Pan Mamutko i zwierzęta. Paweł Beręsewicz. Recenzja

Ta niepozorna książeczka grzecznie czekała na półce na swoją kolej. W końcu nadszedł ten moment, kiedy zaczęłam recytować córkom zgrabne dialogi, a starsza słuchaczka zaczęła wychwytywać ciekawsze zdania.

“Czy życzy pan byczy?”, “Pan Mamutko, który był wielkim miłośnikiem muzyki, a szczególnie własnej, przy wtórze trzaskających szczap śpiewał rzewne ballady, a pani Mamutko siedziała wpatrzona w ogień i powtarzała sobie w duchu, że śpiew pana Mamutki jest ceną, którą trzeba zapłacić za ciepło kominka” oraz “Ludzie, patrzcie, ale cud: jak mi rosną mięśnie ud!” wyjątkowo wpadły jej w ucho i są powtarzane przy wielu okazjach.

Publikacja zaskakuje właśnie ową niepozornością, bo po puencie pierwszego opowiadania już wiemy, że w każdym kolejnym czeka nas niespodzianka. Nigdy nie wiadomo czy autor nie płata nam figla, snując prostą fabułę i czy za chwilę nie wywróci wszystkiego do góry nogami. Więcej nie zdradzę, by nie psuć niespodzianki. Jedno mogę stwierdzić na pewno: Pan Mamutko potrafi dokonać rzeczy pozornie niemożliwych. I rozśmieszyć w najmniej spodziewanym momencie.

Marta Sikorska
http://ksiazkawdzieci.blogspot.com/

Pan Mamutko i zwierzęta
Autor: Paweł Beręsewicz

Ilustrator: Ewa Podleś
Format: 138×195 mm
Objętość: 96 str.
Pierwsze wydanie: 2017
Więcej informacji na stronie Wydawnictwa Skrzat

Zapraszamy do lektury opinii rodziców o innych książkach!

Zapisz się na newsletter !