12 deserów z arbuza

Puk, puk czy jest tu ktoś, kto nie lubi arbuza? No tak, tego się można było spodziewać.

Nie tylko dzieciom leci ślinka na jego widok. Słodki, soczysty, pysznie czerwony…

Można go pałaszować na tysiące sposobów. Sezon na arbuzy uznajemy za otwarty!:)

Najprościej…

Najprościej wziąć “księżycowy” kawałek w rękę i upaćkać sobie całą buzię i ręce (a czasami i letnie ciuszki). Prawda? Ale kulinarni geniusze nie próżnują i podpowiadają nam, że można dobrze się bawić przygotowując desery z arbuza.

Oto kilka pomysłów na arbuzowe co nieco:

 

Jeśli macie jakieś swoje ulubione przepisy na danie z arbuza podzielcie się z nami (konkurs@miastodzieci.pl). Chętnie umieścimy Wasze pomysły na stronie Miasta Dzieci, a Autorów nagrodzimy upominkami.


A skąd się biorą arbuzy? Czy wiecie skąd?

 

Jedno jest pewne – bocian ich nie przynosi! Okazuje się, że arbuz to globtroter!
Lato to czas podróży nie tylko dla nas. Najczęściej smakowity gość przybywa do nas z Turcji, Chin lub krajów byłego Związku Radzieckiego. Wyobraźcie sobie, że do Europy arbuz trafił już 2 000 lat temu. Znany był też w starożytnym Egipcie (jego nasiona znaleziono nawet w grobowcu Tutanchamona z 1325 roku p.n.e.).

 

Soczysty owoc…


Ten soczysty owoc (przez niektórych klasyfikowany jako warzywo) pochodzi z suchych rejonów tropikalnej i subtropikalnej Afryki (południowa i środkowa Afryka) – tam rośnie dziko. Buszmeni z Kahalari nazywają arbuza “tsama” i od stuleci wykorzystują jako źródło wody (ma 95% wody) i pożywienia (nasiona są bogate w substancje odżywcze). W naszym klimacie uprawia się przede wszystkim odmianę ’Bingo’. Jest to jedna z najnowszych polskich, wczesnych odmian. Ma małe owoce,  szerokoeliptyczne, które zawierają sporo cukru ( 5,5-9,5%), trochę białka i tłuszczu oraz w niewielkich ilościach witaminy C, A, B1 i B2. Arbuz preferuje suchy i ciepły klimat oraz światło i żyzne gleby. Nasiona kiełkują dopiero w temperaturze 20°C, a optymalna temperatura wzrostu to 28-30°C. Niestety temperatura poniżej 24°C hamuje jego wzrost. Lubi być obficie podlewany, wysiewany jest z nasion, a pierwsze owoce dojrzewają po trzech miesiącach od zasiania.

Zachęcamy was do delektowania się smakiem i widokiem dojrzałych arbuzów!

 

A teraz coś dla duszy: Jan Brzechwa ARBUZ

W owocarni arbuz leży
I złośliwie pestki szczerzy;
Tu przygani, tam zaczepi.
“Już byś przestał gadać lepiej,
Zamknij buzię,
Arbuzie!”

Ale arbuz jest uparty,
Dalej sobie stroi żarty
I tak rzecze do moreli:
“Jeszcześmy się nie widzieli,
Pani skąd jest?”
“Jestem Serbka…”
“Chociaż Serbka, ale cierpka!”

Wszystkich drażnią jego drwiny,
A on mówi do cytryny:
“Pani skąd jest?”
“Jestem Włoszka…”
“Chociaż Włoszka, ale gorzka!”

Gwałt się podniósł na wystawie:
“To zuchwalstwo! To bezprawie!
Zamknij buzię,
Arbuzie!”

Lecz on za nic ma owoce,
Szczerzy pestki i chichoce.
Melon dość już miał arbuza,
Krzyknął: “Głupiś! Szukasz guza!
Będziesz miał za swoje sprawki!”
Runął wprost na niego z szafki,
Potem stoczył go za ladę
I tam zrobił marmoladę.

 

Zapisz się na newsletter !