Poczta. Recenzja

Nasz świat nieustannie pędzi do przodu i nie zatrzymuje się nawet na moment. Ciągle pojawiają się jakieś nowe “udogodnienia” i wynalazki.

Chociaż staram się całym sercem przekazać swojemu dziecku pewne ideały są momenty, że po prostu odpuszczam. I tak właśnie jest w przypadku poczty. Owszem wysyłamy listy, jednak tylko dwa razy do roku i to w okresie świątecznym.

Ta książeczka jest dla mojej 7-letniej córeczki magią i – powiem szczerze – pewnego rodzaju odległą historią. Osobiście przeczytałam ją z zainteresowaniem, ale mała niezbyt chętnie jej słuchała.

Twarda okładka skrywa szare, zwykłe kartki z charakterystycznym zapachem książki.

Niewiele kolorowych rysunków świetnie uzupełnia czytany tekst, który odpowiada na pytanie “w jaki sposób ludzie porozumiewali się przed wiekami”?

Młody czytelnik nijak nie może zrozumieć, że kiedyś istniał świat bez komórek, laptopów czy poczty elektronicznej, dlatego tym bardziej warto go mu przybliżyć.

To poniekąd sentymentalna podróż do świata, w którym listy szły miesiącami, zaś aby przeprowadzić rozmowę międzymiastową trzeba było zamówić ją z wyprzedzeniem.

Książka jest napisana w miarę  jasnym i prostym językiem, chociaż moja pociecha w trakcie czytania wielokrotnie potrzebowała wyjaśnień. Wiersze przeplatają się z normalnym tekstem , a wszystko po to, aby zobrazować i jeszcze bardziej przybliżyć czytelnikowi tamte dzieje.

Chociaż nie będę ukrywać, że ta pozycja wcale nie należy do łatwych, przyjemnych i prostych w czytaniu. Pomijając fakt, że moja córeczka jeszcze jest zbyt mała uważam, że  “Poczta”  Stefana Themersona jest dla prawdziwych fanatyków.

Katarzyna Jakuszko

Poczta
Tekst: Stefan Themerson
Ilustracje: Franciszka Themerson
Wymiary: 17,6 x 24,7 cm
Liczba stron: 44
Oprawa twarda
Wyd. Widnokrąg

Zapraszamy do działu recenzji Miasta Dzieci!