Pucułka i Pocopotek. Recenzja

Jeśli myślicie, że dzisiejsze dzieci muszą mieć książki z bogatymi ilustracjami, wartką akcją w której świat przepełniony jest bajkowymi postaciami, czarami albo elektroniką to… bardzo się mylicie. “Pucułka i Pocopotek” to mała niepozorna książeczka, składająca się z opowiadań drukowanych w czasopiśmie “Miś” w zamierzchłych latach osiemdziesiątych.

Jej główny bohater Pocopotek to mały miś który zgubił się właścicielowi i bardzo chce znaleźć się z powrotom w swoim domku. Pomaga mu Pucułka – młoda dziewczyna, która uwielbia sprzątać. Towarzyszą ich przygodom: Kruk Gaweł Gawroński, jego ciotka Genowefą Kra Kra Krakowską, wiewiórka Gryzelda Orzeszek i inni.

Autorka w krótkich historyjkach buduje napięcie, bawi i uczy. Jest w nich i radość i smutek i humor.

Miś ze swoim właścicielem mijają się, są w tych samych miejscach tylko troszkę w innym czasie, brakuje im chwilki, żeby się spotkać i znów się od siebie oddalają. W międzyczasie Pocopotek poznaje góry, wieś i nowych przyjaciół, żeby na końcu… tego nie zdradzę.

Zachęcam do odkrycia wszystkich tajemnic, które czekają w książeczce: czemu Miś nazywa się Pocopotek, co niezwykłego jest w chłopcu, który zgubił misia i oczywiście, czy historia dobrze się zakończy.

Dla mnie i mojej czteroletniej córki Miś Pocopotek stał się przyjacielem.

Sięgamy po tę książeczkę już nie pierwszy raz i ciągle miło nam jest towarzyszyć małemu misiowi w jego przygodach i z chęcią poznalibyśmy kolejne.

Joanna Srebnicka

Pucułka i Pocopotek 
Tekst: Barbara Lewandowska
Ilustracje: Janina Krzemińska
Wymiary: 20 x 23 cm
Liczba stron: 68
Oprawa miękka, szyta
Wiek: 3+
Wydawnictwo Widnokrąg

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci!