Dziecko a rozwód rodziców

Tekst Magdalena Radomska, Katarzyna Kolasińska
Wiadomo, że rozwód jest bardzo trudnym doświadczeniem, nawet dla osób, które świadomie decydują się na ten krok. W skali stresu zajmuje drugie miejsce, zaraz po śmierci współmałżonka. Rozwodzące się osoby przeżywają niełatwe emocje, takie jak: żal, złość, gniew, strach, rozczarowanie. Nieraz trudno im poradzić sobie z tymi emocjami i z cierpieniem. A co z dziećmi? Jak one sobie radzą? I czy w ogóle sobie radzą? Co my dorośli możemy zrobić, aby im pomóc?

Jak wiele zależy od rodziców w sytuacji rozstania? Wiele par, które rozstają się lub myślą o rozstaniu (rozwodzie, separacji) jest rodzicami. Każda z tych osób ma inny pogląd na to czym jest decyzja o rozpadzie ich związku dla dzieci. Są osoby, które jednoznacznie uważają, że nieszczęśliwy i niespełniony rodzic to nieszczęśliwe dziecko. Nie biorą pod uwagę, czym rozwód jest dla dziecka, jakie mogą być jego skutki.

Inni mają odmienny pogląd: mimo, że ich związek już się rozpadł, "dla dobra dziecka" nadal w nim pozostają. Rozwód postrzegają, jako traumę dla dziecka, które od tej pory zawsze będzie odczuwać bolesne skutki braku pełnej rodziny.

Powszechne jest pytanie, co jest lepsze dla dziecka: rozstanie niekochających się ludzi czy decyzja o trwaniu w małżeństwie, które tak naprawdę małżeństwem już nie jest, bo brak w nim wszelkich więzi?

Oczywiście nie ma prostej odpowiedzi. Każda sytuacja rozpadu związku jest inna, różne są przyczyny i motywy takiej decyzji. Rodzice coraz częściej zdają sobie jednak sprawę, że rozwód nie pozostaje bez znaczenia dla nich samych i dla ich dzieci. Mają prawo decydować o tym, jak chcą, żeby wyglądało ich życie, ale muszą wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. Nie mogą takim wyborem obarczać swoich dzieci, czy radzić się ich w tej kwestii.

To od rodziców zależy, jak dzieci poradzą sobie z sytuacją rozwodu. Rola rodziców podczas rozstania jest bardzo trudna. Muszą radzić sobie jednocześnie ze swoimi emocjami i z uczuciami swoich dzieci. Muszą pomóc dzieciom w przeżywaniu trudnych emocji, mimo, że targają nimi samymi niełatwe uczucia. Odpowiedzialni są za to, jakie dzieci będą miały relacje z obojgiem rodziców.

Często panuje błędne przekonanie, że rozstanie to sprawa tylko dorosłych lub, że dzieci są za małe, żeby je wtajemniczać w sprawy rodziców. 
Tak jak małżonkowie zaczynają sobie zdawać sprawę, że dzieje się coś niedobrego w ich małżeństwie, widzą niepokojące symptomy (kłótnie, brak rozmów, brak czułości, zmianę zachowań partnera, zobojętnienie lub złość) tak samo dziecko czuje, że coś jest "nie tak". Wyczuwa napiętą atmosferę w domu, widzi rodziców, którzy już nie okazują sobie czułości, coraz mniej rozmawiają ze sobą i nie spędzają ze sobą czasu. Dziecko nie potrafi jednak nazwać tego co się dzieje. Z napięciem i lękiem próbuje sobie poradzić,j ak umie, np. zwracając na siebie nadmiernie uwagę poprzez złe zachowanie, wchodząc w konflikty np. z rówieśnikami, buntując się lub odwrotnie izolując się, unikając kontaktów. Ten wachlarz zachowań jest uzależniony od wieku dziecka, ale też od wrażliwości, od dotychczasowego sposobu radzenia sobie z trudnymi sytuacjami.

Najczęściej popełniane przez rodziców błędy w tej sytuacji to:
- zatajanie przed dziećmi, że sytuacja w ich rodzinie się zmienia,
- wychodzenie z założenia, że ta sytuacja dotyczy tylko ich samych - dorosłych,
- nie informowanie dzieci, o tym co się dzieje, ale rozmawianie na temat rozstania czy problemów małżeńskich z innymi osobami, nie zwracając uwagi na to, że dziecko słyszy tę rozmowę,
- mówienie źle o partnerze (czyli mamie lub tacie dziecka) lub chociażby sugerowanie niepochlebnych rzeczy,
- wzmacnianie w dziecku złości na tatę/mamę, który/a odchodzi,
- brak przyzwolenia na wyrażanie, tego co dziecko przeżywa (lęku, złości, smutku); karanie za ujawnianie trudnych uczuć,
- duże poczucie winy wobec dziecka za to co się stało, a co za tym idzie wynagradzanie mu tej sytuacji (np.prezentami) czy zwalnianie z dotychczasowych obowiązków.

Coraz więcej rozstających się par jest świadomych jak zmieni się życie ich dziecka i tego co ono przeżywa w związku z rozstaniem rodziców. Zdarza się, że dochodzi do zmiany szkoły i miejsca zamieszkania, kontakty z jednym z rodziców stają się rzadsze. Wielu rodziców nie ucieka od trudnych rozmów, próbuje porozumieć się z byłym małżonkiem, nie oczerniać go przed dzieckiem, stara się rozumieć trudne emocje dziecka (oskarżenia, żal, smutek, wrogość). Rozwód może mieć poważne następstwa dla dziecka, ale nie musi, pod warunkiem, że rodzice będą przestrzegać kilku zasad:
- nie będą obciążać dziecka odpowiedzianością za to co się stało,
- nie będą stawiać drugiego rodzica w złym świetle,
- nie będą utrudnianiać relacji z nim,
- uznają wszelkie uczucia dziecka,
- zapewnią mu poczucie bezpieczeństwa, jasno określą zmiany, które nastąpią.

To jak dziecko poradzi sobie z sytuacją rozwodową i jej następstwami zależy od rodziców.

Co może pomóc dzieciom w przejściu przez rozwód rodziców?
- dobre, bliskie, oparte na zaufaniu relacje sprzed sytuacji kryzysowej,
- przekazywanie dzieciom rzetelnej informacji na temat rozstania, dostosowanej do ich wieku i do tego, ile one same są gotowe przyjąć,
- nie okłamywanie dzieci co do obecnej sytuacji (nie ukrywanie przed dziećmi, że jeden z rodziców już nie mieszka w domu, tłumacząc to np.wyjazdem służbowym),
- wsparcie w przeżywaniu trudnych uczuć,
- bycie uważnym na wszelkie niepokojące objawy ( np.zmiana zachowania - agresja lub apatia, pogorszenie wyników w nauce, objawy somatyczne). Czasami warto skorzystać z pomocy osoby kompetentnej, np. psychologa,
- nie podtrzymywanie w dziecku życzeniowego myślenia („rodzice na pewno jeszcze będą razem"),
- rozmowa, jeśli jest to możliwe, obojga rodziców, na temat tego, jak będzie wyglądało ich życie po rozwodzie,
- jasna informacja dla dziecka, że nie jest ono winne tej sytuacji, że jest i nadal będzie dla nich najważniejsze; zapewnianie dziecka o miłości do niego (poparte faktami, a nie tylko deklaracjami),
- nie szukanie w dziecku sprzymierzeńca, powiernika.

Mimo wielu, towarzyszących nam emocji, pamiętajmy, że dla dziecka zmiana jest jeszcze trudniejsza. Rodzice byli i mieli być nierozłączni. Coś co było im znane od zawsze, czyli wspólne życie, rozpada się. Rozwód to dla nich niejednokrotnie także zmiana organizacji życia (czasami miejsca zamieszkania, szkoły). To często problem, jak powiedzieć lub ukryć ten fakt przed rówieśnikami. Pojawia się obawa, po której stronie stanąć - taty czy mamy oraz lęk, czy chcąc utrzymywać kontakt z jednym z rodziców, nie rani się i nie jest się nielojalnym wobec drugiego.

To naprawdę niełatwe zadanie, by pomóc dziecku w sytuacji rozstania rodziców. Jest to jednak konieczne, aby zminimalizować koszty emocjonalne, jakie dziecko ponosi w związku z tą sytuacją. Wszyscy znamy tę prawdę - mimo iż para nie będzie już małżeństwem, to rodzicami pozostanie na zawsze oraz, to że małżonkowie rozstają się ze sobą a nie z dzieckiem. Uwikłani jednak w trudną, obciążającą również nas dorosłych sytuację, zapominamy o tym. A powinno to skłaniać nas, abyśmy dążyli do porozumienia w ważnych dla dziecka kwestiach (szkoły, wakacji, leczenia, itp) oraz zapewnienia mu poczucia bezpieczeństwa.

Wielu rodzicom się to udało, a rezultatem, często odczuwalnym dopiero po pewnym czasie, są bliskie relacje i wzajemne zaufanie pomiędzy dzieckiem a rozwiedzionymi rodzicami.

Magdalena Radomska, Katarzyna Kolasińska
Mediacje Poznań www.mediacjepoznan.pl



 

 
Pomóż się nam rozwijać. Podziel się tym artykułem na Facebooku:
zostaw komentarz
Twoje imię lub nick
CAPTCHA Image Przeładuj
Przepisz kod z obrazka
Twój komentarz Wyślij komentarz
komentarze
Bea
2013-09-18 01:06:15
Moj wujek jest po rozwodzie. Z pierwszego malzenstwa ma jednego syna. Straszne jest to, ze wujek nie ma praktycznie zadnego kontaktu ze swoim synem. Dziecko musialo wychowywać sie bez ojca :( Dorosli nie powinni dopuszczać do tego, aby niewinne dzieci tak cierpiały. Chodzi mi o to, ze nawet jak dojdzie do rozwodu, to trzeba nadal uczestniczyć w zyciu swojego dziecka. A nie zakladac sobie nowa rodzine, mieć nowe dzieci, a o tych z pierwszego malzentwa zapomnieć, jakby w ogole nie istnialy :[ (niestety niektórzy tak robią). Wrrr& Niestety bywa i tak, ze rozwiedzeni małżonkowie wykłócają sie o dziecko, robiąc mu tym krzywdę. Np. tutaj: http://www.eporady24.pl/zadoscuczynienie_za_utrudnianie_kontaktow_z_dzieckiem,pytania,3,61,3135.html facet opowiada, ze od kilku lat walczy z była o kontakty z dzieckiem! Ech :/

kamila
2013-10-28 08:26:26
wiem jajk to jest ;(((

W każdy czwartek wysyłamy najświeższe wiadomości
o imprezach dla dzieci, pomysłach na zabawy i konkursach
z atrakcyjnymi nagrodami. Wśród czytelników losujemy bezpłatne zaproszenia! Zapisz się - to nic nie kosztuje!
wybierz region: 
wpisz email:
akceptuję politykę prywatności
zobacz, jak wygląda newsletter

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

zapisz się na newsletter


Proste Życie w 21 dni
Konkursy
Jesienny spacer z Miastem Dzieci Jesienny spacer z Miastem Dzieci

My się jesieni nie boimy! Poszukiwanie jej skarbów, a może spacer w deszczu... Czy jesienne dni spędzacie tylko w domach? Na pewno nie! Dzieciom nawet listopadowa słota niestraszna. Zapraszamy do udziału w konkursie fotograficznym. Czekamy na zdjęcia rodzin/dzieci w jesiennej otoczce. Zarówno tej pięknej złotojesiennej, jak i tej trochę smutniejszej, którą dziecko ubarwi swoim uśmiechem. Nagrodą główną będzie fotelik samochodowy dla małych podróżników. Na zwycięzców czekają także filmy i słuchanki na długie wieczory.

Potworny konkurs z... potworem! Potworny konkurs z... potworem!

Wielkimi krokami zbliża się halloween. Dzień, który wzbudza wiele emocji i który - według opinii psychologów - oswaja wiele dziecięcych lęków. To doskonały moment, by o tych lękach rozmawiać, czytać i stawić im czoła. Może pomóc w tym wspólna lektura książki Wydawnictwa CzyTam - "Potrzebuję mojego potwora". Zapraszamy do udziału w konkursie!

wszystkie
Czytelnia
Cukierek albo psikus - Halloween w Polsce

31 października, wieczór. Słyszysz głośne stukanie do drzwi. Otwierasz.„Trick or Treat!" wołają dzieciaki z sąsiedztwa poprzebierane za niesamowite chochliki, wampiry, wiedźmy, zwierzaki i księżniczki. W Kanadzie, USA i wielu innych miejscach to normalny i oczekiwany widok. Dzieci dostaną cukierki - a jeśli nie, pewnie pozostawią po sobie posmarowaną pastą do zębów klamkę lub „przerażający" liścik na wycieraczce. W Polsce - zabawa w „Cukierek albo psikus" raczej przyjmowana jest z niechęcią, niezrozumieniem lub onieśmieleniem. Dzieci często bardzo chciałyby spróbować - ale rodzice trochę się boją.

Jesiennie i jabłkowo

Z czym kojarzą Wam się jabłka? Z szarlotką? Z sokiem? Robaczkiem w zielonym kubraczku ("..i ojciec i matka jadali wciąż jabłka...?") A może z władzą królewską? Złota Polska Jesień i piękne, pachnące i soczyste jabłka... Zachęcamy byście korzystali z darów Pani Jesieni, bo to najlepszy moment. Zapraszamy do działu jesiennych smakołyków - znajdziecie tam ciekawe przepisy na jabłkowe witaminki dla małych niejadków.

Zakupy
dodaj produkt
Deska sedesowa wolnoopadająca przyjazna dla dzieci
Ciepłe i kolorowe, teraz w wyprzedażowych cenach!
Ciepłe i kolorowe, teraz w wyprzedażowych cenach!
Ciepłe ubranka w okazyjnych cenach. Nie przegap!
Odbierz prezent od Miasta Dzieci!
 
KALENDARZ WYDARZEŃ
październik 
dzisiaj
Pn Wt śr Cz Pt So Nd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
nasi eksperci
Wojciech Eichelberger
Psycholog, psychoterapeuta, współtwórca Instytutu Psychoimmunologii
Aneta Strelau
Dietetyk kliniczny z wieloletnim doświadczeniem
zadaj pytanie