Jak utrzymać porządek w domu – 3 kroki do sukcesu.

Bałagan w domu z dziećmi

Jak utrzymać porządek w domu, w którym są małe dzieci? Dla wielu rodziców to poważny problem. Przeczytajcie, co napisała na ten temat Vick Bergman.

Trudno utrzymać porządek w domu, kiedy mieszkają w nim małe dzieci.

Chcesz, by Twoje dzieci cieszyły się życiem w swoim własnym domu, ale to oznacza, że będą bałaganić.
Chcesz poświęcać jak najwięcej wolnego czasu swoim dzieciomi zachować go trochę na własne potrzeby, ale wtedy zostaje go bardzo mało na sprzątanie. Więc co możesz zrobić?

Mam rozwiązanie dla rodziców, którzy chcieliby mieć dom zawsze gotowy na przyjęcie gości, gdzie wszystko jest czyste, porządne i doskonale ułożone, bez utraty czasu na zabawę z maluchami…

 

Trzy kroki, by utrzymać porządek w domu:

Krok 1: Kup drugi dom.
Krok 2: Urządź go ładnie i miło.
Krok 3: Nigdy tam nie przychodź.

Poważnie.

Nie masz pieniędzy, by to zrealizować? Ja też nie. Dlatego zamiast nakręcać się, żeby wszystko było idealnie czyste przez cały czas, uczę się odpuszczać.

Kiedy miałam tylko jedno dziecko ucinające sobie drzemkę w ciągu dnia, nie było tak ciężko. Wykorzystywałam czas jego drzemki, by „zresetować” dom.
Sprzątałam rzeczy z podłogi, wyrównywałam książki na półkach, rozwieszałam pranie, zmywałam naczynia. I nadal zostawało mi trochę czasu na inne rzeczy.

Kiedy Louise przestała sypiać w ciągu dnia, byłam w ósmym miesiący ciązy z Emmitt. Wtedy oficjalnie straciłam kontrolę nad porządkiem, było to ponad dwa lata temu. Może odzyskam ją któregoś dnia, gdy moje dzieci urosną. Ale nasz dom jest po to, by w nim żyć. A kiedy dzieci są małe, żyć znaczy bawić się. A zabawa oznacza bajki i gry z setkami maleńkich części, przebrania i eksperymenty z jedzeniem. Robi się bałagan. Szybko.

Wykonuję minimum domowych prac koniecznych, by utrzymać mieszkanie w odpowiednim stanie do zabawy, eksperymentów, jedzenia i spania. Oznacza to prawdopodobnie jeszcze mniej, niż Wam się wydaje. Nadal czasami mi to przeszkadza, kiedy w domu jest naprawdę spory bałagan, ale nie zamieniłabym dzieci ani zabaw z nimi na czysty dom. Jakkolwiek, jeśli kiedyś będziemy bogaci, być może rozejrzymy się za tym drugim domem. To mogłoby być fajne.

Póki co, nie mam domu, który wyglądałby perfekcyjnie. Za to moje dzieci są szczęśliwe. Mamy mnóstwo zabawy. I to jest najważniejsze.

 

Tekst pochodzi z bloga Vick Bergman Demand Euphoria.
Zdjęcie: Vick Bergman.
Tłumaczenie: Miasto Dzieci.

Polecamy również  Szaleństwa na placu zabaw uszczęśliwiają dzieci, ale czy tylko? oraz Pod jednym dachem z jedynakiem

 

Autor tekstu : Vick Bergman