Jak Krzyś i Bryś zdobywali halo. Recenzja

Historia niezwykłej przyjaźni między małym chłopcem a psem porywa serca czytelników w różnym wieku. To mądra i ciepła opowieść o Krzysiu, który bardzo chciał swojemu wiernemu psu opowiadać przez telefon bajki na dobranoc. A gdy człowiek czegoś bardzo chce, to wyobraźnia ma wielką moc…

Krzyś chciałby dostać telefon. To jego wielkie marzenie. Nic dziwnego – chyba każde dziecko chciałoby posiadać komórkę. Ale czemu Krzyś chce mieć telefon? To pragnienie nie jest przypadkowe. Chłopcu zależy, aby opowiadać bajki na dobranoc swojemu wiernemu i kochanemu pieskowi Brysiowi. No tak. Tata Krzysia co wieczór przed snem opowiada synkowi bajki. A Krzyś tak bardzo by chciał, żeby usłyszał je również jego czworonożny przyjaciel! Niestety jest to niemożliwe, ponieważ Bryś śpi na podwórku. Ale wszystko zmienia się pewnego wieczoru. Tata Krzysia – patrząc przez okno na księżyc, wokół którego zrobiła się srebrzysta otoczka – stwierdza: "Jakie piękne halo!". I wtedy właśnie Krzyś postanawia halo zdobyć, żeby móc dzwonić do przyjaciela. Opowieść ojca o kosmosie uruchamia dziecięcą wyobraźnię i staje się początkiem rozmaitych przygód. Krzyś wspólnie z Brysiem rozpoczynają poszukiwania halo, którym towarzyszą liczne niespodzianki, zaskakujące sytuacje i wydarzenia. Rozmowy z innymi zwierzętami wywołują serię nieporozumień, wizyta u szewca i fryzjera również sprawia, że w dziecięcej wyobraźni malują się coraz barwniejsze obrazy i pomysły na zdobycie telefonu. Historia kończy się szczęśliwie. Co prawda Krzyś i Bryś nie dostają telefonu, ale nowe rozwiązanie okazuje się dużo lepsze.

Polecam lekturę tej książki. Opowiadanie o przygodach chłopca i psa przyciąga uwagę, a świetnym dopełnieniem tekstu są kolorowe ilustracje. Dzieci, zwłaszcza te, które na co dzień mieszkają w wielkich miastach, może zainteresować fakt, że akcja rozgrywa się na wsi. Krzyś i Bryś codziennie odbywają przejażdżkę po wiejskim gospodarstwie. Odpoczywają pod śliwą, chodzą nad staw, zaglądają do zwierząt w stajni i kurnika, rozmawiają z koniem, kurami, kotem.

Przyjemne miejsce, pozytywne postaci i mądre słowa, za którymi idą ważne wartości – to właśnie znajdziemy na kartach książki

Jak Krzyś i Bryś zdobywali halo to opowieść nie tylko o tym, że chłopiec chce dostać telefon. Historia ta pokazuje, jak wielką moc ma dziecięca wyobraźnia i jak wielką wagę ma przyjaźń. Dowodem na to są tego typu zdania: "Bryś był bardzo dużym psem, a Krzyś bardzo małym chłopcem. Dlatego tak do siebie pasowali", "Bo na całym świecie nie ma nic milszego niż rozmowa z przyjacielem", "Bo przecież przyjaciele rozumieją się bez słów”, "Bo przyjaźń to lekarstwo na wiele chorób".

Katarzyna Klimek-Michno

Jak Krzyś i Bryś zdobywali halo
Małgorzata Matejek
Format 20 x 25 cm, str 64, oprawa twarda
Ilustracje Ewa Beniak-Haremska
Data wydania listopad 2014
EAN 9788375514018
Więcej informacji: Wydawnictwo BIS

Autor tekstu : Katarzyna Klimek-Michno