Tosia na Wyspie Zapomnianych Bajek. Recenzja

Na pierwszy rzut oka ujęło mnie to wydanie – sztywna okładka, dobrej jakości papier, niezwykle barwna kolorystyka w postaci akwarel autorstwa Małgorzaty Flis. Książka ma 56 stron i jest podzielona na partie, co umożliwia czytanie z dzieckiem fragmentów.

Mimo to, wprowadzenie od początku kilku równoległych wątków, które dopiero na końcu łączą się w całość utrudniało mojej 4-letniej córce zrozumienie. Polecam tę książkę bardziej 5,6-latkom.

Bohaterką jest 9-letnia Tosia, która – jak większość dzieci rodem z współczesnego świata – nie przepada za mało interesującą, staroświecką literaturą (tak ją postrzega). Pomimo energicznego wsparcia ze strony Taty (na 8 urodziny podarował jej „Przypadki Robinsona Crusoe”) i cioci Hortensji, która będąc wielką miłośniczką literatury obdarowywała siostrzenicę olbrzymią jej dawką – ona sama lubiła, przede wszystkim, grać w gry komputerowe.

Myślę, że większość rodziców czytających te słowa zmaga się z podobnymi zamiłowaniami u swoich pociech.

Wszystko zmienia pojawienie się w życiu Tosi Jonasza pochodzącego z Wyspy Zapomnianych Bajek. Chłopiec w magiczny sposób poprzez motyle nawiązuje z nią nić porozumienia, by rozbudzić w niej chęć do czytania.

Odkrywa przed nią magiczny świat, którego istnienia nie była do końca świadoma. W tym świecie sąsiadka Sonia była Królową Wyspy Zapomnianych Bajek, Jonasz jej mieszkańcem, a znienawidzone przez dziewczynkę brokuły zyskały żywą formę zieleniaczków… (nie trzeba było ich jeść).

Spodobał mi się wątek rywalizacji między Królestwem Komputronika, który nie pojmował idei czytania i hołdował wszelkim atrakcjom multimedialnym a Wyspą Zapomnianych Bajek, której reprezentant Jonasz był równie przeciwny wirtualnemu światu. Tosia jako świadome dziecko otaczającej nas rzeczywistości spróbowała pogodzić zwaśnione strony przekonując je do siebie nawzajem.

Mimo to autorka stara się wzbudzić w młodych czytelnikach przede wszystkim iskierkę ciekawości wobec magicznego świata literatury.

“Nie sądź książki po okładce” odpowiada Tata na zarzut Tosi, iż w podarowanym jej egzemplarzu “Przypadków Robinson a Crusoe” jest niewiele obrazków…

A puentę stanowią słowa Pani Sonii, iż: ” (…) słowa są w stanie tworzyć w naszej wyobraźni kolorowe wyspy, cudowne miejsca, tajemnicze planety, na które możemy przenosić się w dowolnym czasie.” Ta magia świata pisanego jest dostępna dla każdego z nas, bez względu na fakt czy masz 4 lata, czy jak Pani Sonia 80… Kluczem jest tylko nasza wyobraźnia, a jej granice określamy my sami.

Natalia Cieślak

Tosia na Wyspie Zapomnianych Bajek
Tekst: Katarzyna Zychla
Ilustracje: Małgorzata Flis
Kat. wiekowa: 4+
Oprawa: twarda
Format: 200 x 270 mm
Liczba stron: 56 str.
Wydawnictwo Skrzat

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci!