Czupieńki. Smok. Recenzja

Przepięknie ilustrowana książka. Ale tego nie trzeba podkreślać, jeśli wiadomo, że autorem obrazów jest Paweł Pawlak. Niesamowicie wymowne, kolorowe i oryginalne. To podoba się dzieciom. I dorosłym również, sama jestem tego przykładem.

Książka świetnie nadaje się na pierwsze czytanie bajek. "Przetestowałam" ją na moim dziecku. Córka wraca do Czupieńków często, bo ciągle znajduje w tej lekturze coś nowego. Za każdym razem innego Czupieńka, bardziej drobiazgowy szczegół czy nowy wyraz. Bo musicie wiedzieć, że to następna przygoda malutkich mieszkańców lasu. Tym razem poznają wielkiego stwora – Smoka Żarłoka. Ich znajomość nie zaczyna się jednak sympatycznie. Potwór przeszkodził Czupieńkom w zbieraniu pokrzepidełek, owoców potrzebnych im w zimie.

Pomimo tego, iż mali bohaterowie nie byli tak wielcy i silni jak Smok, dali nauczkę intruzowi. Nie było to niestety miłe, ale skończyło się dobrze. A nawet wszyscy bardzo się polubili. Czyż mogłoby być inaczej?

"CZUPIEŃKI. SMOK"
Gerard Moncomble, Paweł Pawlak
Autor: Gerard Moncomble
Tłumacz: Ewa Kozyra-Pawlak
Ilustrator: Paweł Pawlak
stron 36
format 210 x 227 mm
oprawa twarda
Media Rodzina

Polecamy również  Odważny Hipcio. Recenzja oraz Maleńkie Królestwo królewny Aurelki. Recenzja