Magiczny sabat polskich dzieci w Cork – Irlandia

Wspólny śpiew, taniec, rysowanie, filcowanie wełny i robienie magicznych bransoletek, polskie tradycyjne i mniej tradycyjne zabawy, pokaz czarodziejskich mód i sporo konkursów indywidualnych… Tak siedemdziesięciu uczestników Polskiego Halloween bawiło się wczoraj od 12:00 do 15:00 w pięknej dwupoziomowej Parnel Suite w Hotelu Victoria w Cork.

Sabat nawiedziło mnóstwo czarownic i czarodziejów oraz duchy, wampiry, skrzaty, elfy, diabły, szkieletory i oczywiście kilku superhiperspidermenów. Po zapoznaniu się z krótkim regulaminem zabawy dzieci, podzielone na grupę czerwoną, zieloną, żółtą i niebieską, rozpoczęły zabawę od pomysłów na dzień z życia czarodzieja. Domysły, dotyczące mioteł, jako głównego środka transportu czarodziejów, zostały ostatecznie potwierdzone. Dowiedzieliśmy się także, że czarownicy prowadzą niezwykle higieniczny tryb życia.

Podczas popisów wokalnych okazało się, że kilkulatki równie dobrze radzą sobie w repertuarze w języku polskim, jak i w języku angielskim. Szczególnym talentem wokalnym wykazały się Marika, Maja i Wiktoria. Dwunastoletni specjalista ds. rapu – Mikołaj wprowadzał innych członków swojej grupy w tajniki podkładów rytmicznych. Serca wszystkich podbili także Adrian i Kuba, których energią możnaby obdzielić co najmniej kilku supermenów. Pokaz mody czarodziejskiej dowiódł, że przed młodymi Polkami i Polakami kariera modela to tylko kwestia czasu. (W tej sprawie należy się kontaktować zapewne z uroczą trzyletnią Oliwią, która dzielnie przemaszerowała całą ponaddziesięciominutową rewię, podnosząc na duchu poszczególnych uczestników, czy tego chcieli czy nie 😉 Starsze dzieci poznały tajniki filcowania wełny i robienia z niej (przy pomocy zaczarowanych bąbelków i niezaczarowanej wody) pięknej przytulnej biżuterii. Umiejętność szalenie przydatna w okresie przedświąteczno-prezentowym!

Dziećmi, podzielonymi na cztery grupy wiekowe (od roku do 12 lat), opiekowało się dziesięcioro wolontariuszy – dzielne dziewczyny (w tym urocze mamy), odważni młodzieńcy, nawet jedna wspaniała Babcia i jeden Tatuś! Rozdaliśmy ponad siedemdziesiąt nagród, ufundowanych przez Stowarzyszenie My Cork oraz Salon Prasowy Badacz. Catering zapewnił sklep Galicja!

Dziękujemy dzieciom za cudowną zabawę!

W imieniu Uczestników i Rodziców dziękujemy Wolontariuszom za to, że poświęcili swój czas i energię na opiekę nad dziećmi, a także przygotowanie cateringu, opracowanie planu imprezy, przeprowadzenie zabaw, dmuchanie balonów, robienie dekoracji, noszenie pudeł, ciężkich stołów i krzeseł, sprzątanie i mnóstwo innych rzeczy, które zrobić należało. Dziękujemy: Kasi Grodzkiej – szefowej (!), Babci, Aleksandrze Kacalskiej, Anicie Olszewskiej, Ewie, Joli Buchacz, Paulinie, Łukaszowi Jaczewskiemu, Jackowi Barczyńskiemu oraz Tacie Michałowi, a także wszystkim pozostałym Mamom, które pomogły zaopiekować się najmłodszymi.

Impreza została zorganizowana w ramach Festiwalu Kultury Polskiej przez wolontariuszy Kampanii MAMA, TATA… & MYSELF?

Galerię "miliona" zdjeć zobacz na stronie www.czytampopolsku.pl

Akcję Czytam Po Polsku patronatem medialnym objęło MiastoDzieci.pl 

Polecamy również  Bajka terapeutyczna jako sposób na wspieranie dziecka oraz Nagrody w Konkursie Literatury Dziecięcej