Panda Bonia. Recenzja

Tytułowa Pand Bonia to główna bohaterka, uparta panda indywidualistka, która jako jedyna z pand nie umie wspinać się po drzewach, co więcej, nie ma zamiaru się tego uczyć. Uważa, że jest jej to nie potrzebne, że jest to trudne i nie dla niej. Mama i brat Adek próbują tłumaczyć,
że umiejętność ta mimo, że trudna i męcząca może się kiedyś przydać. Bonia jednak nie daje sie przekonać. Rodzina kocha Bonie, więc nie nalega. Stara się ją zrozumieć.

Panda uwielbia zabawę w chowanego ze swym bratem, potrafi się tak dobrze ukryć, że Adek musi szukać jej nawet kilka godzin. Pewnego dnia podczas jednej z takich zabaw Bonia spotyka smutną Szczekuszkę. Okazuje się, że Wielki Puchacz porwał jej mamę. Bonia postanawia przerwać swoją zabawę, chociaż nigdy tego nie robi i pomóc nowej koleżance. Wyruszają na poszukiwania gniazda puchacza, kiedy docierają na miejsce okazuje się, że gniazdo znajduje się wysoko na drzewie. Szczekuszka sądzi, że uratowanie mamy z pomocą pandy będzie bardzo proste, nie wie natomiast, że bonia jest pandą, która nie potrafi wspinać się na drzewa. Bonia wstydzi się do tego przyznać, postanawia spróbować. Kiedy jej próby kończą się fiaskiem jest smutna, wyznaje swojej koleżance prawdę, Szczekuszka jest zdziwiona i przygnębiona, traci nadzieje
na szczęśliwe zakończenie. Nagle niespodziewanie słyszą czyjeś kroki. To Adek, który odnalazł siostrę dzięki jej ulubionym chrupkom i dziurze w kieszeni. Szukał jej cały dzień, wiedząc jak bardzo mama Boni martwi się o swoją córeczkę. Panda i Szczekuszka opowiadają Adkowi co się wydarzyło. Mała koleżanka pandy przyznaje, że Bonia próbowała wejść na drzewo ale nie była w stanie. Brat jest dumny ze swojej siostry, że chociaż nie potrafi próbowała się wspiąć, nie poddała się bez walki, schowała swoją dumę i przyznała się do swej słabości. Adek bez najmniejszego trudu wchodzi na drzewo i ratuje mamę Szczekuszki i inne małe stworzonka.

Po wszystkim Panda Bonia prosi brata o naukę wspinaczki, jak twierdzi nie dlatego, że jest jak wszystkie pandy: Oj, nie! Ja nie jestem WSZYSTKIE PANDY, lecz dlatego, że kiedyś może jej się to przydać.

Książka pokazuje, że pozornie błaha czynność w życiu może okazać się bardzo potrzebna.

Nie warto się poddawać tylko dlatego, że jest nam trudno i nie widzimy początkowo sensu. Ważne jest wsparcie bliskich, którzy w delikatny sposób pomogą pokonać trudną sytuację i pomimo naszych niechęci i buntu w potrzebie służą pomocą.

Na końcu książki znajduje się notka fizjoterapeutki Mirelli Kozakiewicz oraz psycholog Anny Mirny, zajmujących się terapią dzieci wymagających rehabilitacji, które piszą:
Panda Bonia to książka dla dzieci, ale i dla rodziców, którzy kochają swoje dziecko tak bardzo, że w momencie zagrożenia niepełnosprawnością podejmują wspólnie z nim walkę o jak najpełniejszą sprawność fizyczną i umysłową.

Jeszcze jedno przesłanie zawarte jest w Pandzie Boni – najważniejsze być sobą i pozwolić innym wybierać moment na dojrzewanie do samo zastanowienia.

Monika Widurska
www.mamamonia.blog.pl

Panda Bonia
Autor: Urszula Morga
Ilustrator: Bogna Pniewska
format: 20,5 x 20,50 cm
stron 32
wydanie 1
oprawa: twarda
data wydania 2015-01-19
Więcej informacjina na stronie Wydawnictwa BIS

Zapraszamy do działu recenzji książkowych Miasta Dzieci!