Deskorolka niejedno ma imię. Na co zwrócić uwagę przy zakupie

Piękna pogoda sprzyja różnym sportowym szaleństwom i to bardzo dobrze, bo przecież już przedszkolak wie, że ruch to zdrowie! Technika szybko idzie do przodu – także w dziedzinie sportów dla amatorów. W tym artykule chcemy zachęcić Was do jazdy na deskorolce, a właściwie powinniśmy użyć liczby mnogiej, bo okazuje się, że deskorolka niejedno ma imię…

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Zanim przejdziemy do omawiania różnych typów deskorolek, zatrzymajmy się chwilę nad kwestią bezpieczeństwa. Jazda na desce na kółkach jest jednym z najbardziej urazowych sportów (zwłaszcza ta uprawiana wyczynowo), ale ryzyko groźnej kontuzji możemy znacznie ograniczyć przez założenie ochraniaczy. Niech nikt nie zaczyna jazdy bez kasku na głowie – to najważniejsza zasada! Będziecie się przecież poruszać wyłącznie po twardej nawierzchni i uderzenie głową o beton, asfalt czy kostkę najczęściej kończy się wstrząsem mózgu. W kasku jednak nic nam nie grozi. Podobnie postarajmy się o ochraniacze na łokcie i kolana oraz nadgarstki. Tak osłonięci z pewnością nie doznamy żadnej groźnej kontuzji.

Budowa deskorolki

Zmieniała się przez lata, początki tego sportu datuje się na lata 60. , kształt deski przypominał wtedy deskę surfingową z lekkim wygięciem. Zbudowane były z jednej warstwy drewna. Obecnie do wyrobu desek używa się drewna klonowego i składają się one zwykle z siedmiu warstw. Część podgięta z przodu to nose, a z tyłu tail. Deska ma lekki kształt rynny na całej długości.

Deskorolki różnią się także długością i szerokością.
Ponieważ sporo dobrych producentów desek to amerykańskie firmy, wartości przeważnie podawane są w calach. Na centymetry będzie to jednak: szerokość między 18 a 20,5 cm, a długość 78-81 cm.
Na wierzchu deski znajduje się warstwa, którą można pokrywać samoprzylepnym papierem ściernym, kupowanym w sklepach dla skaterów. Jest to warstwa ścieralna, aby służyła nam jak najdłużej, warto zadbać o jej czystość i nie stawiać na niej np. zabłoconych butów. Tracki to metalowe części pod deską, na których mocowane są kółka z łożyskami. Umożliwiają skręcanie deskorolką.
Kółka – cztery sztuki, wykonane są z poliuretanu i mają różny stopień twardości, od 90A do 101A. Im większa wartość, tym kółka są twardsze. Twarde służą do wykonywania tricków, do jazdy rekreacyjnej i dla początkujących wystarczą kółka z mniejszymi wartościami. Komplet kółek powinien mieć jednocześnie komplet łożysk po dwa na jedno kółko oraz po jednej tzw. tulejce. Łożyska są odpowiedzialne za szybkość kręcenia się kółek i mierzy się je wartościami ABEC, liczbami nieparzystymi od 1 do 7. Najczęściej stosowane to 3 i 5. Liczba 7 oznacza już bardzo dużą prędkość łożyska, nieodpowiednią dla początkujących. Kółka szybsze to mniej warstw teflonu w łożysku i też mniejsza odporność na uszkodzenia.
Oprócz tego z nową deską otrzymamy komplet śrubek i nakładek.

Uwaga!
Znanym problemem jest to, że amerykańskie śrubki są przeznaczone do kluczy, których wielkość mierzy się w calach, więc jeśli zgubicie oryginalny klucz do dokręcania to w Polsce nie znajdziecie jego odpowiednika.

 

Na zwrócić uwagę, kupując deskę

Przede wszystkim na długość, szerokość, profil deski oraz twardość kółek. Na początek najlepiej wybrać deskę średnich rozmiarów, jeśli użytkownik chwyci bakcyla, sam zdecyduje w późniejszym czasie czy woli deski dłuższe czy węższe itp. Dzieciom lepiej się będzie jeździło na deskach węższych i krótszych o nie najtwardszych kółkach.
Jeśli chodzi o firmy to większość są to amerykańskie, ale możemy też dostać i polskie deskorolki. Często firmy są związane z konkretnymi sportowcami, którzy lansują dany model, firmują swoim wizerunkiem i barwami. Nie zwracajmy zbytniej uwagi na rysunek na spodzie deski, gdyż zwłaszcza przy wykonywaniu tricków, prędzej czy później ulegnie zniszczeniu. Dobra deska dla początkujących powinna kosztować 120-200 zł, deskorolki za niższą cenę, kupowane w marketach zwykle starczają na dwa-trzy tygodnie jeżdżenia i w dodatku mogą skutecznie zniechęcić do uprawiania tego sportu, przez różne utrudnienia techniczne.

Jakie obuwie na deskę?

Niekoniecznie najdroższe, renomowanych firm i z przeznaczeniem do skateboardingu. Opinie wieloletnich skaterów są bardzo różne, ale wszyscy są zgodni co do jednego: niezależnie jakie buty kupicie, w przypadku uprawiania tego sportu wiele godzin tygodniowo, każde ulegną zniszczeniu po maksymalnie 7-9 miesiącach. Dlatego wybierając buty do jazdy na desce warto kierować się przede wszystkim zasadą bardzo grubej podeszwy, najlepiej dwu- lub trzywarstwowej. “Guma” powinna być stosunkowo wysoka, buty powinny mieć też usztywniony nosek, miękką wyściółkę, jakieś zabezpieczenie przed przesuwaniem się języka wewnątrz buta i być bardzo dopasowane do stopy.
Oczywiście w przypadku początkujących buty nie będą tak szybko ulegać zniszczeniu, warto jednak unikać jeżdżenia w tenisówkach czy nie daj Boże – sandałach i klapkach! Obuwie do tego rodzaju sportu musi zakrywać całą stopę i mieć grubą, płaską podeszwę.

Deskorolka niejedno ma imię

Skateboard – czyli typowa deskorolka z czterema kółkami i dwoma trackami, dostępna w różnych długościach i szerokościach jednak nie różniących się więcej niż kilka cm.
Longboard – dłuższe wersje tradycyjnych desek, służące do szybkiej jazdy ulicznej po dużym nachyleniu.

Mountainboard – długie deskorolki mające większe koła (składające się z opony, felgi i dętki) oraz amortyzatory i wiązania. Służą do poruszania się po praktycznie każdym terenie: kamieniach, polnej drodze itp. Są oczywiście wolniejsze od tradycyjnych desek.

Waveboard – posiadają jedynie dwa kółka, jeździć na nich jest trudniej, gdyż trzeba płynnie sterować ruchami ciała, nadają się do używania jedynie po równej nawierzchni.

Pennyboard – małe, plastikowe deskorolki przeznaczone wyłącznie dla dzieci, które nie mają ambicji uczyć się profesjonalnej jazdy, popularne w Polsce w latach 80., służą raczej do zabawy niż do nauki dobrej technicznie jazdy.

Snakeboard – klasyczna deskorolka, której blat podzielono na dwie części, zaś pomiędzy nie wmontowano poprzeczkę na zawiasach. Na tej desce oczywiście wykonamy inne tricki niż na klasycznej.

Artykuł udostępniamy dzięki uprzejmości Portalu Turystyki Dziecięcej KOGIS – organizatora kolonii, zimowisk, wycieczek szkolnych, internetowej bazie atrakcji turystycznych.

Zachęcamy także do lektury artykułu:

 

Zabawy z dziećmi na dworze 

 

 

Zapisz się na newsletter !