Koncerty Cioci Jadzi

Koncerty Cioci Jadzi czyli Pani Jadwigi Mackiewicz w Filharmonii Narodowej, cieszą się popularnością od lat. Mody przychodzą i odchodzą wraz z nastaniem kolejnego sezonu. Na rynku pojawiają się coraz to nowocześniejsze (i droższe) zabawki, które zadowalają nasze dzieci na tydzień, dwa. Różnorodność imprez dla dzieci sprawia, że nie chce im się iść na kolejny festyn, czy piknik w tym samym miejscu. Chcą czegoś wyjątkowego, atrakcyjniejszego, a tu proszę notoryczny brak biletów na niedzielne koncerty w Filharmonii!

To fenomen w dzisiejszym świecie pełnym ciągłych zmian.

Przygoda dzieci z Ciocią Jadzią zaczęła się w 1960 roku. Koncerty odbywają się regularnie, co drugi tydzień tak, że w sezonie jest ich 16 (w tym wyjątkowo, ze względu na Konkurs Chopinowski, tylko 14). Dzieci goszczone są w Sali Koncertowej, a więc tej najbardziej reprezentacyjnej. Widownia ma tam ponad 1 000 miejsc, a bilety mimo to są trudne do zdobycia.

Czym to zjawisko wytłumaczyć?
Co przyciąga dzieci do nobliwego budynku, w którym nikt nie rozdaje ani lizaków, ani zabawek? Jakie wartości rodzice i dzieci odnajdują na koncertach Cioci Jadzi? Co sprawia, że zamiast leniuchować w niedzielne przedpołudnie zrywają się i biegną na godzinę jedenastą do Filharmonii?

Zapytaliśmy o to samą Ciocię Jadzię.
Poprosiliśmy, by opowiedziała czytelnikom Miasta Dzieci o prowadzonych przez siebie koncertach.

Dziecko ma naturalne potrzeby obcowania z muzyką – opowiada Pani Jadwiga – Ciągle podryguje, śpiewa, tańczy, interesuje się tym, co nowe.. Ja staram się wprowadzić je w ten tajemniczy świat.

Obcując z muzyką dziecko rozwija w sobie wyobraźnię, zmysł obserwacji, uczy się skupienia. Świat telewizji, radia, ulicy często jest dźwiękiem hałasu, a w utworach muzyki poważnej jest harmonia, ład, piękno… Dziecko żywo reaguje na te elementy i z łatwością skupia na nich uwagę.

Na koncerty przychodzą dzieci mające od trzech do dwunastu lat.
Jeśli rodzice spróbują przyjść na koncert i zobaczą, że dziecko się nie nudzi, powinni przyprowadzać ja regularnie. Ważna jest częstotliwość – podkreśla Pani Jadwiga. Nawet, jeśli dziecko się kręci, nieuważnie słucha – to nieważne – obcuje z miejscem, chłonie panującą w nim atmosferę, wycisza się, zaczyna się interesować instrumentami, wykonawcami, aż wreszcie zauważa i samą muzykę, chce jej słuchać.

Już samo miejsce przyciąga. Idąc do Filharmonii dziecko ma co podziwiać: eleganckie korytarze z wielkimi schodami, ogromne żyrandole, lustra, wspaniałe organy. Z okazji wyjścia na koncert dzieci się odświętnie ubierają, co często jest dla nich bardzo ekscytujące…

Przychodząc do Filharmonii uczą się przebywania w przybytku sztuki, uczą się kultury bycia.
Dziecko nie musi rozumieć świata dźwięków – kontynuuje Pani Jadwiga – odbiera je wrażeniowo, uczuciowo, wartościuje co jest dla niego ładne, przyjemne, a co nie.

Wprowadzając dziecko w świat muzyki poważnej Pani Jadwiga wyznaje zasadę, że cała literatura muzyczna jest dla niego. Nie ma utworów, które są w jakiś sposób niewłaściwe. Często jest tak, że dzieciom nie podobają się utwory pisane specjalnie dla nich, a zachwycają się utworami powszechnie uważanymi za utwory dla dorosłych. Choć oczywiście są utwory szczególnie przez nie lubiane, ale wynika to m.in. z tego, że są im dobrze znane, bo często powtarzane. A przez to, że rozpoznawalne sprawiają dzieciom radość.

Trzeba starać się aktywizować dzieci w słuchaniu, zachęcać by wsłuchiwały się czy np. utwór posiada podobne części, czy jego tempo jest szybkie, czy wolne. Dzieci uwielbiają rozwiązywać zadania, zagadki i bardzo chętnie uczestniczą w takich muzycznych obserwacjach. Śledzą tempo, melodię, rytm, poznają instrumenty, dowiadują jak przebiega muzyka.

Pani Jadwiga stara się, by prezentowane utwory były krótkie, ale zróżnicowane, by miały np. cechy wirtuozowskie. Dewizą tych koncertów jest zasada prezentowania utworów wielkich kompozytorów w najlepszym wykonaniu. Daje to znakomitą okazję nie tylko do poznania sławnych osób, zbierania autografów, ale przede wszystkim do obcowania z muzyką poważną na najwyższym poziomie.

Trzy pokolenia słuchaczy
Na koncerty do Filharmonii przychodzą już trzy pokolenia słuchaczy rozmiłowane w muzyce poważnej właśnie dzięki Cioci Jadzi. Dziadkowie przyprowadzają swoje wnuki za kulisy, żeby pochwalić się pociechą i podziękować Cioci Jadzi za oprowadzanie po świecie muzyki poważnej kolejnych członków rodziny. Koncerty Cioci Jadzi stają się w takich przypadkach częścią rodzinnej tradycji, bo przecież na koncertach najpierw bywał dziadek, potem tato, a teraz przychodzi wnuk. Niepostrzeżenie stają się one elementem budującym więzi rodzinne.

I my namawiamy was byście wybrali się z pociechą na koncert prowadzony przez Ciocię Jadzię. Interakcja zachodząca między sceną, a widownią, czyli rozmowy Cioci Jadzi z dziećmi, stanowią jedną z podstawowych wartości tych koncertów. To m.in. dzięki tym rozmowom dzieci z przyjemnością słuchają muzyki poważnej, zdobywają nowe wiadomości i wyrabiają sobie gusta muzyczne. Im częściej będą uczestniczyć w tych koncertach tym większa będzie ich muzyczna wrażliwość i obycie w świecie dźwięków. A umiejętność dokonywania świadomego wyboru (w dzisiejszej kakofonii dźwięków) dobrej i wartościowej muzyki, jest naprawdę wielką sztuką.

Filharmonia Narodowa oferuje możliwość rezerwacji biletów, zakup abonamentów. Czasami istnieje możliwość zakupu wejściówki na pół godziny przed koncertem. Cena jednego biletu w zależności od miejsca wynosi 15 lub 20 zł.

Spotkania z Ciocią Jadzią odbywają się co drugą niedzielę, o godz. 11:00.

Filharmonia Narodowa
ul. Jasna 5
Sala Koncertowa

 

Autor tekstu : Z p. Jadwigą Mackiewicz rozmawiała Kamila Waleszkiewicz