Słoneczne serce Słoneczka. Recenzja

Maria Buyno – Arctowa to zapomniana już autorka książek dla dzieci i młodzieży. Jej książka “Słoneczko”, wydana przez Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, posiada cudowny dar napełniania miłością i dobrocią serc wszystkich ją czytających. Przekonuje, że dzięki dobroci, zasadom i miłości do świata nawet cuda mogą się zdarzyć.

Niczym w historii o Kopciuszku Marysieńka wychowuje się w otoczeniu nieprzyjaznego i okrutnego rodzeństwa. Tylko tym razem rolę dwóch złych sióstr odgrywa Hanka i Janek. Tytułowe Słoneczko to sierota, oddana przez matkę na wychowanie Pani Dębskiej. Będąc przed laty przyjaciółkami obiecały sobie pomoc w potrzebie i teraz przyszedł czas na wypełnienie zobowiązania. Tyle tylko, że Pani Dębska straciła w tym czasie męża i podupadła na zdrowiu a jej sytuacja finansowa jest, łagodnie mówiąc, tragiczna. W walącym się domu nie ma pieniędzy na ogrzewanie, oświetlenie i jedzenie a dzieci wychowywane bez nadzoru przestały chodzić do szkoły i zdziczały. Dni wypełniają psotami i aktami wandalizmu nie czując potrzeby zajęcia się gospodarstwem i pomocy matce oraz starej gospodyni Marcie. Jedynie najmłodsza z rodzeństwa Basia nie rozwinęła w sobie skłonności do agresji, ale ataki Hanki i Janka sprawiły, że zrobiła się nieśmiała i zalękniona.

Przybycie Marysi do tej drewnianej chaty odmienia życie całej rodziny. Mimo nieprzyjemnego powitania dziewczynka od razu rzuca się w wir zajęć domowych hojnie rozdzielając zarówno przywiezione przez siebie skarby jak i uśmiechy. To właśnie to anielskie połączenie uniesionych kącików ust, niebieskich oczu i włosów okalających twarzyczkę niczym aureola sprawia, że serce wszystkich mięknie w jej obecności.

W krótkim czasie Marysia doprowadza do porządku zabudowania, zajmuje się ogrodem, sprząta, sadzi, piele od rana do wieczora. Robota “pali jej się w rękach” podnosząc rodzinę Dębskich z upadku. Marysia wzywa doktora do opiekunki, zajmuje się krową która odwdzięcza się smacznym mlekiem, pomaga Marcie w kuchni. Pod jej wpływem Basia rozkwita, staje się śmiałą, rezolutna i wesołą dziewczynką otwartą na świat. Nawet buńczuczny i złośliwy Janek pozostając pod urokiem Słoneczka odczuwa wyrzuty sumienia na myśl o wcześniejszym zachowaniu. W tajemnicy podejmuje więc pracę by zasilić skromny domowy budżet, wraca też spragniony wiedzy do szkoły. Jedynie Hanka widząc w Marysi rywalkę i uzurpatorkę prawa do matczynego serca robi wszystko by dokuczyć sierocie. Jednocześnie nie waha się korzystać z dobroci i darów dziewczynki. Jad który przepełnia jej serce zatruwa w końcu także jej dusze. Złośnica knuje okrutną intrygę, zamyka Marysię na strychu i podkłada ogień. Jedynie dzięki niezwykłej odwadze Janka i przyjaciela Słoneczka – Jurka, udaje się zapobiec tragedii. Chłopcy dostają się na poddasze przy pomocy siekiery i ratują życie biedaczki ryzykując jednocześnie swoje życie.

Hanka odczuwa wyrzuty sumienia patrząc na cierpiącą, nieprzytomną dziewczynkę, lecz nie przyznaje się do winy. W niej toczy się walka dobra ze złem, a dręczące ją koszmary są najsurowszą z kar. Nawet Słoneczko odzyskując zdrowie wie, ze wygrało walkę o duszę Hanki.

Bo przecież nie ma piękniejszego uczucia niż miłość i rodzina. Niestety czasami doceniamy te skarby dopiero wtedy, gdy je tracimy.

Książka zgłoszona do konkursu MiastaDzieci.pl – Książkowe Pogotowie Ratunkowe.
Justyna Gul
Sosnowiec 

Polecamy również Biblioteczka Książkowego Pogotowia Ratunkowego  oraz Maleńkie Królestwo królewny Aurelki. Recenzja

Autor tekstu : Justyna Gul