Halloween. Wiejemy do lasu. Recenzja

Praca przysłana na konkurs organizowany przez portal MiastoDzieci.pl z okazji Halloween 2008. Recenzja książki – ,,Wiejemy do lasu” Lyn Gardner – napisana przez Aleksandrę Kołakowską.

Bardzo lubię czytać książki przygodowe, fantastyczne, z dreszczykiem emocji.
Książka ,,Wiejemy do lasu” Lyn Gardner zawiera wiele fascynujących przygód Storm Eden, głównej bohaterki powieści. Podoba mi się, że dziewczynka jest w moim wieku. Mogłam się z nią utożsamić.
Podobnie jak Storm lubię przygody, podróże oraz aktywne życie. Podobnie również jak ona kocham swoją siostrę i gotowa jestem wiele dla niej zrobić. Storm nie wahała się stawić czoła złu, czarom i wszelkim przeciwnościom losu, by ratować siostry : Aurorę i Ani.

Storm jest bardzo odważna i bohaterska. Nieraz była o włos od śmierci, a jednak ryzykowała, nie poddawała się.To miłość siostrzana zwyciężyła.

Ukazane w powieści: miłość, dobro, odwaga zwyciężyły nad złem, chciwością, żądzą władzy. I to lubię w książkach najbardziej.

Postawa głównej bohaterki to główny powód tego, że książkę tę przeczytałam niemal jednym tchem. Opisane w bardzo ciekawy, malowniczy sposób przygody dziewczynek to wielka zaleta tej książki.
Podoba mi się również to, że zawiera ona dużo wątków z różnych bajek, min. ,,Czerwonego kapturka", Śpiącej królewny", ,,Jasia i Małgosi".

Pozwoliło mi to przypomnieć sobie te utwory, jednocześnie przenieść się w świat fantazji i czarów.
W książce nie zabrakło również scen z dreszczykiem emocji.
Duch dziewczynki siedzącej na grobie sióstr na cmentarzu to postać niesamowita. Dziewczynka jest pogodna, śpiewa piosenkę, a jednak przeszywa strachem. Po przeczytaniu tej sceny bałam się zasnąć.

Postacią w powieści, która nie wzbudziła we mnie pozytywnych uczuć jest doktor de Wilde. Autorka przedstawiła go w sposób drastyczny. Doktor to nie człowiek, ale wilk roznoszący zło. Gdy o nim czytałam napięcie rosło, a książka niemal latała mi w rękach.
Takie postacie muszą zaistnieć w utworze, by na ich tle móc docenić dobrych, pozytywnych bohaterów. Autorka pokazała cała gamę różnych charakterów, pozwalając czytelnikowi dokonać wyboru, osądzić ich.

Istnieje w powieści jeszcze pewien element, który powodował, że nie mogłam oderwać się od tej lektury. To tajemnica fujarki, zaczarowanego instrumentu, który Storm przekazała mama na łożu śmierci. Fujarka towarzyszyła dziewczynce podczas jej tajemniczych przygód. Pomagała jej, a jednocześnie była przyczyną wielu nieszczęść. Doktor de Wilde szukał piszczałki, by zawładnąć światem.
Książka ,,Wiejemy do lasu" bardzo mi się podobała. Kto lubi książki akcji, niech sięgnie po nią.

Aleksandra Kołakowska kl. V D
Szkoła Podstawowa nr 9 w Łomży

Ksiażka wydana nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia

Informacje na temat książki

Więcej prac w dziale artykułów KONKURSY LITERACKIE

Zapraszamy do KONKURSU Z OKAZJI HALLOWEEN

 Aleksandra Kołakowska zostaje nagrodzona ksiażką "Wampierk się opala" Wydawnictwa W.A.B.

Polecamy również  Merle i Kamienne Światło oraz Władca Czasu Trylogia fantasy



ZOBACZ TAKŻE:miłość