10 pomysłów na zabawy w plenerze

Telewizor, komputer, telefon. Żeby oderwać dzieci od osiągnięć współczesnej techniki, trzeba nie lada zachodu. Najlepszym i niezawodnym sposobem jest… dawanie dobrego przykładu i wspólne spędzanie czasu na świeżym powietrzu.

Rodzinna gra w klasy, zabawa w berka czy zawody w skokach na skakance mogą stać się ulubioną popołudniową rozrywką.

Rodzinna integracja. Rozwój motoryczny dzieci. Dotlenienie organizmu. Spalanie nadwyżki kalorii. Wracanie rodziców do ciepłych wspomnień dzieciństwa i odkrywanie znów w sobie dziecięcej radości i spontaniczności. Wspólne gry i zabawy mają mnóstwo zalet. Bawmy się z dziećmi na świeżym powietrzu. Nie obowiązują tutaj żadne granice wiekowe.

W co się bawić? O to kilka przykładów:

 

1. Zabawa w berka

To gra ruchowa na małym lub większym terenie (można wyznaczyć sobie jego wielkość np. połowa boiska). Osoba, która jest „berkiem” dogania i musi dotknąć dowolną z pozostałych osób zanim ta wykona czynność (np. ukucnie – berek kucany) lub dotknie ustalonego surowca (np. czegoś drewnianego). Jeśli nie zdąży i zostanie dotknięta, sama staje się berkiem. Istnieje mnóstwo rodzajów tej gry, jedną z nich jest zamrożony berek polegający na tym, że złapana osoba staje w rozkroku i nie może się ruszyć dopóki inna osoba nie przejdzie pod jej nogami. Berek wygrywa wtedy, gdy uda mi się złapać (zamrozić) wszystkich uczestników zabawy.
Berka można połączyć ze znaną z przedszkoli zabawą “Stary niedźwiedź mocno śpi”. W chwili zakończenia piosenki wszyscy rozbiegają się, zaś “niedźwiedź” budzi się i goni uczestników, a osoba, która pierwszą dotknie staję się niedźwiedziem i zabawa zaczyna się od nowa.

 

2. Zabawa w chowanego

Zasady nie są skomplikowane i znają je chyba wszyscy. Osoba (lub grupa osób) zasłania oczy i odlicza do ustalonej liczby, a pozostali uczestnicy zabawy w tym czasie szukają najlepszej kryjówki. Wygrywa ten, kto został znaleziony najpóźniej. Osoba znaleziona jako pierwsza – staje się szukającym w następnej rundzie.

 

3. Gra w gumę

Jak grać w gumę? Zasady nie są skomplikowane, ale wyjątkowo trudne do opisania. Do zabawy potrzebna jest elastyczna guma, w której stoją dwie osoby, a trzecia przez nią skacze. Trzeba przeskakiwać, naskakiwać, wyskakiwać według wcześniejszych ustaleń. Najniższy poziom do przeskoczenia to kostki, potem łydki, kolana, uda i dalej w górę, aż do szyjek. Ten, kto potrafi bez “skuchy”, czyli bezbłędnie przeskoczyć wszystkie poziomy, może nazwać się prawdziwym mistrzem.

4. Podchody

Z młodszymi dziećmi można pobawić się w podchody – zabawę, która zamieni zwykły rodzinny spacer w ekscytującą przygodę. Rozdzielcie się: pierwsza osoba idzie i zostawia za sobą ślady, np. wiążąc kolorową wstążkę na gałązkach drzew, albo rysując kredą strzałki, tak by pozostali mogli ją później odnaleźć. Zabawą podobną do podchodów jest szukanie ukrytego skarbu. W jakimś tajemniczym miejscu np. w pęknięciu drzewa, schowaj “skrzynię ze skarbami”. Drogę do skarbu oznacz strzałkami zrobionymi z patyków, narysowanych kredą albo wcześniej przygotuj prostą mapę, dzięki której dzieci odnajdą słodką niespodziankę.

5. Kapsle

Na ziemi rysujemy tor: kredą lub kamieniem na chodniku, patykiem na ubitej ziemi lub wygładzając piasek na obrzeżach piaskownicy . Szerokość toru uzależniona jest od liczby uczestników – im więcej graczy, tym szerszy powinien być tor. Zaznaczamy linię startu i linię mety, a pomiędzy nimi może “dziać się” wszystko, tzn. tor może zakręcać, może robić nasypy i wyrzutnie z piasku, przeszkody z gałęzi czy kamieni lub zbiorniki wodne ( dołek w ziemi zabezpieczony folią i wypełniony wodą albo zwykła kałuża).

Ustawiamy kapsle na starcie, jeden obok drugiego, wierzchnią stroną na spód, i pstryknięciem w falowany bok kapsla przesuwamy się do przodu. Pstrykamy na zmianę i w ten sposób ścigamy się do mety. Wypadnięcie poza linię toru oznacza stratę kolejki. Wygrywa ten gracz, którego kapsel jako pierwszy przekroczy linię mety.

Zabawę należy zacząć od nazbierania kapsli i ozdobienia ich flagami państw, których przedstawiciele biorą udział w wyścigach kolarskich (dodatkową korzyścią zabawy jest oczywiście nauka geografii).

6. Bańki mydlane

Wszystkie dzieci je uwielbiają. Przyrządów do robienia baniek jest już całe mnóstwo. Niewielka inwestycja, a świetna zabawa gwarantowana. Dzieci biegają za bańkami z dziką radością. Mogą przy tym liczyć bańki, które uda im się “złapać”.

7. Gra w klasy

Zabawy-z-dziećmi-na-dworzeGra polega na umiejętnym przejściu przez osiem pól klasów tj. przez wszystkie osiem klas dawnej szkoły podstawowej, wrzucaniu kamyka w kolejne pola, na zgrabnym podskakiwaniu i utrzymaniu się przez dłuższy czas na jednej nodze.
Uczestnik wrzuca kamyk pierwsze okienko klasów, staje na jednej nodze, wskakuje w pole, podnosi kamyk, przeskakuje resztę pól i wyskakuje na zewnątrz klasów. W ten sposób stara się zaliczyć wszystkie osiem pól. W “ramiona” wskakuje się obunóż, zarówno w drodze do celu, jak i w drodze powrotnej. Do ostatniego pola („głowy”) wskakuje się obunóż, wykonuje obrót w powietrzu i skacze z powrotem. Jeśli gracz skusi, kolejkę rozpoczyna następna osoba. Następnej kolejki nie zaczynamy od pierwszej klasy, ale od tej, na której skusiliśmy.
Skucha to wrzucenie kamyka w nieodpowiednie pole lub na którąkolwiek z linii, to nie utrzymanie się na jednej nodze lub naskoczenie na linie oddzielające poszczególne pola.
Grę w klasy można dowolnie urozmaicać np. układając kwadraty z cyframi w kształt koperty, muszli ślimaka lub stosując różne utrudnienia jak np. kładzenie kamyka na udzie zgiętej podczas podskoków nogi. I tak dalej, i tak dalej…

8. Ciuciubabka

Osoba z zasłoniętymi oczami próbuje złapać jednego z uczestników zabawy nie odsłaniając oczu i kierując się tylko docierającymi odgłosami. Można też ustalić, że ciuciubabka łapie wszystkich, którzy uczestniczą w zabawie.


9. Gra balonem

Gra jest bardzo prosta a przynosi wiele radości. Będziecie potrzebowali do niej tylko napompowanego balonu i… oczywiście bezwietrznej pogody. Zasady ustalacie sami – czy gramy do 15 punktów czy może na sety po 15 punktów. Wszystko zależy od Was. Dobra zabawa jest jednak pewna.

10. Zabawy z piłką

Piłka zawsze w modzie! Do rozegrania rodzinnego meczu wcale nie trzeba profesjonalnego boiska. Do przeprowadzenia konkursu na ilość zdobytych bramek wcale nie potrzeba profesjonalnej bramki… Można ćwiczyć rzucanie do celu, rzucanie na odległość, trafianie do kosza (choćby na śmieci). Można grać w zbijanego, albo zrobić piłkarski slalom.
Na drodze losowania wybieracie osobę, która jako pierwsza będzie odgrywała rolę “środkowego”. Jej zadaniem będzie złapać piłkę, którą Wy do siebie rzucacie. Jeżeli uda jej się – zamienia się miejscem z osobą, której rzut przejęła. I tak w kółko. Gra może trwać wiele godzin, do znudzenia. Liczy się pomysłowość i dobra zabawa!

Bawcie się, grajcie, brodźcie w kałużach, puszczajcie latawce, wyjdźcie na spacer, na wycieczkę rowerową, na plac zabaw… Byle nie spędzać słonecznych dni przed telewizorem!:)

Przeczytaj także:



 

Anna Perlińska-Supeł

Anna Perlińska-Supeł

Redaktor Naczelna MiastoDzieci.pl. Mama Adasia. Miłośniczka mocnego brzmienia, koncertów rockowych (które chętnie recenzuje na blogu) i ciszy leśnego popołudnia. Pedagog z wykształcenia. Praca z dziećmi to jej pasja.

Zapisz się na newsletter !