Siłowanki. Recenzja

Siłowanki

Harce są potrzebne całej rodzinie – przekonują autorzy “Siłowanek”. I robią to wyjątkowo skutecznie – aż chce się wypróbować polecane w książce zabawy.

To książka z gatunku tych, które nie odkładamy na półkę po przeczytaniu, ale mamy je blisko siebie i mogą nam towarzyszyć na co dzień. Sięgając po "Siłowanki", sięgamy bowiem po propozycje różnych zabaw i ćwiczeń z dzieckiem.

Autorzy książki wysuwają całą listę zalet aktywności typu siłowanki, a na podparcie swego zdania zawsze mają obszerne argumenty, szczegółowo tłumaczące, dlaczego warto właśnie w taki sposób spędzać czas z dzieckiem. Poznajemy więc trochę teorii, ale zawsze podpartej praktyką oraz ilustracjami ćwiczeń. Siłowanki, przez które należy rozumieć wszelkie harce fizyczne, zapasy, bitwy na poduszki, przepychanki, zeskakiwanie z łóżka, zsuwanie po schodach itd. – posiadają zdaniem autorów tej publikacji zalety zarówno fizyczne, jak i dotyczące aspektu psychologicznego. Pamiętać o zdrowym rozsądku, być odpowiedzialnym rodzicem, zachować ostrożność.

Spontaniczność, improwizacja, radość – to wszystko wyzwalają właśnie siłowanki. Pozwalają skupić się na ćwiczeniach i zabawach fizycznych, popracować nad kondycją, ale też rozładować napięcie, wpłynąć na nasze samopoczucie. Ich podstawą jest interakcja – dzięki temu buduje się więź z dzieckiem. Autorzy określają siłowanki jako "zabawę głośną i niesforną, ale nie niebezpieczną". Choć zalecają również zdrowy rozsądek, odpowiedzialność i zachowanie ostrożności. Pod uwagę należy brać wiek dziecka i stopień trudności zadania, np. zjazd materacem po schodach niekoniecznie będzie propozycją dla małego dziecka. Autorzy przekonują, że zabawa sprzyja rozwojowi inteligencji emocjonalnej i sprawia, że dzieci stają się bystre, inteligentne, lubiane i kochane.

Książka składa się z kilku rozdziałów. Na wstępie poznajemy siłowanki w pigułce. "Mam cię!", "mina pułapka”, "nierówna poduszka", "samolot", "taczka" czy "turlające się rolady" – to tylko niektóre nazwy zabaw, opatrzone opisem, jak postępować i realizować dane zadanie. W rozdziale pt. "Lot" znajdziemy natomiast zabawy w latanie, a to z kolei wiążą się z podnoszeniem, wirowaniem, puszczaniem i łapaniem, zawieszaniem itp. Oprócz opisów, jak wykonać ćwiczenie są również informacje dotyczące wieku dziecka, dla którego przeznaczona jest zabawa, stopnia trudności i niezbędnych umiejętności. Przydatna staje się także wizualizacja – patrząc na rysunek, wiemy, jakie dokładnie ruchy i układy musimy przygotować. Rozdział "Gry" przekonuje czytelników, że dzięki grom dzieci zdobywają umiejętności społeczne, oswajają się z myślą, że nie zawsze będą wygrywać, uczą się przegrywania, przyjmowania porażki, uczą się także przestrzegania reguł i respektowania zasad. Rozdziały: "Kontakt" i "Wyobraźnia" podkreślają, jak ważny jest kontakt i budowanie relacji oraz jak istotną rolę odgrywa rozwijanie umiejętności opowiadania, uruchamianie wyobraźni, rozbudzanie kreatywności i twórczego myślenia. Pomagają w tym specjalnie dobrane zestawy ćwiczeń, które także znajdziemy na kartach książki. Zakończenie przynosi propozycję "siłowanek ekstremalnych", które uczą pewności siebie, wytrwałości i podejmowania ryzyka.
„Siłowanki” to świetna propozycja dla współczesnych rodziców i współczesnych dzieci, które mnóstwo czasu spędzają przed ekranami komputerów i telefonów lub też pędząc z jednych zajęć na drugie.

Na aktywność fizyczną czasu coraz mniej…Dlatego warto skorzystać z podpowiedzi autorów i oddać się wspólnej, beztroskiej, niosącej korzyści dla zdrowia zabawie. Znajdziemy tutaj fachowe połączenie wiedzy z różnych dziedzin, podpartej doświadczeniem – książkę napisał bowiem psycholog Lawrence J. Cohen, autor bestsellerowej pozycji "Rodzicielstwo przez zabawę" oraz Anthony T. DeBenedet, aktywny sportowiec, trener i lekarz.

Katarzyna Klimek-Michno

SIŁOWANKI. DZIKIE HARCE, KTÓRYCH POTRZEBUJE KAŻDA RODZINA
Anthony T. DeBenedet , Lawrence J. Cohen
Wydawnictwo Mamania
 

Autor tekstu : Katarzyna Klimek-Michno