Bajki o misiach z czterech stron świata. Recenzja

Owiana mgiełką niezwykłości i magii więź pomiędzy misiami i dziećmi odradza się w naturalny sposób w kolejnych pokoleniach. Choć półki sklepowe uginają się pod naporem super interaktywnych i hiper edukacyjnych zabawek w życiu każdego dziecka przychodzi moment, w którym odkrywa ono pierwotną wręcz potrzebę posiadania… pluszowego misia. Towarzysza na dobre i na złe, na którego można liczyć w każdej zabawie, wyszeptać największe sekrety, do woli przytulać i ocierać łzy rąbkiem jego uszka.

Bezwarunkowych przyjaźni i bezkonfliktowych relacji w dorosłym życiu mamy jak na lekarstwo więc błogo jest patrzeć jak swoje pierwsze, najcenniejsze więzi pielęgnują nasze dzieci. Książka Anieli Cholewińskiej – Szkolik Bajki o misiach z czterech stron świata traktuje właśnie o owej wytęsknionej, pięknej i czystej przyjaźni pomiędzy misiami i dziećmi. Czytając ją maluchy nabiorą pewności, że jak świat długi i szeroki wartości takie jak uczciwość, oddanie, lojalność, zaufanie, czy zaangażowanie są kluczem do budowania dobrych relacji z innymi i że tędy właśnie prowadzi droga ku naprawdę ciekawemu i barwnemu życiu.

W czternastu zawartych w książce opowiadaniach zamknięte są niezwykłe historie dzieci i misiów z różnych zakątków Ziemi. Oprócz niecodziennych przygód i wszechobecnego ducha przyjaźni w opowieściach znajdziemy także drzwi do zaczarowanego świata różnorodności geograficznej, a co za tym idzie kulturowej. Wraz z Petitem, Fikusem, Metino, Maju Dżi, Nao i innymi niedźwiadkami dzieci poznają miejsca i nazwy charakterystyczne dla poszczególnych kontynentów, krajów, miast. W tle misiowych perypetii zobaczą Wieżę Eiffla, Big Bena, czy ferię barw karnawału w Rio. Dowiedzą się czy warto bać się duchów w Halloween, jak przyrządzić meksykańską tortillę i staną się uczestnikami chińskiej walki smoczych latawców. Dzięki nasyconym ciepłymi, głębokimi barwami, pastelowym ilustracjom Marty Kurczewskiej przed naszymi dziećmi stanie otworem wielki świat; w ich wyobraźni kształtu nabiorą słowa klucze: drzewo kwitnącej wiśni, latający dywan, igloo, sombrero, itp.

Książka to skarbnica wiedzy dla przyszłych obywateli świata. Naprawdę warto zabrać dziecko w zaproponowaną przez autorkę pełną nowości, odkrywczą podróż. Warto też pamiętać, że jak każda wyprawa w nieznane, lektura ta wymaga przewodnika. Jeżeli chcemy, by dzieci znalazły w książce coś więcej aniżeli bajki o misiach musimy pomóc im dostrzec i zrozumieć pozostałe elementy tej skomplikowanej układanki. Bo, czy bez naszego wyjaśnienia maluchy zrozumieją, że to angielska specyfika, by pić herbatę codziennie o piątej, czy będą wiedziały, że piękna budowla, nad którą przelatuje miś z Delhi to nie bajkowy zamek, lecz meczet – nieodłączny element indyjskiej architektury i religii? Dowiedzą się tego wszystkiego, jeżeli ich mądrzy i wszechwiedzący rodzice znajdą czas i chęci, by między wierszami czytanej książki snuć niekończące się opowieści o niezwykłościach otaczającego nas świata. Bajki o misiach… to świetny pretekst do rozmów, pogłębiania wiedzy, dalszych poszukiwań i wyzwanie rzucone rodzicom małych czytelników.

Ania Maschke

Bajki o misiach z czterech stron świata
Aniela Cholewińska-Szkolik
Liczba stron: 80
Wydawnictwo Zielona Sowa

Autor tekstu : Ania Maschke