Tajemnice starożytnej świątyni. Recenzja

Uwielbiam zagadki logiczne. Od zawsze. Moje dzieci też za nimi przepadają – wszelkie łamigłówki zawsze u nas cieszą się powodzeniem. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź gry ENIGMA, to bardzo chciałam ją zobaczyć – i przede wszystkim zagrać :).

Zatem otwieramy pudełko… a w nim znajdujemy: żetony ENIGMA, pionki, klepsydrę, fragmenty mozaiki, zakrzywione kolorowe elementy, odważniki oraz  płytki rurociągów. I już możemy się zabrać za odkrywanie zagadek starożytnej świątyni! Łamigłówki posegregowane są w czterech kategoriach (przy czym sami decydujemy, którą wybieramy): tangramy, układanie klocków, budowanie kanałów oraz równoważnia.

Wybierając tangramy gracz musi ułożyć na żetonie łamigłówki siedem fragmentów mozaiki w taki sposób, aby pokryły się one z obrazkiem przedstawiony na żetonie. Inne zadanie stoi przed osobą, która układa klocki: musi ułożyć cztery zakrzywione kolorowe klocki tak, aby po spojrzeniu „z lotu ptaka” na budowlę wyglądała ona identycznie , jak na żetonie. Gdy decydujemy się na zadanie z kategorii równoważnia, wówczas musimy ustawić szalki w pozycji równowagi poprzez odpowiednie rozmieszczenie pewnej ilości odważników. Nie dajcie się też „wpuścić” w kanał przy układaniu rurociągu – tu wszystkie rurki muszą być połączone z innymi lub zakończone.

I jak?  Czy zdołacie rozwiązać te wszystkie skomplikowane łamigłówki? W dodatku należy to zrobić szybciej niż wasi współgracze, bowiem jeśli uda się Wam rozwikłać zadanie przed upływem czasu, możecie odwrócić swój żeton łamigłówki na drugą stronę i spróbować połączyć go z plazmowodem ENIGMA. Jednocześnie staracie się przy tym tak rozmieścić swoich inżynierów na kolorowych komorach plazmy, aby kreatywna energia zapewniła jak najwięcej punktów. Wygrywa ta osoba, która zgromadzi przynajmniej 15 punktów.

Zadanie nie jest proste i niestety łatwo się można zniechęcić – zwłaszcza, gdy walka nierówna. Bo cóż to za przyjemność, gdy jedna osoba zawsze pierwsza rozsupła łamigłówkę? I choć Enigma to gra przeznaczona dla użytkowników od 8 roku życia, to i dorośli mają z nią niejakie problemy:) Dlatego też my na razie traktujemy ENIGMĘ jako „rozgrzewkę” i po prostu samodzielnie każdy z nas łamie sobie głowę nad wybraną ulubioną kategorią. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by pokombinować wcale nie konkurując, a jaka satysfakcja! Miło słyszeć siedmiolatkę , która dumna woła: „Mamo, ułożyłam! Dobrze jest?”. Dlatego też z czystym sumienie polecam (nawet zalecam!) grę ENIGMA każdemu!

Dziękujemy firmie Albi za egzemplarz recenzencki

Autor tekstu : Monika Konieczny



ZOBACZ TAKŻE:gry planszowerecenzje