Tajemnica Malutkiej. Recenzja

Tajemnica-Malutkiej

Coraz rzadziej opowiadamy bajki na dobranoc. Po szybkim i pracowitym dniu łatwiej nam wraz z dzieckiem zanurzyć się w lekturze ulubionej książki aniżeli mobilizować umysł do pracy nad własną fabułą. Zwłaszcza, że dzieci czekają na niebanalne, niekończące się opowieści i zachowują zadziwiającą przytomność umysłu długo po przymknięciu powiek.

Z całą pewnością opowiadanie to wyzwanie, ale też wymyślana przez rodzica bajka może mieć moc nieporównywalną z innymi czytanymi, czy oglądanymi historiami. Może być blisko bardzo indywidualnych potrzeb i emocji dziecka, pomagać w rozwiązywaniu bieżących problemów, wyjaśniać trudne i niezrozumiałe oblicza rzeczywistości. Szyta na miarę, spersonalizowana opowieść, w połączeniu z czarem bajkowego świata i autorytetem bohatera to sprawdzona recepta na podanie dziecku pomocnej dłoni w każdej sytuacji. Anna Ochimowska w swej najnowszej książce "Tajemnica Malutkiej" przypomina o sile i magii wieczornego bajania. Proponuje opowieść o opowiadaniu, bajkę w bajce…

W nastrojowy wigilijny wieczór mała Ula prosi Tatę o bajkę. Zamawia opowieść o dziewczynce trochę INNEJ niż ona. Tata wpada na kluczowy dla dalszego rozwoju wypadków pomysł, by była to ich wspólna opowieść. Zaczyna standardowo: "za górami, za morzami, w kraju gdzie kwitną kwiaty i jest wieczne lato, mieszkała mała dziewczynka", dalej nic nie jest już sztampowe i zwyczajne. Otuleni kołdrą, wpatrzeni w tańczące na ścianie cienie świec, tata z córką snują własną, dotychczas niespisaną opowieść o inności, tolerancji i sile dziecięcych marzeń. Historia utrzymana w surrealistycznym, onirycznym klimacie jednocześnie pozostaje bardzo dynamiczna. Fantazja dziewczynki popycha rozpoczynane przez tatę wątki w zadziwiających kierunkach. Czytelnik w napięciu wyczekuje kolejnych zmian w narracji, wiedząc, że niosą ze sobą niespodziewane zwroty akcji i coraz to nowe porcje bajkowego absurdu.

Okazuje się, że bohaterka opowieści, zwana Malutką, ma tak wielkie stopy jak tylko można sobie wyobrazić. Są one przyczyną licznych problemów: trzeba bardzo uważać, by bezpiecznie przejść przez ulicę, do sklepu wchodzić tyłem, by niczego nie poprzewracać, itp. – o tym wszystkim ze szczegółami opowiada tata. Ula natomiast traktuje inność dziewczynki naturalnie i dostrzega jej jasne strony – wielkimi stopami można się przykryć lub potraktować jako parasol podczas ulewy, fajnie prawda? Malutka jest czasem wyśmiewana przez dzieci, ale Ula tłumaczy nam, że kiedy tak się dzieje dziewczynka po prostu śmieje się razem z nimi, bo bardzo lubi, gdy wszystkim jest wesoło! I jak tu nie polubić bohaterki, która swym przykładem pokazuje, że inność naprawdę nie musi w życiu przeszkadzać?

Im lepiej poznajemy Malutką, tym bardziej angażujemy się w emocjonalne wsparcie dla jej pogoni za marzeniami. Wielkostopa dziewczynka marzy o kolorowych trzewiczkach z kokardami, o tym, by zobaczyć śnieg, który zna tylko z pocztówek od rodziców przebywających w dalekich krajach. Chce wyruszyć w podróż na spotkanie z zaśnieżonym światem, rodzicami ale i Świętym Mikołajem. Od niego ma nadzieję dostać wyjątkowy prezent, będący tytułową, dotąd niewypowiedzianą Tajemnicą Malutkiej. W bajkach, podobnie jak w krainie dziecięcej fantazji nie ma rzeczy niemożliwych, więc Ula wraz z Malutką ciągną nas w wir szalonych, nieprawdopodobnych zdarzeń wiodących do upragnionego celu.

Wyprawa, mimo swego rozmachu i niezwykłości akcji, opowiedziana jest w oszczędnych, eleganckich słowach, a wspaniałym dopełnieniem literackiej prostoty jest rozbudowane opracowanie graficzne Agaty Dudek (ilustracje) i Małgorzaty Nowak (layout). Początkowo, fakt, że opowieść ilustratorki biegnie jakby swoim torem, równolegle z tekstem, może nieco zbijać z tropu, ale dzieci szybko podejmują tę niecodzienną grę: śmieją się z tego, że po zapętlonym niczym autostrada bucie Malutkiej pędzi rowerzysta i dostrzegają niecenzuralne słowa babci siedzącej na latającym dywanie. Agata Dudek nie ogranicza się do tego, by schwytać historię w obrazy, a twórczo ją interpretuje; pobudza nasze zmysły, umysły i serwuje oglądającym dodatkowy trening wyobraźni. Ilustracje zaskakują wielością dopowiadanych wątków, mniej oczywistych narracyjnych ścieżek, kolażem stosowanych technik, podsycają klimat sennego surrealizmu, no i te kolory… mocne, zdecydowane, nasycone.

"Tajemnica malutkiej" to książka przemyślana w najdrobniejszym szczególe: pięknie wydana, mądrze napisana, niosąca istotne przesłanie co do samoakceptacji, tolerancji oraz cenną inspirację dla naszej rodzinnej codzienności. Może dzięki spotkaniu z Malutką bajkowe dwugłosy zabrzmią wieczorną porą i w naszych domach?

Ania Maschke

 

Tajemnica Malutkiej
Tekst: Anna Onichimowska
Opracowanie graficzne: Agata Dudek i Małgorzata Nowak / Acapulco Studio
Wydawnictwo Ezop

Autor tekstu : Ania Maschke