Mam braciszka z serii Julka poznaje świat. Recenzja

Książeczka przeznaczona dla dzieci w wieku: 3-6 lat
Pomocna w sytuacji, gdy w domu pojawić się ma rodzeństwo.

"Mam braciszka"
seria "Julka poznaje świat"
wyd. Aksjomat
tekst Aleksandra Stańczewska

 
Któż nie chciałby mieć na stałe w domu towarzysza zabaw , aby na okrągło wesoło spędzać czas i nie nudzić się gdy rodzice nie mają czasu! Taka rolę spełnia rodzeństwo. Tak, ale napierw siostra czy brat muszą się urodzić i być małym krzyczącym i śpiącym non stop bobasem. Na dodatek wszyscy się nim zajmują i dla pierworodnego nie maja juz czasu. Nie, to nie tak miało być! Przed takim problemem staje Julka, bohaterka książeczki "Mam braciszka". Początkowo wszystko wydaje się być wspaniałe. Mama opowiada ,że będzie w domu nowy człowiek, z którym będzie można spędzać miło czas i bawić się, jak w przedszkolu, z tą różnicą, że on tu zamieszka na stałe. Super!!! Cieszy się Julka, dokładnie tak jak moja córka, gdy dowiedziała się, że będzie miała rodzeństwo. Obie były bardzo szczęśliwe! Głaskały rosnący brzuch mamy, pomagały w pracach domowych , zakupach, prasowaniu malutkich ciuszków. Nie mogły się wprost doczekać braciszka! Ale jakże było ich wielkie rozczarowanie, kiedy wyczekany , wytęskniony przyszły kolega okazał się rozwrzeszczanym, fikającym i ciągle absorbującym rodziców i dziadków małym "terrorystą" . Jedynie mądra postawa mamy i taty, szczery rozmowy z córką i umożliwianie pomimo wszystkiego ciągłego kontaktu dzieci ze sobą poprawiły sytuację. Nowonarodzony z każdym dniem stawał się coraz bardziej świadomy i łaknący również opieki starszej siostry. Bo dzieci potrzebują dla swego prawidlowego rozwoju nie tylko rodziców , ale również rodzeństwa.

Tak więc początkowe problemy nie mogą równać się z tym co da dzieciom póżniejsza zażyłość, wzajemne przywiązanie i odpowiedzialność. W przyszlośći to rodzeństwo będzie najlepszym przyjacielem, powiernikiem tajemnic i osobą, która bezinteresownie pomoże.
 
Zarówno Julka, bohaterka opowiastki, jak również każde inne dziecko musi przejść ten etap, musi pozłośćić się na zaistniałą sytuację , aby móc zrozumieć, że taka jest kolej rzeczy ,że ważni są również inni.

Ta książeczka oraz wspólne chwile spędzone na cierpliwym wyjaśnieniu dziecku obecnego stanu pomogą przejść przez ten trudny czas wszystkim domownikom w sposób jak najmniej stresujący.
Dzięki temu dziś moje dwa skarby nie mogą żyć bez siebie, choć czasem kłóca się i biją podczas wspólnej zabawy. Tego życzę również i pozostałym rodzicom.
 
Iwona Piątek
Rzeszów

REDAKCJA MIASTADZIECI:
Tekst przysłany do Miasta Dzieci.pl w ramach konkursu Książkowe Pogotowie Ratunkowe.
Pani Iwona otrzymuje od nas ksiażkę Wydawnictwa Mamika –  "Kapitan Sharky"

Polecamy również O dzieciach dla dzieci oraz Piąty tom Julka i Julki już jest!

 

Autor tekstu : Iwona Piątek



ZOBACZ TAKŻE:rodzeństwow domu