Cała prawda o napojach energetyzujących

“Moje dziecko pije napoje energetyzujące, czy mam mu tego zabronić?” – zastanawia się wielu rodziców.
Napoje energetyzujące to grupa modnych wśród młodzieży łagodnych, bezalkoholowych drinków, które są sprzedawane w każdym sklepie spożywczym czy na stacji benzynowej. Są one przeznaczone dla osób obciążonych krótkotrwałym wysiłkiem umysłowym lub fizycznym. Napoje te początkowo wykorzystywane były przy leczeniu osób, które były narażone na stres i zmęczenie, na przykład przez żołnierzy w czasie akcji militarnych i sportowców.

Z czasem jednak trafiły one do powszechnego użycia i znalazły zastosowanie jako napoje pobudzające i zwiększające zdolność do koncentracji oraz przeciwdziałające zmęczeniu.

Nadużywanie takich napojów może powodować nadmierną stymulację układu nerwowego, przyspieszenie czynności serca, wzrost ciśnienia tętniczego, bezsenność a w niektórych przypadkach przy znacznym przedawkowaniu może doprowadzić nawet do śmierci. Fakt szkodliwego działania jednoznacznie można wiązać ze składem takich napojów, gdzie obok substancji obojętnych, takich na przykład jak woda, kwas cytrynowy lub cytrynian sodu, dwutlenek węgla, tauryna czy witaminy, znajdują się glukuronoloktany, kofeina i ekstrakty z guarany. Guarana będąca rośliną o silnym działaniu stymulującym, ma dużą zawartość alkaloidów (około czterokrotnie więcej niż kawa) takich jak kofeina i teobromina, które charakteryzują się znacznie przedłużonym działaniem biologicznym. Aby zamaskować gorzki smak alkaloidów, do napojów producenci dodają duże ilości cukru. Wszystko to brzmi dosyć strasznie ale trzeba sobie uświadomić, że straszne dopiero mogą być skutki nadmiernego spożywania tego tupu napojów.

Napojów energetyzujących nie powinny spożywać kobiety w ciąży, osoby chore na cukrzycę i przede wszystkim dzieci i młodzież poniżej szesnastego roku życia. Niestety na sprzedaż takich napojów nie ma nałożonych żadnych ograniczeń wiekowych, co jest często wykorzystywane przez nieświadomą młodzież.

Aneta Strelau
Mama Adasia i Wojtusia, dyplomowany dietetyk

Autor tekstu : Aneta Strelau



ZOBACZ TAKŻE:odżywianieporady