Świąteczne choinki z piernika

Z podanego przepisu na ciasto można zrobić choinki wykorzystując foremki w różnych rozmiarach, ale o jednakowym kształcie (5 foremek okrągłych, gwiazdek, kwadratów, kwiatków).

Można także wykrawać dowolne świąteczne kształty i za pomocą rurki do napojów robić w nich dziurki – po udekorowaniu staną się piękną ozdobą choinkową.
Zamiast gotowej przyprawy do piernika można stworzyć swoją kompozycję smakową wykorzystując gałkę muszkatołową, imbir, cynamon, goździki lub ziele angielskie.
Składniki na 3-4 choinki
310 g mąki pszennej tortowej
szczypta soli
2 łyżki niesłodzonego kakao (dla ciemniejszego koloru – można pominąć)
3 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka świeżo mielonego czarnego pieprzu 100 g miękkiego masła 100 g jasnego cukru trzcinowego muscovado
2 jajka
4 łyżki płynnego miodu

Należy także przygotować dwie płaskie blachy i pergamin do pieczenia.  Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.

Najlepiej i najszybciej ciasto na te pierniczki robi się w malakserze, ale można to zrobić także ręcznie w misce starannie mieszając ze sobą składniki.
Do urządzenia wsypujemy mąkę, kakao, sól i przyprawy. Włączamy mieszanie i w trakcie dodajemy masło i cukier, a następnie jajka rozkłócone z miodem. Mieszamy aż do połączenia składników. Jeżeli ciasto jest zbyt lepkie, można dodać jeszcze 1-2 łyżki mąki.

Ciasto dzielimy na dwie części. Jedną formujemy w dysk, zawijamy w folię spożywczą i chowamy do lodówki.
Drugą rozwałkowujemy na pergaminie dociętym do wielkości naszej blachy do pieczenia. W ten sposób nie będziemy musieli przenosić wyciętego ciasta i nie uszkodzimy kształtów.
Ciasto powinno mieć grubość ok 4-5 mm. Kiedy powycinamy kształty, usuwamy pozostałe ciasto, rozwałkowujemy je ponownie i znów wycinamy. To samo powtarzamy z drugą połową ciasta.

Blachę z wyciętymi pierniczkami wkładamy do piekarnika i pieczemy w zależności od wielkości kształtów ok. 15-20 minut. Po upieczeniu ciastka zostawiamy na blasze do przestygnięcia, a następnie przenosimy je na kratkę do zupełnego ostudzenia.

Dekoracja

Do dekoracji najlepiej jest wykorzystać lukier królewski na bazie białek – jest on bielusieńki, trwały i dość szybko zastyga. Aby białka nie zostały zanieczyszczone, najlepiej jest przed rozbiciem zanurzać jajka w occie. Jeżeli jednak nie cieszy Was perspektywa współpracy z surowym białkiem, możecie wykorzystać gotowy lukier w proszku (w składzie powinien mieć odpowiednio spreparowane białko) lub już gotowy rozrobiony lukier wymagający jedynie podgrzania.

Do wykonania lukru królewskiego potrzebne jest jedno białko i szklanka cukru pudru. Białko należy ubić na sztywną pianę, a następnie wmieszać cukier puder . Gęstość lukru można regulować ilością dodanego cukru, a jeżeli jest zbyt gęsty dodając odrobinę wody lub soku z cytryny.

Kiedy ciasteczka już wystygną i lukier jest gotowy możemy składać choinki. Na największy element nakładamy łyżkę lukru i kładziemy mniejsze ciasteczko. Powtarzamy działania dając za każdym razem lukrowi nieco zastygnąć – unikniemy dzięki temu efektu “spływania” i przekrzywiania się choinki. Najmniejsze ciasteczko mocujemy za pomocą lukru na sztorc niczym gwiazdę na choince. Choinki można dowolnie ustrajać jadalnymi koralikami, posypkami naśladującymi bombki, zielonym lukrem by nadać jej bardziej “leśny” wygląd, bądź posypując cukrem pudrem i brokatem.
Ciasteczka z podanego przepisu można jeść już po upieczeniu, ale można je także przechowywać w hermetycznym pojemniku przez kilka tygodni . My mamy jeszcze takie choinki z zeszłego roku – do jedzenia raczej nie polecam, ale jako dekoracja nadal prezentują się nieźle 🙂

Smakowite choinki wykonała Marzena Gądek-Piątek, pełnoetatowa mama dwóch córeczek Igi i Niny. Z wielką pasją gotuje, piecze i dekoruje babeczki i ciasteczka. Swoje przepisy, pomysły i inspiracje udostępnia na blogu madebymarzka.blogspot.com         
Inspiracją był przepis zawarty w książce “Nigella świątecznie”