Jak Kalle rozprawił się z bykiem. Recenzja książki

Urocza, prosta historia, do której wraca się jak do ciepłego kakao w zimowy wieczór.

Dawno temu, w małej wiosce w Smalandii, najpiękniejszej i najzieleńszej części Szwecji, mieszkał sobie wielki, ale za to bardzo łagodny i spokojny byk. Nazywał się Adam Engelbrekt. Mieszkał sobie spokojnie wśród krów i cieląt, aż do pewnej Niedzieli Wielkanocnej. Wtedy to, nikt nie wie dlaczego, wpadł w szał i zerwał się z powroza.  Wściekły, wpadł na ogrodzony plac przed oborą. Udało się go tam zamknąć, ale nikt nie wiedział, co dalej począć z szalejącym olbrzymem. Cała okolica zebrała się, by popatrzeć na to ekscytujące przedstawienie. Przybył też Kalle, bosy i zasmarkany siedmiolatek. I to właśnie jemu udało się poskromić wielkie zwierze.

To w zasadzie cała treść tego krótkiego opowiadania. Jego urok podbija serca dorosłych, niewątpliwie, ale czy nie znudzi dzieci? Czy znajdą tutaj coś dla siebie? Moje wątpliwości rozwiała córka, szykując “Kallego” raz po raz na wieczorne czytanie na dobranoc. W czym tkwi siła tej książeczki? Mam trzy tropy…

Trop pierwszy to ilustracje.

Są wspaniałe. Bardzo szczegółowe, doskonale oddają sielski klimat Smalandii. Można wpatrywać się nie bez końca i  ciągle odkrywać coś nowego.

Trop drugi to tematyka.

Mam wrażenie, że dla dzisiejszych dzieci ta opowieść jest po prostu… egzotyczna. No bo ile współczesnych dzieciaków widziało kiedyś prawdziwą, żywą krowę, o byku nie wspominając? Nawet mali mieszkańcy wsi muszą czasem wybrać się na wakacje do gospodarstwa agroturystycznego, by doświadczyć takich atrakcji.

Trop trzeci to …. no to przecież Astrid Lindgren!

Autorka, która miała w ręku jakiś magiczny klucz do dziecięcych serc. Przyznajcie się, kogo ulubioną powieścią są nadal “Dzieci z Bullerbyn”? Przynajmniej połowa dorosłych, których znam właśnie unosi rękę. A przecież tam też niewiele fajerwerków. Więc może warto do kolekcji magicznych – zwyczajnych książek dołączyć i “Kallego”, świetnie wpasuje się między Lottę z Ulicy Awanturników a Braci Lwie Serce. Ja i moja córka serdecznie polecamy!

Kasia Krzysztofik, autorka bloga www.dziulkacrew.pl

Jak Kalle rozprawił się z bykiem
tekst: Astrid Lindgren
ilustracje: Marit Törnqvist
tłumaczenie: Anna Węgleńska
wiek 3+
Poznań 2017
twarda oprawa
28 stron
Więcej informacji na stronie Wydawnictwa Zakamarki