”Pan Dzień Dziecka i Calineczka” – recenzja

Koncert odbył się w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, a uczestniczyłam w nim z moim 4 letnim synkiem Bartusiem.

Bartek nie jest dzieckiem bardzo śmiałym, ale to jakie wrażenie wywarł na nim koncert niezwykle miło mnie zaskoczyło. Dzieci siedzą na koncercie przy samej scenie, co pozwala im jeszcze bardziej uczestniczyć w przedstawieniu. Taka forma spodobała się mojemu dziecku i szybko wraz z Pippi (Dominika Kuźniak), Kasią (Katarzyna Stoparczyk) i innymi dziećmi, rozpoczął podróż po świeci w poszukiwaniu zaginionej Calineczki. Nasi bohaterowie byli w Nepalu, Japonii, Kambodży, Turcji, Hiszpanii, Szwecji, Francji i innych miejscach poznając dany kraj od strony jego zwyczajów, jak również przepięknej muzyki. Dzieci usłyszały m.in: "La ci darem la mano" Mozarta, "Le fille de Cadix" Delibesa, "O mio babbino caro" Pucciniego, jak również rdzenną muzykę etniczną przedstawianych krajów. Bartek z wielkim zaangażowniem śledził kolejne etapy podróży Pippi i Kasi oraz to, co dla mnie najwazniejsze – bardzo dużo się uśmiechał.

We wspaniałej obsadzie muzycznej Ewelina Siedlecka (sopran), Tomasz Kumięga (tenor), Łukasz Chrzęszczyk (fortepian) oraz wiecznie uśmiechnięci: Sambor Dudziński, Ygor Przebinowski, Wojtek Król i Fryderyk Młynarski.

Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić ten wyjątkowy koncert wszystkim Rodzicom i Dzieciom. To wspaniale spędzony czas i świetna zabawa!

Polecamy również  Śpiewający Pinokio – recenzja koncertu muzyki teatralnej "Piosenki do grania na nosie" oraz Po szelmowsku w rytm hip-hopu albo…popu

 

Autor tekstu : Marta Szymańska



ZOBACZ TAKŻE:Dzień Dziecka