Zabawy na podwórku

Raz, dwa, trzy – hop! kamyk w dłoń, trzy podskoki i zmiana! – przypominają się dziecięce zabawy, do których potrzebny był kawałek kredy i kawałek chodnika.

Gry w chłopka, w klasy, w „komórki do wynajęcia” czy ot, po prostu liczenie kroków, pasów na przejściu dla pieszych, pokonywanie ich susami z jednego pasa na drugi, układanie wierszyków, których ilość sylab odpowiadała ilości schodów, jakie się pokonywało… – któż z nas nie pamięta takich dziecięcych zabaw ruchowych?

Dziecięce zabawy w mieście

Jeśli prześledzić historię zabaw w ogóle to okaże się, że bardzo wiele z nich dotyczy miasta, bazuje na jego składnikach, głównie na ulicy właśnie. nie trzeba wiele: wystarczy patyk, kamień, kolorowa kreda czy prosty pomysł. Samo miasto zaś może stać się niesamowitym terenem do twórczego eksplorowania, może stać się scenografią zabawy.

Wyobraźnia dziecka

Dzieciństwo, niezależnie od kulturowych różnic, jest uniwersalnym światem, pełnym przeżyć, które łączą. Umowne traktowanie przestrzeni, wykorzystanie wyobraźni i najprostszych przedmiotów pozwala odczytywać przestrzeń miejską w odmienny sposób. Przestaje być zbiorem terenów do przebycia.. Staje się rodzajem planszy do gry. Najmniejszy skwer, fragment pustego placu, osiedlowy zaułek dzięki dziecięcej wyobraźni może zamienić się w fascynujący świat twórczej zabawy.

Obserwuję każdego dnia dzieci bawiące się na placu zabaw i okalających go uliczkach. Świetnie radzą sobie z przestrzenią, adaptując ją dowolnie wedle swoich potrzeb i chwilowych zachcianek…

Plac zabaw a dzieci

Próbuję odpowiedzieć na pytanie jak przestrzeń miejska może reagować na dziecięcą potrzebę zabawy nie tworząc gotowych "placów zabaw"? Czy w przestrzeniach, w których ich nie ma lub nie może być z jakichś przyczyn, możliwa jest twórcza i rozwijająca zabawa? Czy współczesny plac zabaw może proponować coś więcej niż huśtawki i karuzele?

Próbuję stworzyć obraz współczesnych zabaw dzieci w przestrzeni miejskiej. Jestem przekonana, że zabawa może rozwijać świadomość przestrzeni, rozumienie zachodzących w niej zjawisk i procesów, myślenie o najbliższym otoczeniu w sposób głębszy i ciekawszy.

Odkrycia jakie czynię nieustannie we własnej pracy dowodzą, że pole po którym się poruszam ma niekończące się pokłady przekazów i można je eksplorować niezależnie od wieku z równą ekscytacją.

Poprzez zabawę dzieci mogą uczyć się w pełni odkrywać i cieszyć otoczeniem, rozumieć znaczenie architektury i sztuki dla człowieka oraz odpowiedzialności za otoczenie.

Istotne dla rodziców

Stąd moja prośba do wszystkich, którzy chcą podzielić się spostrzeżeniami o tym jak dzieci wykorzystują ulice, przestrzenie miejskie i ich wyposażenie do zabawy, proszę o przesłanie e-maila na adres: dzieci@cala.pl

Interesują mnie też wszelkie spostrzeżenia rodziców dotyczące istniejących miejsc zabaw dzieci. Co jest ważne dla Was?

Wszelkie informacje i obserwacje będą dla mnie bardzo cenne. Przyczynią się do znalezienia odpowiedzi na postawione wyżej pytania, realizacji eksperymentu miejskiego polegającego na próbie przywołania najprostszych form zabaw w przestrzeni miejskiej oraz powstania większej pracy związanej z tematem dzieci w mieście.

fot: B.Borejszo; grafika: I.Cała

Zapraszamy również do lektury artykułów Pobaw się ze mną – zabawa dla maluchów oraz Bezpieczna zabawa to fajna sprawa

 

Autor tekstu : Iwona Cała - architektka, ilustratorka



ZOBACZ TAKŻE:plac zabaw