Mama dawniej i dziś

Kobieta w ciąży, mama

Bycie matką to nie chwilowy stan – to wieloletni proces a także empiryczne doświadczenie, bo przecież nie wystarczy urodzić dziecko – matką jest się na całe życie. Łączy się to z wieloma trudami i wyrzeczeniami, ale też z radością obserwacji i uczestnictwa w rozwoju własnego dziecka, z radością dawania mu wszystkiego, co najlepsze i radością odbierania sygnałów miłości.

Jaka powinna być idealna mama? Czy taki idealny wzór w ogóle istnieje? Czym się różni mama dzisiaj od mamy sprzed stu lat?

Dla każdego dziecka mama jest wzorem oraz uosobieniem dobra, ciepła i troskliwości. Jeśli nawet popełnia błędy wychowawcze to zauważamy je dopiero w dorosłym życiu, a i tak w większości nie zmienia to faktu, że wspomnienia dziecięcych chwil spędzanych w ramionach matki są najpiękniejszymi ze wspomnień.

Związek matki i dziecka jest oczywisty i niezbędny do prawidłowego rozwoju malucha.

Zapytaliśmy przedszkolaków jak jednym słowem określiliby swoje mamusie. Uśmiech, dobro, miłość, serce – te najczęściej pojawiające się odpowiedzi mówią wszystko.

Idealna mama to… NASZA MAMA. I za to powinniśmy ją kochać i szanować mając 6, 30 i 60 lat!

Wychowując dzieci niejednokrotnie chciałybyśmy się wzorować na własnych mamach. Ale czy to w ogóle możliwe? Przecież zmieniający się świat, zwiększone tempo życia, pośpiech i pęd za pieniądzem zmieniają może nie rolę, ale zadania stojące przed współczesną matką. Dzisiejszy model rodzicielki, i w ogóle rodziny, różni się od tego sprzed 50 czy 100 lat. Dawniej macierzyństwo traktowane było jako posłannictwo kobiet. Celem życiowym kobiety powinno być rodzenie i jak najlepsze wychowywanie potomstwa. Bycie kobietą w myśleniu potocznym oznaczało bycie matką.

Przyjście na świat dziecka związane jest z całkowitą i rewolucyjną zmianą w życiu kobiety. Często boimy się tych zmian, nie wiemy czy podołamy trudom macierzyństwa, nie chcemy pożegnać się z wygodnym życiem bez zobowiązań. Dzięki środkom antykoncepcyjnym mamy dużą kontrolę nad naszą płodnością. Nasze mamy nie miały takiego komfortu i dzięki temu rodziły dzieci w młodszym wieku i nie myślały nawet, że może być inaczej. Coś, co kiedyś przychodziło samo, dziś jest często kalkulacją zysków i strat. Ta nowa wolność daje kobiecie możliwość wyboru chwili, kiedy chce zostać matką, a przez to zwiększenia swojej aktywności niezwiązanej z wychowaniem dzieci. Jednak czasem jest to bardzo trudne i okazuje się, że nigdy nie ma odpowiedniego czasu na macierzyństwo, gdyż rynek pracy praktycznie uniemożliwia satysfakcjonujące połączenie roli mamy i aktywnej zawodowo kobiety. Rzadko zdarza się, aby na robieniu przez matkę kariery zawodowej nie cierpiało dziecko, a gdy skupimy się na wychowaniu dziecka – nie cierpiała nasza kariera zawodowa.

Dlatego dziś kobiety ubiegające się o pracę czy awans wciąż muszą spychać rolę matki na margines. Często są zmuszone w imię finansowego dobra rodziny ograniczać czas spędzany z dzieckiem do minimum. Środki zastępcze w postaci telewizji, komputera czy licznych pozalekcyjnych zajęć nie są niczym złym pod warunkiem, że zachowany zostanie w nich umiar i że nie będą kolidować z relacjami matka-dziecko. Na szczęście dzisiejszy model rodziny znacznie zwiększa udział ojca w sprawowaniu opieki nad dzieckiem. Jeśli rodzice dzielą się obowiązkami przy dziecku, matka może poświęcić więcej czasu karierze zawodowej, a opieka nad potomstwem staje się radością i przyjemnością, a nie kolejnym obowiązkiem.

Dzisiejsza mama mając na względzie zagrożenia współczesnego świata bacznie obserwuje swoje dzieci, prowadza je do terapeutów, czyta poradniki, poszukuje trwałych punktów odniesienia. To bardzo pozytywne zjawisko, bo taka mama decydują się nawet na pracę nad własnym wnętrzem widząc problemy swoich dzieci.

Dawna mama, która podejmowała się trudu samotnego wychowywania dziecka była wytykana palcami, piętnowana i obarczana winą za nieumiejętność założenia rodziny. Ale i to przez lata uległo zmianie. Obecnie w Polsce samotna matka wychowuje co dziewiąte dziecko, a otoczenie podziwia jej siłę, zdecydowanie i niezależność.

Jednak mimo, że każda mama (samotna i nie samotna) wykazuje się każdego dnia prawdziwym heroizmem i odwagą, a kobiece magazyny krzyczą „Bądź twarda! Wrażliwość i ciepło to oznaki słabości!” to każda z nich potrzebuje zrozumienia i oparcia z zewnątrz.

Chciałoby się powiedzieć: nowa epoka, inne trendy i wartości, nowoczesna koncepcja człowieka… Ale przecież to, że dzisiejsza mama bywa niedoceniana, przemęczona czy znerwicowana nie znaczy wcale, że nie kocha swych dzieci już tak, jak kochano dawniej i że w mniejszym stopniu pragnie je mieć!

Dlatego chociaż w Święto Mamy zastanówmy się, jak możemy jej pomóc, przytulmy się do niej i ucałujmy jej ręce, a jeśli nie ma takiej sposobności, niech choć przez telefon popłyną do niej nasze gorące życzenia i czułe słowa miłości.