Zuchenka na całe życie

Wakacje trwają w najlepsze. Większość dzieci z rodzicami na wczasach, niektóre na koloniach, czy obozach, inne pozostały w mieście… Zapewne wielu rodziców zadaje sobie pytanie: Jak znaleźć ciekawy pomysł na bezpieczny wyjazd, a zarazem taki, który nie zanudziłby pociechy?

Ja chciałabym Wam napisać trochę o obozach zuchowych i korzyściach, jakie niesie ze sobą pobyt dziecka na takim obozie.

Zalety zuchowych obozów
Przez wiele lat byłam zuchenką, a później harcerką, dlatego wiem z doświadczenia, ile dobrego daje choćby jeden taki wyjazd.
Na początek warto wspomnieć, jak wiele wartości i idei promuje harcerstwo – od ekologii, przez zdrowy styl życia i patriotyzm na braterstwie kończąc. Przez ten długi okres w moim życiu nauczyłam się szanować przyrodę, dbać o zdrowie swoje i innych.

Nowe doświadczenia
Ponadto na obozie dziecko nabywa wielu doświadczeń. Staje się bardziej samodzielne i odpowiedzialne, kiedy nie ma obok rodziców, a wyszkoleni instruktorzy, którzy dbają o nie, dając mu jednocześnie możliwość usamodzielnienia się. Młodsze dzieci będą się uczyły pracy w grupie, niekiedy złożonej z harcerzy w różnym wieku. 8- letni zuch będzie musiał współpracować z 13-letnim, albo nawet 20-letnim harcerzem.

Zabawa i nauka
Wysłanie dziecka na obóz zuchowy (a później harcerski) nie tylko będzie dla niego niezapomnianą przygodą i zabawą, ale przede wszystkim – nauką! Jeśli obóz jest np. w stylu indiańskim- możemy być pewni, że dziecko wróci bogatsze o wiedzę dotyczącą kultury i życia Indian. Jeśli obóz będzie na Kaszubach – maluszek zaśpiewa nam po powrocie kaszubski alfabet.

Pierwszy obóz
Moja 8- letnia siostra tydzień temu wróciła ze swojego pierwszego obozu zuchowego.
Dotąd była "córeczką mamusi", siedziała ciągle przy mamie. Okazało się, że obóz tak ją fascynował, że nawet nie zdążyła zatęsknić! Mimo brzydkiej pogody dzieci miały mnóstwo atrakcji: gry terenowe w lesie, spanie w namiocie, ogniska, jedzenie z menażki… Znacie inne takie miejsce, gdzie herbatę można mieszać patykiem, a stoły samemu się buduje? Mogę jeszcze tylko dodać, że moja NAJmłodsza siostra (6 lat) zazdrości tej starszej takiej przygody!

Przyjaźnie na lata
W żadnej szkole, w żadnym miejscu, w żaden sposób nie poznałam tylu przyjaciół, co w harcerstwie – przyjaźnie te trwają wiele lat i chociaż stare ekipy sie rozsypują – na zawsze pozostaje świadomość, że w każdej chwili mam kogoś, do kogo mogę się odezwać, kogo mogę poprosić o pomoc. Takie znajomości zostają na całe życie – trudno zapomnieć o kimś, z kim się spędziło co najmniej dwa tygodnie w lesie, z kim przeżyło się tyle ciekawych przygód! Moi rodzice do tej pory przyjaźnią się z harcerzami, z którymi jeździli na obozy.

Poza tym chyba każdy rodzic marzy o dwóch tygodniach "wolnego" od dziecka;)
Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłam Państwa do harcerstwa – do tej niezwykłej przygody, której się nie zapomina przez całe życie!
A we wrześniu warto się rozejrzeć, czy nie ma w okolicy (lub w szkole, w której dziecko się uczy, czy będzie uczyło) jakiejś gromady zuchowej, albo drużyny harcerskiej!

Czuwaj!

Polecamy również  Sporty walki dla dzieci? oraz Czas na sport

Autor tekstu : Celina Anna Zygarłowska