Sam & Riko. Recenzja

Sam & Riko

Wasze dziecko marzy o tym, by mieć w domu psa? A może Wasza rodzina właśnie powiększyła się o czworonoga? Macie obawy, czy możliwe jest wychowywanie dziecka “w asyście” zwierzaka? Sięgnijcie po książkę “Sam & Riko”. To wartościowa, pełna ciepła i bardzo życiowa opowieść o przyjaźni między małym chłopcem a jego kudłatym towarzyszem.

Dziecko i szybko rosnący, absorbujący pies pod jednym dachem? Wychowywanie małego człowieka i opieka nad zwierzęciem? To czyste szaleństwo? „Mały chłopiec i jego wielki biały pies udowodnią Wam, że jest inaczej” – czytamy na okładce książki „Sam & Riko”. I trudno się z tym nie zgodzić, śledząc, strona po stronie, losy bohaterów.

Przedstawiony świat oglądamy oczami dziecka.

Sam opowiada nam, jak Riko stał się częścią rodziny. I szczerze przyznaje: „Od kiedy mieszka z nami Riko, w naszym domu jest bardzo wesoło. Mama często się z nim bawi, a Tata mówi, że dobrze jest znów mieć powód do spacerów”. Chłopiec opisuje rozmaite wydarzenia i codzienne sytuacje, w których uczestniczy on i oczywiście jego pies. Bo Sam i Riko wszystko robią razem. Na przykład razem chodzą na spacery, jeżdżą na wakacje, jedzą chrupki. Uczą się nowych rzeczy, w tym. zasad higieny i czystości. Robią krok w stronę dorosłości. Sam dorasta do nocnika, a Riko do podwórka. Razem idą też do przedszkola – Sam do najmłodszej grupy przedszkolnej, a Riko na szkolenie w „psim przedszkolu”.

Wspólnie idą przez świat, poznają go i odkrywają.

Sam ma zawsze przy sobie wiernego towarzysza – kiedy doświadcza radości, przeżywa wesołe chwile, ale też gdy mierzy się z nowymi sytuacjami i wyzwaniami. Riko ma w Samie przyjaciela, który nie tylko spędza z nim beztrosko czas, ale jest obok też wtedy, gdy pies jest chory i musi iść do weterynarza. Wspólnie stawiają czoła chorobie i wizycie u weterynarza.

Książkę Sam & Riko polecam nie tylko miłośnikom czworonogów i rodzinom, które już mają zwierzęta. To świetna lektura dla tych, którzy jedynie wyobrażają sobie, jak może wyglądać mieszkanie pod jednym dachem w tak powiększonym składzie. Myślę, że obraz przedstawiony na łamach tej lektury jest realistyczny i odzwierciedlający codzienność. Dużym walorem jest pokazanie dziecięcej perspektywy.

Dzięki temu my, dorośli, możemy zobaczyć na co dzieci zwracają uwagę, co jest dla nich ważne, jak postrzegają świat, relacje międzyludzkie, jakie emocje przeżywają, czym różnią się ich spostrzeżenia i wyobrażenia od świata dorosłych.

„Sam & Riko” to książka dla dzieci, ale nie tylko. Niektóre fragmenty wydają się być pisane wprost do rodziców; mogą stanowić źródło refleksji, inspiracji – na przykład rozdział „Sam i Riko na scenie”, gdzie jest mowa o Karolu, płaczącym i wstydzącym się tego, że jego mamy nie ma na występie przedszkolnym z okazji Dnia Matki.

Lektura spełnia więc rozmaite funkcje. Bawi, uczy, pozwala poznawać rzeczywistość, której być może na co dzień nie znamy, rozwija empatię i dostarcza pozytywnych emocji.

Zaglądnięcie do świata Sama i Riko na pewno nie będzie czasem straconym!

Katarzyna Klimek-Michno

Sam & Riko
Agnieszka Wiszowata,Paulina Engen
Format: 145x205mm,
oprawa twarda
liczba stron: 56
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo Novae Res

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci! 

 

Katarzyna Klimek-Michno

Katarzyna Klimek-Michno

Słowo pisane to jej pasja. Ma doświadczenie w pracy w mediach i w branży marketingu internetowego. Jest mamą Martynki i Antosia. Każdego dnia wspólnie pochłaniają książki. Dla Miasta Dzieci przygotowuje m.in. recenzje nowości wydawniczych.