Pamiętnik „Panienki z Okienka”

Dzisiaj jest sobota. Do portu wpłynął statek kupcami. Na pokładzie widziałam wiele skrzyń, w których jest na pewno wiele ciekawych rzeczy.
Do naszego domu przybył jeden z kupców. Miał ze sobą duży wór. Ciekawa jestem, co w nim jest?

Tata oprowadził go po naszym domu. Wydaje mi się, że bardzo mu się on spodobał. 
Najdłużej zatrzymał się na strychu, gdzie jest moje ulubione okrągłe okno. Widać  z niego przystań dla statków. Ja najbardziej lubię patrzeć  z niego na ulicę Długą.
Nasz gość opowiedział nam historię o swojej siostrze:
Któregoś dnia podczas rejsu siostra naszego gościa zachorowała. Medyk powiedział, że najlepszym lekarstwem będzie specyfik przygotowany z electrum (bursztyn).
Wtedy nasz gość, który okazał się kapitanem statku, nakazał płynąć do Gdańska. U nas jest przecież dużo electrum!
Okazało się, że w sepetum, który przyniósł do naszego domu kapitan, są piękne materiały i klejnoty. Kapitan chce je wymienić na driakiew (lek) dla swojej siostry. Przyszedł do nas, bo nasz dom nazywany jest „Bursztynowy”.
Mój tata zgodził się na wymianę. Kapitan dostał od nas maści i nalewkę z electrum.
W zamian dostaliśmy sepetum. Mam nadzieję, że to pomoże jego siostrze. Kapitan obiecał, że przyjdzie powiedzieć, czy siostra wyzdrowiała.
 
Środa
Dziś znów odwiedził nas kapitan. Jego siostra czuje się lepiej! Z tej radości postanowił, że przyozdobi okno na strychu, które tak mu się podobało.
Kiedy moje okno zostanie ozdobione, nasz dom stanie się na pewno najładniejszy w Gdańsku.  Tata zdecydował, że ozdoby będą z electrum.
Kiedy słońce zaświeci w moje okno, bursztyn  będzie się mienił żółto-złotymi barwami. Strojni panowie i piękne panny będą wtedy spoglądać w to małe, okrągłe okienko.
 
 
II miejsce w konkursie organizowanym przez Muzeum Historyczne Miasta Gdańska przy współpracy MiastoDzieci.pl na kartkę z Pamietnika Panienki z Okienka w 2011. 

Autor tekstu : Marek Mokrzyński