Na fali z Mateuszem Kusznierewiczem

Żeglarstwo to nie tylko sport, to także bardzo ciekawy i atrakcyjny sposób na spędzanie wolnego czasu. Dla mnie stał się wielką pasją i sposobem na życie. Na początku była to jednak zabawa, jedno z wielu zajęć pozalekcyjnych na które zapisali mnie rodzice.

fot: Agnieszka Walulik www.agnieszkawalulik.pl

Moja żeglarska przygoda rozpoczęła się kiedy miałem dziewięć lat. Rodzice zapisali mnie na obóz żeglarski na który pojechałem w wakacje. Mieszkałem wtedy w Warszawie w której funkcjonuje kilkanaście klubów żeglarskich. Moja mama zauważyła w szkole plakat reklamowy z informacją o dwutygodniowym obozie organizowanym nad Zalewem Zegrzyńskim. Zapytała mnie czy nie chciałbym pojechać na żaglówki. Zgodziłem się i w lipcu 1984 roku rozpocząłem swoją żeglarską przygodę.

Wakacyjne obozy żeglarskie są moim zdaniem najlepszą formą rozpoczęcia zabawy z żaglami. Myślę, że już siedmiolatkowie mogą śmiało pojechać na taki obóz ale idealnym wiekiem jest dziewięć – dziesięć lat. Obozy stacjonarne to nie jedyny sposób na wakacje pod żaglami. Organizowane są również rejsy po jeziorach i morzach. Dla dzieci najbardziej nadają się te organizowane na wodach śródlądowych. Mamy piękne Mazury i Kaszuby ale również nad Zalewem Zegrzyńskim i okolicznych rozlewiskach można śmiało takie rejsy organizować.

Jeżeli jako rodzice myślicie o tym żeby poprzez sport przekazać swojemu dziecku pozytywne doświadczenia i zdobycie ważnych cech charakteru to zapiszcie je na zajęcia żeglarskie. Nauczą się zaradności, systematyczności, współpracy w grupie. Po powrocie z obozu żeglarskiego będą już zawsze ścielić łóżko. Będą bardziej punktualni, nauczą się jak dbać o sprzęt, że trzeba trochę czasu poświęcić na jego przygotowanie i zabezpieczenie na kolejny dzień. Żeglarstwo uczy też cierpliwości i rozwija inteligencję. Naturalną cechą każdego żeglarza jest to, że wie że trzeba pomagać innym. Są to wartości na wagę złota, których nie daje chyba żaden inny sport.

W 1996 roku zdobyłem pierwszy w historii polskiego żeglarstwa medal olimpijski i to od razu złoty. Po powrocie do kraju obiecałem sobie, że część swojego wolnego czasu poświęcę na promocję sportu a przede wszystkim żeglarstwa. Po jakimś czasie postanowiłem wykorzystać swoje cenne doświadczenia i obserwację powołując do życia Akademię Kusznierewicza. Moim pomysłem było stworzenie idealnych warunków do rozpoczęcia i kontynuowania żeglarskiej przygody. Swój pomysł oparłem na połączeniu zajęć szkoleniowych z formą zabawy i przygody, które dzieci i młodzież bardzo lubią i dzięki czemu nigdy się nie nudzą. A jednocześnie zdobywają umiejętności i wiedzę żeglarską przebywając na świeżym powietrzu, będąc w ciągłym ruchu. Organizujemy obozy żeglarskie, rejsy po Mazurach, kursy na stopnie żeglarza jachtowego, obozy multisportowe, obozy żeglarskie połączone z zajęciami plastycznymi albo nauką języka angielskiego. Postawiłem na najlepszą kadrę i najnowszy sprzęt. Wybrałem ośrodki i akweny gdzie jest ładnie, bezpiecznie, czysto i wygodnie. Dopilnowałem takich szczegółów jak wyżywienie. Wszystko po to, żeby zaoferować coś wyjątkowego. Coś co przyciągnie dzieci i młodzież do żeglarstwa i będzie dla nich wspaniałą życiową przygodą.

Zapraszam do mojej Akademii. Wszystkie informacje dostępne są na www.akademiakusznierewicza.pl
Z żeglarskim pozdrowieniem, 
Mateusz Kusznierewicz 

 



ZOBACZ TAKŻE:wakacje