Cyfrowe podręczniki w polskich szkołach

Rządowe plany wprowadzenia do szkół e-podręczników budzą sprzeciw tradycyjnych wydawców, którzy obawiają się gigantycznych strat finansowych. My, rodzice, doskonale wiemy, że chodzi o duże pieniądze – co roku wydajemy na szkolne książki po kilkaset złotych na jedno dziecko.

Jeszcze w 2012 roku e-podręczniki będą testowali uczniowie klas 4-6 w ok. 380 szkołach. Wybrane placówki dostaną sprzęt za darmo, więc eksperyment nie obciąży kieszeni rodziców. Jednak już 2014 roku w ramach programu "Cyfrowa szkoła" planowane jest wprowadzenie e-podręczników dla wszystkich uczniów. Takie rozwiązanie znacznie odciąży budżet Ministerstwa Edukacji. Czy to znaczy, że zaoszczędzą także rodzice?

Według najnowszych pomysłów cyfrowe podręczniki mają być darmowe, chociaż wydawnictwa forsują wprowadzenie płatnych licencji. Problemem pozostaje sfinansowanie tabletów dla uczniów. Na dzień dzisiejszy ich zakup (rzędu ok. 1000zł) mieliby ponieść rodzice. Nie każdego stać na taki wydatek. Istnieją także koncepcje, by w laptopy wyposażyć szkoły, a nie uczniów. Na to brakuje pieniędzy w budżecie.

Pomysł mógłby zaowocować znacznym odciążeniem dzieciecych plecaków i łatwiejszym wyszukiwaniem informacji. Z e-podręcznikami doświadczenia mają już dzieci m.in. z Holandii, Norwegii, Katalonii i Portugalii. Obecnie szacuje się, ze dostęp do internetu w domu ma zaledwie 9 % dzieci w Polsce. 

 

Autor tekstu : Joanna Engel



ZOBACZ TAKŻE:szkoła