Dziecko jedzie na kolonie? Bez paniki!

Zbliża się czas letnich wyjazdów. Trwają gorączkowe rodzinne narady gdzie wysłać dziecko na kolonie, czy nie za wcześnie na pierwszy obóz, czy lepiej na sportowy czy kolonie wypoczynkowe? Jak wybrać właściwy obóz i po czym poznać dobrego organizatora?

Dobry organizator gwarancją bezpieczeństwa

Organizowaniem kolonii i obozów dziecięcych oraz młodzieżowych zajmują się biura turystyczne, specjalizujące się w tego rodzaju imprezach. Na co zwrócić uwagę? Biuro powinno mieć już za sobą kilka udanych sezonów, posiadać wpis do Rejestru Organizatorów i Pośredników Turystycznych w województwie, w którym ma główną siedzibę i posiadać certyfikat gwarancji ubezpieczeniowej. Ważne jest także, aby biura współpracowały z w miarę stałą kadrą wychowawców i instruktorów. Każda kolonia i obóz musi posiadać swojego kierownika, który zajmuje się sprawami organizacyjnymi.

Kadra z pasją

Wychowawcą obozowym może zostać osoba, która ukończyła odpowiednie kursy przygotowujące, zatwierdzone przez Kuratorium Oświaty. Najmłodsi mają inne potrzeby emocjonalne niż młodzież, dlatego opiekunami maluchów zostają osoby ciepłe, troskliwe i służące dzieciom pomocą w samoobsłudze. Na obozach tematycznych czyli np. sportowych, muzycznych, hobbystycznych wychowawcami mogą być osoby zajmujące się na co dzień daną dyscypliną np. instruktorzy tańca czy żeglarstwa, dobrze jeśli mają także jakieś doświadczenie pedagogiczne. Dobrzy organizatorzy zapraszają gości, którzy prowadzą warsztaty z prawdziwego zdarzenia, nierzadko z użyciem profesjonalnego sprzętu. Opiekunem dzieci może być także nauczyciel szkolny.
Wychowawca z pasją będzie potrafił udzielić nam w czasie obozu wyczerpującej informacji o naszym dziecku, nie oczekujmy jednak codziennych długich raportów, nie zabierajmy czasu przeznaczonego na opiekę nad dziećmi! Profesjonalny organizator zapewnia podczas pobytu jak najwięcej zajęć i mało czasu wolnego. Czytając ofertę, nie zadowalajmy się ogólnymi informacjami w rodzaju „gry i zabawy na świeżym powietrzu” – domagajmy się konkretnych informacji o planie pobytu na obozie.

 

Zakwaterowanie i wyżywienie

Podział na grupy wiekowe zabezpieczy wrażliwego malucha przed różnymi sytuacjami stresowymi. Wiele biur turystycznych najmłodsze dzieci zabiera w zupełnie inne miejsca niż młodzież, co dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo. Budynki oczywiście powinny mieć pozytywną opinię Straży Pożarnej, koniecznie być ogrodzone, ciepłe i czyste. Jednak pamiętajmy, że dla dziecka udany obóz to niekoniecznie pobyt w czterogwiazdkowym hotelu. Dla młodego człowieka liczy się atmosfera, program, kadra i koledzy przede wszystkim. Wspólna łazienka na korytarzu czy spanie na łóżkach piętrowych nie będzie dla niego za trudne, byleby zostały zachowane standardy higieny. Przeważnie organizator zapewnia 3 posiłki dziennie + podwieczorek w postaci owocu lub czegoś słodkiego. Napoje powinny być bez ograniczeń. Uwaga na obozy zagraniczne – pobyty są w hotelach, gdzie najczęściej posiłki serwowane są w formie stołu szwedzkiego i tylko dwa dziennie tzn. śniadanie oraz obiadokolacja.

Przygodowo, bajkowo czy sportowo?

To bardzo ważna kwestia: wysłać dziecko na kolonię zgodne z jego zainteresowaniami. Niektórzy rodzice zapominają, że wakacje służą do relaksu i odpoczynku, nie muszą polegać na szlifowaniu języka obcego, zdobywaniu kolejnych sprawności czy rozwijaniu talentu malarskiego. Na pierwszym wyjeździe przede wszystkim chodzi o dobrą zabawę dziecka, nabycie swobody w relacjach z rówieśnikami, zapanowanie nad tęsknotą, samodzielność w obsłudze. To aż nadto zadań dla malucha! Na pierwszy wyjazd malucha bez mamy i taty szukajmy więc takich ofert, które zapewniają dzieciom bogaty program uzupełniający, wycieczki, poznawanie kultury itd., ale niekoniecznie łączmy go ze szkoleniem survivalowym pod namiotem. W przypadku dziecka 9-letniego i starszego już można pokusić się na wyjazd artystyczny, związany z dyscypliną sportu uprawianą przez dziecko na co dzień, językowy czy inny. Obozy zagraniczne wymagają już od dziecka więcej samodzielności i odporności na stres. Zwykle za granicę wyjeżdżają dzieci nie młodsze niż 12-letnie. Dziecko powinno umieć samo zadbać o spożycie posiłku do określonej godziny, zaopatrzyć się w napoje na wyjście w teren, umieć posługiwać się obcą walutą itd.

 

Czasy, gdy dzieci na koloniach “po prostu były” już dawno minęły.

 

Obecnie mamy do wyboru obozy przygodowe (wszelkie Indiana Jonesa, pirackie, indiańskie itp.), survivalowe, magiczne, artystyczne (od tańca przez muzykę do sztuki plastycznej), żeglarskie, militarne, językowe, kreatywne, odchudzająco-kondycyjne, dla dziewczyn, dla chłopaków, sportowe, naukowe… oraz wiele innych.

 

Pamiętajmy o kilku zasadach:

 

1. Obozy maluszkowe to kategoria dla dzieci 5-10 lat, z podwyższonymi standardami bezpieczeństwa, specjalną kadrą i programem, często w wersji także 5-dniowej.

2. Na obóz sportowy nie powinno jechać dziecko, które wyjeżdża samodzielnie pierwszy raz i nigdy nie miało do czynienia z daną dyscypliną sportu.

3. Obozy zagraniczne przeważne mają tylko program rekreacyjny (czasem też zwiedzanie) i są przeznaczone dla dzieci raczej powyżej 10 lat, które będą potrafiły odżywiać się w formie stołu szwedzkiego czy posługiwać obcą walutą.

Artykuł udostępniamy dzięki uprzejmości Portalu Turystyki Dziecięcej KOGIS – organizatora kolonii, zimowisk, wycieczek szkolnych, internetowej bazie atrakcji turystycznych.

Zapisz się na newsletter !


ZOBACZ TAKŻE:streswakacjewyjazdy