polecam
Opaska z kaczuszką nowa. Opaska z kaczuszką zrobiona na szydełku z kordonka. Polecam.
 
sieciaki
RSS RSS wydarzenia cała Polska , RSS RSS konkursy cała Polska , RSS RSS polecamy cała Polska