Tajemnicze zniknięcie detektywa Pozytywki. Recenzja książki

Czy spodziewałam się, że moje dziecko, które uwielbia czytać tylko o zwierzątkach zainteresuje się czymś innym? Szczerze mówiąc – nie. Ogromnie się zdziwiłam, gdy moja córeczka bez wahania sięgnęła po tę książkę i udała się z nią do swojego pokoju. Zaś po godzinie przybiegła głośno opowiadając co i jak z tym detektywem Pozytywką.

Niestety zarówno pytania od autora książki, jak szybkie i czytanie bez skupienia  sprawiły, że w sercu mojej pociechy zrodziło się mnóstwo wątpliwości. Aby je rozwiać nad lekturą musiałyśmy się pochylić wspólnie. Wiadomo – co dwie głowy, to nie jedna.

Przyznaję, że jest to moje pierwsze spotkanie z autorem Grzegorzem Kasdepke i powiem szczerze, że całkiem przyjemne. Książkę czyta się lekko, jednym tchem, zaś przerywniki w postaci pytań dodatkowo podgrzewają atmosferę całej akcji. Śmieszna, zabawna i zaskakująca pozycja jakich mało. To była moja pierwsza myśl po przeczytanych paru kartkach.

Zazwyczaj tytuł książki niewiele nam mówi, tym razem możemy się domyślić co nas czeka. Okazuje się, że detektyw Pozytywka zniknął w tajemniczych okolicznościach. Minęło sporo czasu zanim mieszkańcy kamienicy, w której to sympatyczny Pan wynajmował pomieszczenie na swoje biuro, zauważyli jego nieobecność. Pani Majewska jako pierwsza zwróciła na to uwagę, dzieląc się swoimi czarnymi myślami z panem Mietkiem dozorcą. To w nim obudziła się potrzeba znalezienie detektywa. Swoje śledztwo skierował w stronę kamienicy wciągając w poszukiwania Panią Ryczaj, Dominika i Zuzię oraz ich mamę, a także małą Asię. Wszyscy usilnie starali się dowiedzieć co stało się z detektywem. Czy gdzieś wyjechał, jeśli tak to dlaczego się nie pożegnał? Czy może zachorował? A może pan Martwiak, jego największa konkurencja jest w to wszystko zamieszany? Koniecznie trzeba sięgnąć po tę książkę, aby się o tym samemu przekonać.

Znakomite ilustracje pana Piotra Rychela są zabawne, wesołe i bardzo intersujące. Są idealnie powiązane z czytanym tekstem i w 100% go uzupełniają. Książka została podzielona na rozdziały, zaś przy końcu każdego z nich znajdziemy pytanie od samego autora. Trzeba być naprawdę mocno skupionym, a czasem wystarczy pogłówkować, aby odpowiedzieć na nie. Jednak spokojnie osoby, które nie będą znały odpowiedzi znajdą rozwiązanie zagadek na końcowych kartkach.

Książka chociaż z pozoru wydaje się prosta, jasna i klarowna niesie ogromne przesłanie. Często zapatrzeni tylko w siebie, nie potrafimy zauważyć tego co dzieje się wokół nas. Na osobę cichą spokojną i nie wyróżniającą się z tłumu często nie zwracamy nawet uwagi. Nie wiemy jak ma na imię i gdzie tak naprawdę mieszka. Jakie ma problemy, a może czuje się po prostu samotna?

Twarda, sztywna oprawa oraz niewielkie rozmiary to główne zalety tej książki. W każdej chwili bez obaw możemy ją włożyć do plecaka, gdyż nie pogniecie się, ani w żaden inny sposób nie uszkodzi.

To właśnie detektyw Pozytywka uczy dziecko uważnego obserwowania otoczenia w jakim się znajduje. Znajdziemy tutaj m.in. odpowiedź jak powstaje zakalec, jak pada cień w południe, czy ile rowków ma płyta gramofonowa. To znakomita książka zachęcająca do myślenia, rozwiązywania zagadek, a przede wszystkim do rozejrzenia się wokół siebie.

Katarzyna Jakuszko

Tajemnicze zniknięcie detektywa Pozytywki
Autor: Grzegorz Kasdepke
Ilustracje: Piotr Rychel
Format: 140 x 197 mm
Liczba stron: 80
Okładka: twarda
Premiera: 15.03.2017
Więcej informacji na stronie Wydawnictwa Nasza Księgarnia

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci!