Edredon, Ciekawostki o polskich ptakach

Pióra. Cud ewolucji zbudowany z keratyny – tej samej substancji, co nasze włosy i paznokcie!

Grzeją lub chłodzą. Chronią przed wilgocią – a niektóre zatrzymują wodę niczym gąbka. Są najbardziej ekstrawagancką ozdobą lub zapewniają doskonały kamuflaż. Cudownie lekkie – jednocześnie wszystkie razem nawet 2-3 razy cięższe od szkieletu ptaka, którego okrywają. Ptak pozbawiony piór okazuje się zaskakująco… mały! Pióra nadają mu kształt i złudzenie wielkości. One też zapewniły ptakom niepodzielne panowanie na niebie i są ich wyłącznym znakiem rozpoznawczym. Bo wszystko inne gdzieś już było: latają owady i nietoperze, gniazda budują chociażby nasze Wiewiórki, jaja znosi wiele gadów, a nawet dwa gatunki ssaków… Pióra – mają tylko ptaki!

Każdego ptaka, w zależności od gatunku, pokrywa łącznie od 6,5 do 25 tysięcy tzw. piór właściwych. Niektóre wymieniają je raz na dwa lata, inne nawet trzy razy w roku. Robią to jednocześnie i całymi partiami – tak, że czasowo tracą zdolność lotu – lub stopniowo. I wszystkie ptaki mają w tym czasie prawo do irytacji i wybuchów złego humoru… W każdym razie od piór zależy życie ptaków.

Pióra są ogólnie znanym i cenionym dobrem w całej przyrodzie. Wykorzystują je ptaki, ssaki, owady. Od zawsze też fascynowały ludzi. Napędzały gospodarki wielu krajów i prowokowały konflikty zbrojne. Były wyrazem statusu i prestiżu, a także środkiem płatniczym – na Nowej Gwinei wciąż są. Do dziś są symbolem show-biznesu i luksusu. Piórami spisano i podpisano pierwszą na świecie oraz pierwszą w Europie konstytucję: 1787 – USA i 1791 – Polska. Wcześniej Galileusz i Kopernik piórami zatrzymali Słońce i ruszyli Ziemię. Piórom zawdzięczamy podstawy naszej kultury i cywilizacji – wielkie idee, największe światowe dzieła muzyki, literatury i poezji.

Dzisiaj najcenniejsze pióra – a konkretnie puch – noszą Edredony. Wartość rocznej sprzedaży specjalistycznej odzieży polarnej oraz przede wszystkim kołder i poduszek wypełnionych tym puchem znacznie przekracza 30 milionów euro. Cena jednej kołdry waha się od ponad 6 do ponad 30 tysięcy euro. Do nabycia są też i takie za ćwierć miliona. Dlaczego tak dużo? Bo ultra lekki puch jest najlepszym znanym na Ziemi materiałem termoizolacyjnym.

Dlaczego tylko 30 milionów euro? Bo puchu jest niewiele. Praktycznie jedynymi dostawcami są Islandczycy, którzy opatentowali technologię jego obróbki i traktują ją jako tajemnicę gospodarczą. Każdego roku 350 certyfikowanych zbieraczy pozyskuje łącznie około 2500kg. tego luksusowego surowca.

Puch jest wybierany bezpośrednio z gniazd Edredonów. Każda kaczka wyściela swoje gniazdo mniej więcej 17g cennego upierzenia, które wyskubuje wprost spod własnych piór okrywowych na brzuchu. Łącznie około 9 tysięcy ciemnoszarych piór puchowych. Świeży puch zabierany jest na początku okresu wysiadywania. Kaczce podkłada się trochę siana, do którego ona dołoży jeszcze nieco puchu. Ten – dla bezpieczeństwa jaj – pozostanie w gnieździe aż do wylęgu piskląt. Wówczas do kaczej kolonii powracają ludzie i zabierają niepotrzebny już ptakom puch. Po oczyszczeniu będzie on surowcem drugiej kategorii.

W zamian za ten wyjątkowy dar koloniom lęgowym Edredonów zapewnia się specjalną ochronę – również przed drapieżnikami. Stawia się tam nawet wielkie naziemne budki lęgowe, które osłaniają kaczki i ich cenne gniazda przed kapryśną, północną aurą. Lokalizacje takie mają specjalne oznaczenia – kaczki je rozpoznają i praktycznie tylko tam zakładają gniazd. Islandzkie Edredony stały się tak ufne, że kaczki nie przerywają wysiadywania nawet w momencie, gdy ludzie zabierają spod nich cenną wyściółkę.

Nie tylko ich kolonie, ale i same ptaki już od ponad 100 lat cieszą się prawną ochroną gatunkową – jedną z pierwszych na świecie. I jest to doskonały przykład współpracy z przyrodą i zrównoważonego rozwoju – zapoczątkowany ponad 1000 lat temu przez Vikingów.

Edredony w innych częściach Europy nie miały tyle szczęścia. Po okresie eksploatacji dla skór (szyto z nich peleryny i pledy), piór, a także jaj i mięsa, przyszedł czas na szybko postępującą zabudowę wybrzeży kontynentalnej Europy. Tak zniknęły Edredony również z południowego wybrzeża Bałtyku – naszego wybrzeża.

Tam, gdzie długowiecznym Edredonom pozwala się żyć, brązowe kaczki trzymają się w wielopokoleniowych klanach. Matki, babcie, ciotki, córki, siostry, kuzynki oraz sąsiadki – wszystkie dobrze się znają i współpracują ze sobą. Zakładają gniazda obok siebie. Bez protestu przyjmą i wysiedzą powierzone im jajo. Dopilnują kaczęta, gdy ich mama będzie posilać się w morzu – organizują w tym celu całe żłobki. Córki z poprzednich sezonów pomagają matkom wychować kolejne pokolenie – taki trening przyda im się gdy założą własną rodzinę. Będą wówczas miały 4 lata. Ekstrawagancko ubarwione kaczory dojrzewają wcześniej – ale one mają znacznie mniej obowiązków. I nie należą do klanu.

Bądźmy na pTAK! Na wszystkie sposoby.


Artykuł zaczerpnięty z wystawy Ptak też Człowiek! zrealizowanej przez organizację pożytku publicznego – Ptaki Polskie. Wystawa jest częścią Kampanii Bądź na pTAK!, prowadzonej dzięki dofinasowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, pod honorowym patronatem Ministerstwa Środowiska. Sponsorem Kampanii jest firma AMS S.A., a Partnerem Medialnym Portal ONET.pl

 

Autor zdjęcia:RSPB (Królewskie Towarzystwo Ochrony  Ptaków)

 

 

Zapraszamy do działu z ptasimi kolorowankami Miasta Dzieci!

Zachęcamy także do przyłączenia się do akcji przeciwko polowaniom na ptaki Niech Żyją!  

Zapisz się na newsletter !


ZOBACZ TAKŻE:przyrodaptaki