Odsłony, czyli rozmowy z córką. Recenzja

Trudno odnaleźć w przyrodzie bliższą więź niż ta, która łączy matkę i córkę. Naukowo dowiedziono, że jest ona bardziej intymna i bliższa aniżeli ta, która nawiązuje się pomiędzy matką a synem.

Synowie świadomie, czy podświadomie chowani są "dla świata" – na samodzielnych, niezależnych wojowników, z córkami natomiast matki silnie się identyfikują przez wzgląd na własne życiowe doświadczenia i tajemnicze "porozumienie dusz". Córka wyzwala silniejszą potrzebę opieki, wzbudza większą gotowość do poświęceń; matka pozostaje dla niej najważniejszym punktem odniesienia przez większość dzieciństwa, a i dorastając córka definiuje siebie przez porównanie właśnie z nią.

W każdej relacji matka-córka prędzej czy później, po burzach i grzmotach dojrzewania, po zawirowaniach związanych z poszukiwaniem własnej życiowej drogi, nadchodzi czas na nową płaszczyznę dialogu i porozumienia, czas na rozmowę jak… kobieta z kobietą. I choć łączy nas szmat wspólnych lat, choć dźwigamy wielki bagaż wspólnych przeżyć, wspomnień, radości i trosk, często trudno nam się odważyć, by dostrzec tę nową szansę, nową odsłonę dla relacji pięknej i trudnej jak żadna inna.

Odsłony, czyli rozmowy z córką to zapis rozmów dwóch kobiet, które jako matka i córka znały się i żyły blisko siebie od zawsze, a jednak gdy zaczęły postrzegać siebie jako dojrzałe, niezależne kobiety poczuły potrzebę i znalazły odwagę, by spojrzeć sobie w oczy i zadać pytanie: co tak naprawdę o sobie wiemy? Odważyły się przekroczyć ramy powierzchownej zażyłości, granice relacji pełnej rutyny, konwenansów, niedopowiedzeń i zajrzeć głębiej, by zapytać: jakim jesteś człowiekiem?

Rozmowa taka nie jest niełatwa, bo w jej toku okazać się może, że choć przez długi czas matka z córką żyły jednym życiem, niemal w symbiozie, ta druga – najbliższa kobieta jawić jako osoba skrajnie odmienna; ma inny temperament, inne życiowe priorytety, inaczej postrzega otaczający nas świat i jego problemy. „Odsłony” to książka o tym jak pięknie można się różnić i jak dzięki miłości, mądrości i tolerancji z różnic tych stworzyć wspaniałą bazę pod bezcenną przyjaźń pomiędzy dojrzałą matką, a dorosłą córką.

Hanna Hamer – mama (a także psycholog, autorka książek, wykładowca, businesswoman) i Magdalena Hamer – córka (oraz kulturoznawca, coach i wokalistka) z zadziwiającą szczerością i otwartością zapraszają nas do swojego kobiecego świata, opowiadają o tym jak ewaluowała ich relacja, choć nie była to droga usłana różami… Na własnym przykładzie autorki pokazują, że różnice nie muszą prowadzić do niechęci, czy konfliktów, a przy diametralnie różnych punktach widzenia można pokusić się o rozwijający dla obu stron dialog. Zaproponowane rozmowy dotykają wielu bardzo różnorodnych tematów: zwykłych, codziennych ale i krępujących, trudnych, głębokich, mimo tego całość jest bardzo przyjazna i przyjemna w odbiorze. Spomiędzy wierszy bije ciepło, bliskość, zaangażowanie i troska. Wyczuwa się atmosferę długich wieczornych rozmów, przy dobrym winie i w wybornym towarzystwie, które prowokuje do podjęcia intelektualnego wysiłku. Myślę, że aby książka ta pozostawiła ślad w naszym życiu trzeba ją potraktować, jako zaproszenie do wewnętrznego, a później i rzeczywistego dialogu. Jeśli będziemy smakować ją powoli (w żadnym wypadku nie polecam od deski do deski jednym tchem), dając sobie czas na chwile bezruchu i zamyśleń zakończymy lekturę przepełnieni nową, dobrą energią i spokojem płynącym ze świeżo uporządkowanych własnych przekonań.

Ponadto wczytując się w dialog Pań Hamer każda kobieta mimowolnie przywoła w myślach obraz własnej matki, czy córki i podda analizie swoją niepowtarzalną relację; może pozazdrości autorkom lekkości i naturalności w podejmowaniu naprawdę trudnych tematów, może zbierze się w sobie uznając, że warto zawalczyć o taką bliskość także we własnym życiu… W końcu, kiedy już uporamy się z nowym otwarciem w relacji kobieta-kobieta, rozmowa z własną matką, czy córką może być czymś naprawdę niezwykłym i satysfakcjonującym. Któż inny intuicyjnie wyczuje nasze potrzeby, zrozumie bez wyjaśnień, dokończy w pół zdanie, uśmieje się do łez w tej samej sytuacji, zapłacze do bólu współodczuwając nasze cierpienie. Niewiele mamy w życiu szans na taką więź, może więc już czas na kolejną odsłonę?

Odsłony, czyli rozmowy z córką
Hanna Hamer, Magdalena Hamer
Kraków 2011
Oficyna Wydawnicza Impuls

 

 

Autor tekstu : Ania Maschke



ZOBACZ TAKŻE:bliskośćrozmowa