Wiek, a czas koncentracji. Z jakim przerwami dziecko powinno się uczyć?

Pracujemy wiele godzin, załatwiamy różne sprawy, żyjemy w biegu. Podobnie kreujemy życie naszych dzieci. Od najmłodszych lat staramy się zapewnić im jak największa ilość zajęć, od przedszkola i szkoły, na zajęciach dodatkowych kończąc. Chcemy zapewnić im dobry start w życiu. Ale czy dla dzieci to nie za dużo? Jak w rozsądny sposób dawkować im zajęcia, zabawę i naukę?

Przede wszystkim należy pamiętać, że dzieci w różnym wieku uczą się w innym tempie, dodatkowo jedne przyswajają wiedzę szybciej od innych. Z nauką języka jest podobnie. Oczywiście nie ma złotego środka. Pamiętajmy jednak, że ważny jest czas nauki i zabawy.

Dobrze jest zainteresować naszą pociechę językiem angielskim już od najmłodszych lat.

 

Domowymi metodami, atrakcyjnymi książeczkami, łącząc przy tym naukę z zabawą. Zajęcia z języka angielskiego w przedszkolu trwają pół godziny. Tak krótko, ponieważ dzieci w wieku 3-4 lat potrafią się skupić na jednej rzeczy tylko do 20 minut. Ważne jednak, by zajęcia były interesujące. Starsze, 5-6 latki, mogą popracować już dłużej – około 40 minut. Nie wymagajmy od nich jednak zbyt wiele.

Parę lat temu koleżanka posłała swojego 2-letniego synka do znanej szkoły językowej na naukę języka angielskiego. Po dwóch latach nauki poprosiła mnie, bym sprawdziła jego wiedzę i prowadziła z nim zajęcia indywidualne raz w tygodniu – niechętnie zgodziłam się, by sprawdzić, czego chłopiec się nauczył.

Jego mama zaproponowała, żeby zajęcia trwały co najmniej 60 minut, na co ja zrobiłam wielkie oczy. Wyjaśniłam jej, że małe dziecko, na zajęciach indywidualnych wytrzyma w skupieniu najwyżej pół godziny. Tak też właśnie było – po 20 minutach dziecko, mimo wcześniejszego zainteresowania wszystkimi zabawkami, kolorowymi książeczkami i kredkami, które ze sobą przyniosłam, po prostu się zmęczyło. Co więcej, okazało się, że po dwóch latach nauki-zabawy zna tylko trzy kolory i potrafi liczyć do dziesięciu. Dla jednych sukces, dla innych porażka.

Dobrze, gdy nasze dziecko uczy się poprzez zabawę wśród kolegów i koleżanek w przedszkolu, ale pamiętajmy, że co za dużo to niezdrowo.

Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju.

 

Na pewno dużo więcej nauczy się z ciekawych kolorowych książeczek pełnych piosenek, rymowanek i kolorowanek.

Uczmy dziecko w domu.

Obecnie można kupić piękne książeczki dla maluchów. Pierwsze angielskie słowa z serii Disney English są niesamowite. Przyciągają uwagę malucha i uczą go kolorów i pierwszych liczb. Za to książeczki z puzzlami to niesamowite połączenie zabawy z nauką np. kolorów. Usiądźmy z dzieckiem na kanapie i codziennie nauczmy je jednego koloru, przeczytajmy mu książeczkę, ułóżmy z nim puzzle, a potem poprośmy, by poszukało nowopoznanego koloru w domu! Zobaczycie, samo będzie biegało i krzyczało “blue!” albo “white!”, wskazując na mebel czy kubek w tym kolorze. Póki dziecko jest z nami w domu, wykorzystajmy ten czas by pobyć razem i nauczyć się czegoś.

Zapraszamy także do lektury artykułów:

 

Kiedy najwcześniej można rozpocząć naukę języka angielskiego?

 

Piosenki w procesie nauki języka angielskiego.