Rower bez pedałów – na co zwrócić uwagę przy wyborze?

W ostatnich latach w parkach, na placach zabaw i ścieżkach rowerowych coraz częściej widzimy pojazdy, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak rowery, ale czegoś im brakuje. Pedałów! Dlaczego? Bo małe dzieci po prostu ich nie potrzebują. Tylko przeszkadzają w nauce jazdy i powodują, że jest dużo trudniejsza. Już same próby hamowania za pomocą pedałów wprowadzają zamęt i dziecko nie wie, czy ma pedałować do przodu czy do tyłu…

Na rowerku bez pedałów jest o wiele prościej – malec ma stały kontakt z podłożem i kiedy chce, podpiera się czy zwalnia nóżkami. Dzięki temu czuje się bardziej pewnie. Chętniej też uczestniczy w rodzinnych spacerach. Bez uczucia zmęczenia przemierza znacznie większe odległości, nawet po nierównym terenie. Na takim rowerku żadna górka nie jest dla niego przeszkodą, z łatwością ją przebiegnie.

Rower bez pedałów to prawdziwa rewolucja w sposobie nauki jazdy – dzięki niemu już nawet dwuletnie dzieci nauczą się utrzymywania równowagi. Samodzielnie i intuicyjnie! Nie trzeba już ich przytrzymywać czy popychać. A przede wszystkim nie trzeba już ich stresować! Poradzą sobie same bez waszej pomocy. Najpierw zaczną powoli “chodzić”, a wkrótce biegać. Będą jeździć nie zdając sobie sprawy, że właśnie podniosły obie nóżki i trzymają równowagę! Później, w wieku pięciu lat, zmienią rowerek biegowy na klasyczny z pedałami, ale już bez potrzeby montowania bocznych kółek.

Kiedy wybieramy rower dla malucha, rzadko kiedy zdajemy sobie z sprawę z tego, że zwykły rower z pedałami jest aż trzykrotnie cięższy niż rowerek biegowy. Tymczasem waga roweru jest jedną z najistotniejszych cech. Często opiekunowie (wierząc, że dają sprawdzony i bezpieczny rower) wciąż prezentują dzieciom klasyczny, ciężki model z pedałami i bocznymi kółkami. Dwuletnie czy trzyletnie dziecko najczęściej nie jest w stanie ani go udźwignąć, ani na nim pedałować. I tak cała radość z nowego i przecież drogiego prezentu pryska a malec omija go szerokim łukiem… I nic dziwnego – chyba nikt nie byłby w stanie jeździć na rowerze, który waży prawie tyle, co rowerzysta.
Jak więc wybrać dobry rowerek biegowy?
Co decyduje o tym, że będzie on bezpieczny? Przede wszystkim musi mieć hamulec ręczny z mechanizmem montowanym na tylnym kole. Dwuletnie dziecko jeździ wolno, więc hamuje nóżkami. Ale trzy, cztero lub pięcioletnie osiąga prędkość, przy której takie hamowanie jest niewystarczające. Wybór rowerka bez hamulca jest bardzo krótkowzroczny. Poza tym, umiejętność użycia hamulca przyda się dziecku też później po zmianie rowerka.

Zwróćcie też uwagę na minimalną wysokość siodełka, aby zakup nie powędrował zaraz do garażu, czekając aż dziecko do niego podrośnie. Posadźcie malca na siodełku i sprawdźcie, czy nóżki całymi stopkami (nie tylko paluszkami) opierają się o podłoże. Wtedy maluch będzie nie tylko pewniej się czuł, ale będzie też bezpiecznie się odpychać i hamować nóżkami. Ważny jest też kształt siodełka. Powinno przypominać siodło jeździeckie, z którego maluch nie będzie się ześlizgiwał przy zjeżdżaniu z górek. Normalne rowerowe siodełko jest odpowiednie tylko dla rowerów z pedałami, gdzie dziecko opiera się o pedały. Do dokładnego ustawienia wysokości siodełka idealna jest płynna regulacja bez wywierconych już wcześniej otworów, które narzucają możliwe wysokości. Mało tego – jeśli macie więcej dzieci pomiędzy 2 a 5 lat, regulacja bez potrzeby użycia narzędzi będzie dużym ułatwieniem w szybkim dopasowaniu wysokości dla każdego z nich.

Wasze pociechy z pewnością będą codziennie sprawdzać trwałość nowego pojazdu… Dlatego zobaczcie najpierw, jak wykonany jest rowerek, aby jemu i przede wszystkim dziecku te nowe przygody nie zaszkodziły. Rama rowerka powinna być wytrzymała – musi przetrwać wszystkie upadki, zderzenia, rzucanie czy pozostawienie na deszczu. Poza tym rowerek biegowy nie może mieć żadnych ostrych krawędzi, wystających drutów czy śrub, które mogłyby zranić dziecko podczas zabawy. Popatrzcie również, jak skonstruowana jest kierownica – najlepiej, jeśli nie można jej obrócić. Ograniczony kąt skrętu pomoże maluchom w nauce, ułatwiając utrzymać kierunek jazdy.
I jeszcze jeden obowiązkowy element – kask. Dla malca rowerek i kask to nierozłączny zestaw! Ale mały rowerzysta musi być także dobrze widoczny. Kolorowe ubranka dla dzieci są pomocne, jednak odblaskowe elementy zdecydowanie lepiej spełniają to zadanie.

Polecamy również Zabawy ruchowe na świeżym powietrzu oraz Szaleństwa na placu zabaw uszczęśliwiają dzieci, ale czy tylko?



ZOBACZ TAKŻE:rowersportowo