Cyfrowi rodzice. Recenzja

Dacie wiarę, że w XIX wieku rodzice byli zaniepokojeni, bo ich dzieci uzależniały się od czytania książek? Dokładniej powieści, a precyzyjniej powieści romantycznych Jane Austen. Strach XIX-wiecznych rodziców przed powieścią porównywalny jest z dzisiejszym niepokojem przed fascynacją dzieci cyfrowym światem.

Książka Yaldy T.Uhls „Cyfrowi rodzice” wydana przez Wydawnictwo IUVI pozwola rodzicom i nauczycielom zapoznać się z pojęciami, które dotychczas były dla nich „czarną magią”. Jeśli czujecie, że rozwój świata multimediów Was przerasta, czujecie się w tym świecie zagubieni, nie wiecie do czego służy Pinterest, Twitter czy Snapchat, koniecznie skorzystajcie z poradnika autorki.

Chcąc bardziej podkręcić naturalną skłonność dzieci do nauki sami zapędziliśmy się w kozi róg inwestując w multimedia, aby dzieci od urodzenia uczyły się języków, obsługi ekspresu do kawy czy Układu Słonecznego. Zapominamy, że dzieci naśladują nasze zachowania, również w temacie korzystania z multimediów. Nie dziwmy się zatem, że dublują nasze zwyczaje w kwestii korzystania z telefonów, komputerów czy tabletów.

Książka udowadnia, że nie jest ważne czy czytasz papierową książkę, e-booka czy artykuł w internecie, ważne, że czytasz! Aczkolwiek młodsze dzieci (3-5 lat) więcej przyswajają z książki tradycyjnej niż z czytnika. Yalda T.Uhls pokazuje również korzyści z gier wideo – rozwój kreatywności i umiejętności życiowych, rozładowanie emocji. Zatem zanim całkowicie zakażesz dziecku grać w gry wideo, dobrze się zastanów. Zwracaj za to uwagę na treść gier.

Autorka pisze również o znaku naszych czasów, rozproszonej uwadze. Chorują na to rodzice i dzieci. Telefon, na nim multum aplikacji, tablet, komputer, Facebook, Snapchat, Instagram, Twitter… Powiadomienia o przychodzących informacjach. Często nic nie znaczących. Można zwariować.

Nie uciekniemy od techniki i postępującej digitalizacji życia, ale mamy wpływ na to, w jakim stopniu będziemy jej ulegać. Bądźmy czujni, ale nie przeczuleni. Zachowajmy zasadę złotego środka. Ważne są odpowiednie proporcje korzystania i niekorzystania z multimediów. Dzieci najaktywniej uczą się obserwując otaczający je świat niż patrząc w ekran komputera czy tabletu.

Dobrnęliście do końca? To zamknijcie komputer i idźcie na spacer.

Marta Tymowska-Malec, poligon-blog.blogspot.com
Cyfrowi rodzice
Autor: Yalda T. Uhls
Data wydania: 2016-05-18
Format: 13,5×20,5 cm
Liczba stron: 288
Więcej informacji: Wydawnictwo IUVI
Marta Tymowska-Malec

Marta Tymowska-Malec

Recenzentka wydarzeń kulturalnych i nowości wydawniczych. Miłośniczka podróży, dobrej kuchni i biegania. Mama Igora i dumna posiadaczka 2 kotów. Rodzinny kaowiec. Jak nie śpi, to planuje podróże. Jak śpi, to śni o podróżach. Uwielbia pracę z dziećmi. Autorka bloga www.poligon-blog.blogspot.com